in Books

„Zwodniczy punkt” – Dan Brown

at
zwodniczy-punkt-dan-brown

dsc_2764

“Najnowszy satelita NASA wykrywa niezwykły obiekt w lodowcach Arktyki, meteoryt ze śladami życia pozaziemskiego. Biały Dom przygotowuje się do poinformowania o odkryciu światowej opinii publicznej. Stanowiłoby ono sensację na miarę lądowania człowieka na Księżycu i zapewniło urzędującemu prezydentowi USA reelekcję. W calu zbadania meteorytu i stwierdzenia jego autentyczności na Arktykę udaje się grupa naukowców. Do grupy na osobiste polecenie prezydenta dołącza Rachel Sexton, analityk wywiadu, by przygotować opis znaleziska dla Białego Domu. Towarzyszy jej Michael Tolland, światowej klasy oceanograf. Wkrótce okazuje się, że rzekome odkrycie to precyzyjnie przygotowana mistyfikacja. Człowiek, który za tym stoi, zrobi wszystko, by prawda nie ujrzała światła dziennego. Rachel i Michael muszą uciekać, tropieni przez bezlitosnych komandosów-zabójców. Próbują ostrzec prezydenta i ustalić, kto kryje się za misterną intrygą, zwodniczym puntem na kreślonej przez nich mapie spisku…”

Zwodniczy punkt to trzecia książka Browna, którą miałam okazję przeczytać. Pierwszą był Kod Leonarda da Vinci, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Kolejne książki: Inferno i Zwodniczy punkt, trafiły w moje ręce dzięki wymianie – bardzo polecam taką formę nabywania nowych książek 😉 Po dwóch powieściach z Robertem Langdonem w roli głównej, przyszedł czas na poznanie innych bohaterów stworzonych przez Dana Browna.

Nie będę wam streszczać fabuły, gdyż opis z tylnej okładki robi to bardzo dokładnie.

Brown po raz kolejny zapewnił nam solidną dawkę napięcia i emocji. Nienawidzę go za to i kocham jednocześnie. Momentami tak przeżywałam rozwój akcji, że musiałam odkładać książkę, aby ochłonąć i nie powyrywać niechcący kartek z nerwów. Zwodniczy punkt ogromnie wciąga, a powieść nie daje nam się nudzić nawet na chwilę. Historia rzekomego meteorytu i odkrycia dowodów na życie w kosmosie jest bardzo ciekawa, choć przyznam, że nie wszystko było dla mnie jasne. Brown bawi się czytelnikami, podsuwając im możliwe rozwiązania zagadki, jednak ostatecznie i tak okazało się, że źle typowałam, kto za wszystkim stoi. Bardzo lubię, gdy w kryminałach i thrillerach pisarze mnie zaskakują.

Jedyne zastrzeżenie, jakie mam do Zwodniczego punktu to zupełnie niepotrzebny wątek romantyczny. Przez całą powieść w ogóle nie widziałam chemii między głównymi bohaterami i Brown mógł spokojnie sobie odpuścić to love story. Nie pasuje ono do powieści i wydaje się być dodane na siłę. I to właściwie tyle, jeśli chodzi o minusy tej książki.

Polecam gorąco i sama muszę się zmotywować do nadrobienia zaległości w twórczości autora Zwodniczego punktu.

Werdykt: TO READ

Share:

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.