Dawno nie robiłam recenzji filmu, więc czas to nadrobić. Obejrzałam dziś w końcu Zaginioną dziewczynę i film zrobił na mnie takie wrażenie, że muszę parę słów o nim tutaj napisać.

Rzadko kiedy biorę się za oglądanie ciężkich filmów. Jestem zdania, że filmy są rozrywką i powinny odstresowywać, dlatego wybieram (a raczej wybierałam, bo ostatnio oglądam samą fantastykę ;)) zazwyczaj lekkie (nie mylić z głupimi) komedie i komedie romantyczne. O Zaginionej dziewczynie było głośno przez długi czas. Co chwilę natykałam się na różnych blogach ze wzmiankami czy to o filmie czy o książce, że sama w końcu nabrałam ochotę dowiedzieć się, czym tak ludzie się zachwycają. Jedyne, co mnie lekko odrzucało od filmu, to Ben Affleck, za którym nie bardzo przepadam (sama nie wiem czemu) i sam motyw zaginięcia zapowiadający raczej ciężką historię. Dziś jednak miałam chwilę wolnego, wszystkie aktualne seriale nadrobione, więc pomyślałam, że to dobry czas na film Davida Finchera. I to był świetny wybór.

Zaginiona dziewczyna wciąga już od pierwszego ujęcia a Fincher umiejętnie buduje napięcie z minuty na minutę. Większość filmów zazwyczaj mi się dłuży, zdecydowanie bardziej przemawia do mnie forma seriali, ale Gone girl oglądałam z zapartym tchem i nawet po tych 2,5h było mi mało. Rosamund Pike jako Amy Dunne jest hipnotyzująca. Do tej pory widziałam z nią tylko jeden film – Dumę i uprzedzenie i zrobiła na mnie świetne wrażenie. W Gone girl idealnie wciela się w rolę psychopatki próbującej zniszczyć życie swojego męża. Ben Affleck również idealnie wpasowuje się w rolę partnera z początku idealnego, ale z czasem wycofującego się, przestającego dbać o własne małżeństwo i żonę. Związek tych dwoje to historia pary, która z pozoru tworzy idealnie dopasowany duet, ale kiedy przestają się o siebie starać, doprowadza to do nieuniknionej katastrofy. A taką jest tytułowe zaginięcie Amy i motyw z nim związany.

Po obejrzeniu filmu mam nieodpartą chęć po sięgnięcie po książkę Gillian Flynn. Co prawda zakończenie nie do końca uważam za udane, nie wpływa to jednak bardzo na cały film, który jest fantastyczny. Zaginiona dziewczyna to kawał dobrego thrillera i jeśli lubicie ten gatunek, a jeszcze nie mieliście okazji obejrzeć tego dzieła Finchera, koniecznie nadróbcie!