„Zapiski stolarza, czyli jak stary strych przemienił się w piękne mieszkanie” – Ole Thorstensen


Books, Inne / sobota, Grudzień 23rd, 2017

Kiedy sięgnęłam po «Zapiski stolarza», myślałam, że to swego rodzaju poradnik dla osób, które planują remont, że autor dzieli się radami na podstawie historii przemieniania strychu w mieszkanie. Okazało się, że to zupełnie inna książka, ale chyba właśnie dlatego jeszcze bardziej fascynująca.

 

Ole Thorstensen jest z zawodu cieślą, rzemieślnikiem z krwi i kości. Ma własną, jednoosobową firmę a o zlecenia musi walczyć, nawet jeśli klienci sami się do niego zgłaszają. Jego codzienność to ciężka praca fizyczna oraz… sporo spraw papierkowych, za którymi nie przepada. Ale Ole przymyka oko na nudę tych drugich, bo liczy się dla niego to, że może zajmować się tym, co kocha – budowaniem i remontowaniem.

«Zapiski stolarza», chociaż są relacją z remontu, wcale nie mają nam poradzić jak taki remont wykonać samemu. To raczej opowieść o zawodzie cieśli z powołania i z doświadczeniem, które z powodzeniem wykorzystuje rzemieślnik w swojej pracy. Jestem zachwycona prostotą tej książki, ale jednocześnie niecodziennym tematem. Widząc budowlańców, malarzy, stolarzy itd. nie zastanawiamy się nad tym, jak fascynujący może być ich zawód. Dla wielu ludzi to zwykłe prace fizyczne, które ktoś musi wykonywać. Okazuje się jednak, że to zawód jak każdy inny – można go wykonywać z pasją i oddaniem, a chęć stworzenia dla kogoś pięknego wnętrza jest ważniejsza, niż wielkie zarobki.

Ole Thorstensen prowadzi nas przez zamianę jednego z poddaszy na część mieszkalną, od momentu starania się o zlecenie, po ukończenie go i dopełnienie wszelkich formalności. Tydzień po tygodniu opisuje postępy prac, opowiadając jednocześnie o czynnościach, które wykonuje on i zatrudnieni przez niego podwykonawcy, wspominając też od czasu do czasu o swoim czasie prywatnym i znajomych. To, co zachwyciło mnie najbardziej, to sposób, w jaki Thorstensen opowiada o tym wszystkim. Prosty język, momentami fachowy, ale każda strona przepełniona jest dosłownie pasją i oddaniem temu, czym autor książki się zajmuje.

Po lekturze «Zapisków stolarza», gdybym mieszkała w Norwegii i szukała kogoś do remontu mieszkania, Ole Thorstensen miałby u mnie pracę jak w banku. Fantastyczny pomysł na książkę i mam nadzieję, że przyniósł on autorowi popularność nie tyle w świecie literackim, co w zawodowym.

 

Werdykt: TO READ!!!

*za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

 

NA SKRÓTY

«Zapiski stolarza» Ole Thorstensena to książka, która pokazuje zawód cieśli od środka. Autor opowiadając o przemienianiu strychu w mieszkanie, odkrywa przed nami tajemnice swojego fachu, ukazując jednocześnie, jaką pasją można darzyć swój zawód. Prosta, ale jednocześnie niezwykła książka.   

  • Mnie najbardziej zaskakuje jak po bardzo odmienne książki potrafisz sięgać. 😀 Ja sama z siebie chyba bym jej nie przeczytała, ale jednak po twojej recenzji jestem jej ciekawa. 😀