in Books

„Zaginiona dziewczyna” Gillian Flynn

at
zaginiona-dziewczyna-gillian-flynn

“Jest upalny letni poranek, a Nick i Amy Dunne obchodzą właśnie piątą rocznicę ślubu. Jednak nim zdążą ją uczcić, mądra i piękna Amy znika z ich wielkiego domu nad rzeką. Podejrzenia padają na męża. Nick coraz więcej kłamie i szokuje niewłaściwym zachowaniem. Najwyraźniej coś ukrywa i bez wątpienia daleko mu do wymarzonego ideału – ale czy rzeczywiście jest zabójcą? Z siostrą Margo u boku próbuje udowodnić swoją niewinność. Jednak jeśli Nick nie popełnił zbrodni, co się stało z jego cudowną żoną?”

Kilka miesięcy temu udało mi się nadrobić film z Benem Affleckiem i Rosamund Pike. Zrobiłam to przede wszystkim dla odtwórczyni postaci Amy Dunne, którą kojarzyłam jedynie z roli delikatnej i eterycznej Jane Bennet w Dumie i uprzedzeniu. Byłam ciekawa, jak poradziła sobie w thrillerze, skoro dostała za tę rolę nominację do Oscara. Film mnie zachwycił (recenzję możecie przeczytać tu), więc kwestią czasu było sięgnięcie po książkę.

Zaginiona dziewczyna to studium małżeństwa Amy i Nicka Dunne. Ich związek wydaje się idealny, do czasu, gdy kobieta nagle znika, dokładnie w ich piątą rocznicę ślubu. Akcja poszukiwawcza z dnia na dzień nabiera coraz większego tempa. Z tą samą werwą Nick ma coraz większe problemy. Jako mąż jest pierwszym podejrzanym, a na jaw wychodzą fakty, które wolałby ukryć. Okazuje się, że ich małżeństwo wcale nie było tak udane i każde z nich ma coś na sumieniu. A zaginięcie Amy to bardziej skomplikowana sprawa.

Mimo że znałam już całą historię i rozwiązanie zagadki, książka i tak ogromnie mnie wciągnęła. Bardzo podoba mi się pomysł, aby pisać historię raz z punktu widzenia Nicka, raz Amy. Flynn stworzyła świetną powieść psychologiczną, studium małżeństwa, które mogłoby mieć wszystko, gdyby tylko bardziej się starali i więcej uwagi poświęcali sobie nawzajem. Nick momentami mnie przerażał i wydawał się najgorszym wyobrażeniem mężczyzny u bok. Z biegiem stron jednak wychodziło na jaw, że Amy też miała różki i sporo na sumieniu. Patrząc na ich małżeństwo można wyciągnąć wnioski, czego nie należy robić.

Podoba mi się, że twórcy filmu bardzo mocno trzymali się książki. Były szczegóły, które nieco się różniły, ale ogólnie historia jest ta sama. W filmie zakończenie wydawać się może nieco ucięte, zbyt krótko opowiedziane, niedomówione, w książce zaś jest przegadane, niepotrzebnie się ciągnie. Kiedy już doszłam do rozwiązania zagadki zaginięcia Amy i największe napięcie opadło, ciągnięcie historii przez ponad 50 stron jest niepotrzebne, można było to znacznie skrócić. Jest to jednak tylko jedna rzecz, do której mogę się przyczepić.

Książka jest świetna, wciąga niesamowicie. Zdecydowanie polecam! A za jakiś czas przekonacie się, czy moim zdaniem Dziewczyna z pociągu jej dorównuje.

Werdykt: TO READ!!!

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • To jedna z moich ulubionych książek 🙂 filmu jeszcze nie widziałam, ale mam zamiar to szybko nadrobić 😀

    • Film polecam bardzo. Mimo że nie przepadam za Affleckiem, tutaj pasował mi do roli Nicka idealnie, a gra Rosamund Pike to coś wspaniałego 🙂

  • Czekałam na tego typu recenzję – ja też oglądałam film i bardzo mi się podobał, ale bałam się, że książka już mnie nie wciągnie skoro znam historię. Muszę koniecznie ją kupić 🙂

    • Cieszę się, że moja recenzja Cię zachęciła do tej książki. Warto! 🙂