in Films

„Zaginiona dziewczyna”

at

Dawno nie robiłam recenzji filmu, więc czas to nadrobić. Obejrzałam dziś w końcu Zaginioną dziewczynę i film zrobił na mnie takie wrażenie, że muszę parę słów o nim tutaj napisać. Zaginiona dziewczyna„Wizjonerski thriller w reżyserii mistrza gatunku Davida Finchera, nominowanego do Oscara twórcy: ”The Social Network”, ”Ciekawego przypadku Benjamina Buttona”, ”Podziemnego kręgu”, ”Gry” i ”Dziewczyny z tatuażem”, ekranizacja bestsellerowej powieści Gillian Flynn. Młoda kobieta znika bez śladu w dniu piątej rocznicy ślubu. Wszystkie podejrzenia padają na męża, który wspierany przez swą siostrę postanawia dowieść swojej niewinności i rozwiązać zagadkę. W rolach głównych: nagrodzony Oscarem Ben Affleck (”Armageddon”), Rosamund Pike (”Śmierć nadejdzie jutro”), Neil Patrick Harris (”Smerfy”), Missi Pyle (”Charlie i fabryka czekolady”) i Kim Dickens (”Kod Merkury”).”

(Multikino)

Rzadko kiedy biorę się za oglądanie ciężkich filmów. Jestem zdania, że filmy są rozrywką i powinny odstresowywać, dlatego wybieram (a raczej wybierałam, bo ostatnio oglądam samą fantastykę ;)) zazwyczaj lekkie (nie mylić z głupimi) komedie i komedie romantyczne. O Zaginionej dziewczynie było głośno przez długi czas. Co chwilę natykałam się na różnych blogach ze wzmiankami czy to o filmie czy o książce, że sama w końcu nabrałam ochotę dowiedzieć się, czym tak ludzie się zachwycają. Jedyne, co mnie lekko odrzucało od filmu, to Ben Affleck, za którym nie bardzo przepadam (sama nie wiem czemu) i sam motyw zaginięcia zapowiadający raczej ciężką historię. Dziś jednak miałam chwilę wolnego, wszystkie aktualne seriale nadrobione, więc pomyślałam, że to dobry czas na film Davida Finchera. I to był świetny wybór.

Zaginiona dziewczyna wciąga już od pierwszego ujęcia a Fincher umiejętnie buduje napięcie z minuty na minutę. Większość filmów zazwyczaj mi się dłuży, zdecydowanie bardziej przemawia do mnie forma seriali, ale Gone girl oglądałam z zapartym tchem i nawet po tych 2,5h było mi mało. Rosamund Pike jako Amy Dunne jest hipnotyzująca. Do tej pory widziałam z nią tylko jeden film – Dumę i uprzedzenie i zrobiła na mnie świetne wrażenie. W Gone girl idealnie wciela się w rolę psychopatki próbującej zniszczyć życie swojego męża. Ben Affleck również idealnie wpasowuje się w rolę partnera z początku idealnego, ale z czasem wycofującego się, przestającego dbać o własne małżeństwo i żonę. Związek tych dwoje to historia pary, która z pozoru tworzy idealnie dopasowany duet, ale kiedy przestają się o siebie starać, doprowadza to do nieuniknionej katastrofy. A taką jest tytułowe zaginięcie Amy i motyw z nim związany.

Po obejrzeniu filmu mam nieodpartą chęć po sięgnięcie po książkę Gillian Flynn. Co prawda zakończenie nie do końca uważam za udane, nie wpływa to jednak bardzo na cały film, który jest fantastyczny. Zaginiona dziewczyna to kawał dobrego thrillera i jeśli lubicie ten gatunek, a jeszcze nie mieliście okazji obejrzeć tego dzieła Finchera, koniecznie nadróbcie!

Share:

Marth

  • Mizu

    Polecam książkę, trzyma napięciu tak, jak film. Nawet mimo tego, że wiesz, jak się skończy – ja też najpierw obejrzałam film, ale i w książkę się wciągnęłam. 🙂

    A film to arcydzieło.

  • Film wciąga niesamowicie. Ja też się obawiałam Bena, ale w tym filmie nie przeszkadzał. Za to Rosamund była cudowna !
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    • Rosamund Pike powinna dostać Oskara za tę rolę, była fantanstyczna 🙂

  • Anna

    Najpierw przeczytałam książkę i choć czytało się dobrze, to trochę trąciła taką… „amerykańskością” 😀 Bohater którego gra Ben – straszny! Czułam do niego antypatię już od samego początku.

    W książce zakończenie zrobiło na mnie duże wrażenie. Potem dopiero obejrzałam film i cóż… scena powrotu z ‚niewoli’ mnie rozśmieszyła 😉

    Tak poza tym to można przeczytać książkę albo obejrzeć film, ale to raczej takie ‚oglądadło’ i ‚czytadło’ dla zabicia czasu 😀