Mamy XXI wiek, czasy, kiedy na porządku dziennym jest to, że wiążemy się z drugą osobą z miłości. Żyjąc w Europie, wydaje nam się to czymś oczywistym, ale gdzieś tam, w podświadomości, dobija się myśl, że nie wszędzie tak jest.

Chiny nigdy mnie nie pociągały. W ogóle z całą Azją mam problem, nie potrafię odnaleźć się w ich kulturze, ich sposobie myślenia. Tylko Japonia czaruje mnie swoim urokiem i kiedyś chciałabym zwiedzić chociaż jej ułamek. A Chiny? Zawsze odrobinę mnie przerażały, szczególnie po lekturze biograficznych «Dzikich łabędzi» Jung Chang. Z drugiej strony, to właśnie lektura przejmującej książki Chang sprawiła, że zwróciłam uwagę na reportaż Doriana Malovica.

Jak kochają Chińczycy?

Ponad miliard obywateli. Komunistyczne Chiny w czasach kapitalizmu, wciąż pamiętające reżim Mao Tse-tunga. Czy w takim kraju jest miejsce na prawdziwą miłość? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć autor, a wynik jego badań jest nieco przerażający. Malovic, francuski dziennikarz, od lat specjalizuje się w tematyce chińskiej kultury, a «Miłość made in China» to jego trzecia książka. Reportażysta odbył wiele rozmów z kobietami w różnym wieku oraz kilkoma mężczyznami, którzy przedstawili ciężki do zaakceptowania obraz relacji międzyludzkich w najludniejszym państwie świata.

Miłość made in China - Dorian Malovic

All you need is love

Miłość to nie tylko uczucie łączące ludzi, ale także jeden z najważniejszych motywów w literaturze, kinematografii, muzyce – w całej popkulturze. Czy znacie jakąś powieść, w której nie ma choćby maleńkiego wątku dotyczącego miłości? Nawet w kryminale czy westernie, choćby na marginesie, ale musi się pojawić. Jestem pewna, że można go też znaleźć w tekstach utworów heavy metalowych. W dzisiejszych czasach to chyba najbardziej skomercjalizowane uczucie, a w kulturze Zachodu zaczyna panować coraz większa swoboda. Dla Europejczyka czy Amerykanina poszukiwanie partnera dla dziecka przez rodziców, małżeństwa zaplanowane już przy narodzinach czy podział na klasy społeczne odeszły do lamusa. Przecież to nie średniowiecze! Ale Zachód to Zachód, schody zaczynają się, kiedy spojrzymy w kierunku Bliskiego Wschodu lub… Azji.

Kapitalistyczne rozpasanie czy komunistyczny reżim?

Wydawać by się mogło, że Chiny otrząsnęły się już po ciężkich czasach władzy Mao i w najlepsze korzystają z kapitalistycznej swobody, ale nic bardziej mylnego, co uświadamia w swojej książce Malovic. Dziennikarz zawarł w niej wszystko to, co w Chinach i chińskiej kulturze mnie przeraża. Kiedy na Zachodzie feminizm i hasło, że mężczyzna nie jest potrzebny kobiecie, coraz mocniej dochodzą do głosu, w Chinach ukończenie 25 roku życia bez perspektyw na szybkie zamążpójście to tragedia, a kobiety zaczynają być nazywane resztkami, którym z roku na rok coraz ciężej będzie znaleźć partnera, bo o miłości właściwie nie ma co mówić.

Miłość made in China - Dorian Malovic

To gdzie ta miłość?

Malovic obnaża przerażający obraz tego, jak mało ważna w Chinach jest miłość i jak wielką tragedię wyrządził ludziom bieg historii. Konfucjusz i Mao to dwie postaci, które wciąż żyją w świadomości Chińczyków i od których ci nie potrafią się uwolnić. Ich nauki są tak zakorzenione w kulturze, że nie da się ich już wyplenić. Miłość? Na co komu miłość, kiedy są pieniądze? Romantyczne spotkanie w parku, elektryzujące pierwsze wejrzenie, a może przypadkowa rozmowa w kolejce po kawę? To niejeden scenariusz na scenę do filmu romantycznego, ale na pewno nie do spełnienia w Chińskiej rzeczywistości.

Miłość w Chinach od A do Z

Autor «Miłości made in China» przedstawia różne punkty widzenia i różne tematy: agencje matrymonialne, portale randkowe, rodzice poszukujący partnera dla dziecka, homoseksualizm, rozwody, przemoc. Pojawia się też temat prostytucji i konkubinatu – utrzymanek żonatych mężczyzn. Po przeczytaniu książki Malovica ciężko pomyśleć, że w Chinach prawdziwa miłość może w ogóle istnieć. Zabrakło mi trochę takich przykładów, dla równowagi. Książka jest przerażająca i mam szczerą nadzieję, że jednak są i szczęśliwe pary, które poznały się gdzieś przypadkiem i po prostu w sobie zakochały, bez wtrącania się rodziców, bez handlowania swoim wykształceniem i pensją.

Podsumowując

Nadal nie przepadam za Chinami i nie wiem, czy jeszcze kiedyś sięgnę po książkę, która dotyczy tego kraju, ale mimo wszystko cieszę się, że przeczytałam «Miłość made in China», bo to bardzo ciekawy reportaż. Jeśli macie podobnie, jak ja, myślę, że mimo wszystko możecie zaryzykować.

Bibliofilem być recenzje książek

Werdykt: TO READ

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Znak Horyzont

 

NA SKRÓTY

«Miłość made in China» to reportaż doświadczonego francuskiego dziennikarza, Doriana Malovica, specjalizującego się w tematyce Chin. W swojej książce obnaża związki małżeńskie i poszukiwania partnera życiowego w najbardziej zaludnionym kraju świata. Jest kontrowersyjnie, wstrząsająco, ale też rzetelnie – autor odbył wiele rozmów z Chinkami i Chińczykami, a ich odpowiedzi analizuje opierając się na kulturze i przeszłości doświadczonego przez historię państwa. Nie przepadam za książkami dotyczącymi Chin, ale reportaż Malovica czytało mi się bardzo dobrze.