„Zaklinacz czasu” to zupełnie spontaniczny nabytek, ale czy trafiony? Jest to pierwsza powieść Mitcha Albom’a, którą przeczytałam, chociaż na mojej liście cały czas widnieje inna książka tego pisarza – „Pięć osób, które spotykamy w niebie”. Niestety tej pozycji nigdzie nie mogę znaleźć.

Głównym bohaterem powieści jest Dor, mężczyzna żyjący w czasach wieży Babel, który już jako dziecko interesował się liczbami. To właśnie on jest pierwszym człowiekiem, który zaczyna odliczać czas i właśnie za to zostaje ukarany. Mamy też dwóch bohaterów współczesnych: nastolatkę Sarah Lemon przeżywającą pierwszą miłość i Victora Delamonte, 80 letniego biznesmena chorego na raka. Wszystkich połączy jedno: pragnienie wpłynięcia na upływ czasu.

„Zaklinacz czasu” to piękna baśń dla dorosłych, ukazująca nam, jak bardzo czas nami rządzi. Cała historia napisania jest w taki sposób, abyśmy dokładnie mogli wszystko sobie wyobrazić. Pełna jest bajkowych opisów, czarów, magii. Myślę, że książka jest idealnym podkładem pod film i mam nadzieję, że takowy się pojawi.

Jednym słowem – polecam! Bardzo chętnie przeczytam jeszcze kiedyś coś tego autora 🙂

Werdykt: TO READ!