in Films

„Zanim się pojawiłeś”

at
zanim-sie-pojawiles

7730927.3

Uwielbiam komedie romantyczne, dlatego na Zanim się pojawiłeś czekałam z ogromną niecierpliwością. Zwłaszcza, że ostatnio do kina chodzę właściwie tylko na filmy fantastyczne: Star Wars, Batman vs Superman, Kapitan Ameryka, Alicja po drugiej stronie lustra itd. Należy mi się więc jakaś mała odmiana 😉

Zanim się pojawiłeś to ekranizacja książki Jojo Moyes o tym samym tytule, uwielbianej przez miliony kobiet na całym świecie. Film opowiada historię Lou, która po stracie pracy w kawiarni trafia na ofertę opieki nad Willem Traynorem – trzydziestokilkuletnim mężczyzną, który dwa lata wcześniej, w wyniku wypadku, doznał porażenia czterokończynowego i nie może nic zrobić samodzielnie. Początkowa niechęć obojga przeradza się w przyjaźń a z czasem i w coś więcej. Okazuje się jednak, że praca Lou nie polega tylko na opiece nad mężczyzną – dziewczyna musi przekonać Willa, że ma po co i dla kogo żyć. Nie jest to jednak łatwe, gdy pamięta się swoje życie przed wypadkiem, a młody Traynor był mężczyzną, który wiedział, jak korzystać z możliwości, które daje, i żył jego pełnią.

Zanim-się-pojawiłeś_1

Ekranizacja rzadko kiedy dorównuje pierwowzorowi książkowemu. W tym przypadku jednak za scenariusz odpowiadała sama autorka książki, co mogło wyjść tylko na dobre! Oczywiście cała historia musiała zostać nieco okrojona, niektóre wątki nie pojawiły się w ogóle, to samo dotyczy części bohaterów, nie dopatruję się w tym jednak problemu. Jedyne, czego mi zabrakło, to niedopowiedzenia na temat incydentu w młodości Lou, który wpłynął na jej dorosłe życie i tkwienie w miejscu. Reszta filmu jest prawie idealnie zgodna z książką 🙂

Zanim_się_pojawiłeś_5

Wybór Emilii Clarke na odtwórczynię roli Lou był strzałem w dziesiątkę. Aktorka idealnie odegrała roztrzepaną, wesołą dziewczynę, która nie myśli o przyszłości, nie ma planów – żyje tu i teraz. Jestem zachwycona również doborem ubrań dla Lou – chyba nie mogłam sobie wyobrazić idealniej pasujących do charakteru postaci sukienek, sweterków i butów. Aż sama mam ochotę kompletnie zmienić swój styl 😀 Oczywiście nie można też pominąć przystojnego Sama Claflina w roli Willa – jeśli dziewczyny jeszcze nie wzdychają do tego aktora, to po Zanim się pojawiłeś na pewno to się zmieni! Ja chyba jestem już za stara na takie rzeczy, albo po prostu Benedict Cumberbatch tak rozsiadł się w moim sercu, że nie ma miejsca dla innych 😉

Bardzo polecam film. Masa śmiechu, chwile na refleksje, trochę smutku i płaczu. Jeśli wybieracie się na seans, nie zapomnijcie chusteczek!

Share:

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Marta_

    Myślałam, że łzy będą płynęły strumieniami, ale niestety (a może stety) tak nie było, co nie zmienia faktu, że film był cudowny! Sam Claflin to mój ulubiony aktor i nie mogłam wyobrazić sobie nikogo innego w roli Willa. Uważam, że Emilia Clarke również była wspaniała! I w ogóle wszyscy byli cudowni! Romantyczny film roku! 😀 <3

    • Mnie troszkę ściskało w gardle pod koniec filmu, ale spodziewałam się więcej ryczenia :p Ale może to dlatego, że doskonale wiedziałam, jak film się skończy, stąd brak aż takich emocji 🙂

  • Ja mam podobnie, chodzę do kina tylko na filmy Marvela lub ekranizacje książek (Niezgodna/Igrzyska Śmierci), ale nie pamiętam kiedy byłam właśnie tak takim zwykły, miłym filmie. Dlatego na „Zanim się pojawiłeś” pojadę w weekend 🙂

    • Ale to też ekranizacja książki 😀

      • No tak, ale taka normalniejsza, bez efektów specjalnych i innych bajerów 🙂