in Books

Warszawskie Targi Książki 2016

at
warszawskie-targi-ksiazki-2016

Po raz trzeci miałam okazję odwiedzić Warszawskie Targi Książki. Jest to świetna okazja, aby dokładniej zapoznać się z ofertą różnych wydawnictw. W księgarniach nie na wszystko zwrócimy uwagę. Główną atrakcją tego wydarzenia dla zwiedzających są na pewno spotkania autorskie. Ja niestety nie mam cierpliwości ani zdrowia stać w kolejkach, dlatego dla mnie główną atrakcją są same książki 🙂

Znów się obłowiłam. Mój stosik książek czekających na przeczytanie zaczyna niebezpiecznie zbliżać się do sufitu. Na Targi wybrałam się w czwartek z rana, aby uniknąć weekendowych tłumów. W sobotę interesowała mnie już tylko wymiana książkowa organizowana przez portal Lubimy czytać. Żałuję, że nie przyjechałam pół godziny wcześniej – najlepsze książkowe kąski podarowane na wymianę przez wydawnictwa zgarnęło pierwsze kilka osób… Będę mądrzejsza na przyszły rok 😉

Oto moje nabytki z WTK. Najpierw te czwartkowe, kupne:

wtk1

  • Typografia książki: podręcznik projektanta Michaela Mitchell i Suzan Wightman
  • Calm Michaela Acton Smitha
  • Kasacja Remigiusza Mroza
  • Pochłaniacz Katarzyny Bondy
  • Ugly love Colleen Hoover
  • Homo bimbrownikus Andrzeja Pilipiuka
  • Dziennik uważności Corinne Sweet

wtk2.JPG

Książki nabyte na wymianie:

  • Cmentarz w Pradze Umberto Eco
  • Twój modowy notatnik – wyglądasz super! Adama Gutowskiego
  • Igrzyska śmierci Suzanne Collins
  • Ponad wszystko Nicoli Yoon
  • Niedoręczony list Sarah Blake
  • Sherlock Holmes i mądrość umarłych Rodolfo Martineza

 

Podsumowując: Po targach do mojej biblioteczki przybyło 13 książek. Nie mam pojęcia, kiedy ja to wszystko przeczytam 😀

Ktoś z moich czytelników był na Warszawskich Targach Książki? Podzielcie się swoimi zdobyczami! 🙂

 

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Anna

    w tym roku nie dałam rady się wybrać, bardzo tego żałuję, no ale trudno, juz czekam na przyszły rok 🙂
    Twoje zdobycze zupełnie nie w moim stylu, np. na Mroza mam alergię 😛 Pochłaniacza przeczytałam i nie wiem co o tej książce sądzić – jestem ciekawa Twoich odczuć 🙂

    Miłej lektury!

    P.S. „So many books, so little time…” 🙁

    • Właśnie czytam „Kasację” i bardzo mi się podoba 😉 Czemu masz alergię na Mroza?

      • Anna

        bo zaraz wyjdzie mi z lodówki! 😉

        Strasznie to płodny autor – wydaje książki co kilka miesięcy! Takie tempo pisania odbija się na jakości. O ile Kasacja jeszcze może być (dla mnie to takie czytadło dla relaksu), tak kolejne części o Chyłce są pełne absurdów i mało w nich realizmu. Wydaje mi się, że R.M. ich nie dopracował. Dlatego też nie zamierzam czytać trylogii o komisarzu Froście, bo szkoda mi czasu 🙂

        • To fakt, wszędzie go pełno i też zdziwiło mnie jego tempo pisania. Na razie jest fajnie, zobaczymy, jak kolejne części o Chyłce i Zordonie 🙂