in Books, Fantastyka, Literatura młodzieżowa

„Żniwiarz. Czerwone słońce” – Paulina Hendel

at
zniwiarz-czerwone-slonce-paulina-hendel

Pierwszy tom serii «Żniwiarz» jest dla mnie wyjątkowy, ponieważ to właśnie tę książkę po raz pierwszy Bibliofil objął patronatem medialnym. «Pusta noc» zakończyła się dosyć ciekawie, cieszę się więc, że Paulina Hendel nie kazała nam długo czekać na kolejną część. Co przygotowała w «Czerwonym słońcu»?

Czy bycie żniwiarzem może być dziedziczne? Magda i Feliks udowadniają, że tak. Kiedy dziewczyna ginie zamordowana przez Pierwszego, nikt nie spodziewa się, że za niespełna rok wróci do Wiatrołomu w innym ciele i jeszcze bardziej pyskata niż zwykle. Dziewczyna czuje, że dostała drugą szansę i za wszelką cenę chce się zemścić za swoją śmierć. Ale jak to zrobić, kiedy Pierwszy gdzieś zniknął i nikt nie wie ani jak go odnaleźć, ani tym bardziej jak zabić. No, jeśli chodzi o drugą kwestię, to prawie nikt nie wie…

«Pusta noc» bardzo mi się podobała, ale miałam uwagi do relacji między Magdą a Mateuszem. Nie czułam między nimi chemii, a ich związek wydawał się być jakiś taki na siłę, byle tylko autorce wszystko się zgadzało dla głównego wątku. Chociaż więc mam sentyment do tej książki, mimo wszystko odczuwam ten jeden minus jako drobną szpilkę, która mnie uwiera. W «Czerwonym słońcu» znów pojawia się coś podobnego, na szczęście wątek był jedynie drugoplanowy i miał niewielki wpływ na fabułę. Uff, mało brakowało. Mam nadzieję, że w trzecim tomie Hendel nie popsuje tej równowagi.

Po raz kolejny autorka nie daje odetchnąć nam i głównym bohaterom, cały czas rzucając im pod nogi bezlitosnych nawich. Pojawiają się błędy, wieszcze, a nawet bezkost. I jak w poprzednim tomie odczuwałam nieco przesyt, tak teraz uważam, że tych demonów było w sam raz. W końcu Magda, jako świeżo upieczony żniwiarz, musi nabrać doświadczenia. Ale sporo nawich wiąże się z czymś jeszcze, nie będę jednak wam nic spoilerować. Do tego, żeby nie było zbyt monotematycznie, pojawiają się nowi bohaterowie drugoplanowi, którzy do całej historii wnoszą sporo ikry i świeżości.

 

Muszę przyznać, że drugi tom jest dużo lepszy niż pierwszy. Jest sporo akcji i humoru, a słowiańskie demony nie powinny was zawieść. Podoba mi się kierunek, w którym zmierza ta historia i szczerze nie mogę doczekać się trzeciego tomu, tym bardziej, że Hendel nieźle namieszała przy zakończeniu i właściwie nie wiadomo, dokąd cała historia zmierza.

 

Werdykt: TO READ!!!

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona

 

«Czerwone słońce» to drugi tom serii o słowiańskich demonach i walczących z nimi żniwiarzach. Magda zostaje zamordowana przez Pierwszego i nikt nie spodziewa się, że wróci na ziemię w nowym ciele i z nowymi umiejętnościami. Feliks będzie musiał się pogodzić z tym, że do jego rodziny doszedł nowy pogromca nawich. Druga część jest jeszcze lepsza niż pierwsza – sporo w niej akcji i dobrego humoru. Świeżości wnoszą nowi świetni bohaterowie drugoplanowi. Jeśli «Pusta noc» wam się podobała, to w tej części przepadniecie!

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Dla mnie obydwa tomy były równie dobre, ale liczę, że 3 będzie trochę lepszy. 🙂