in Books, Satyra

„W zasadzie tak” – Jacek Fedorowicz

at
w-zasadzie-tak-jacek-fedorowicz

Jacka Fedorowicza chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Kto z Was zasiadał przed telewizorem, aby obejrzeć kultowy “Dziennik Telewizyjny”. A może słuchaliście w programie III Polskiego Radia jego audycji “Poradnia Zdrowia Psychicznego”? Podejrzewam, że tego drugiego programu nie znacie, bo urodziliście się kilka/kilkanaście lat później. Nic straconego!

Wielka Litera zdecydowała się na wznowienie «W zasadzie tak», zbioru felietonów Jacka Fedorowicza, które po raz pierwszy zostały wydane w 1975 r. W książce znajdują się teksty, które wcześniej, pod postacią audycji, pojawiły się na antenie programu III Polskiego Radia. Autor zdradza w nich, jak przeżyć w ‘cudownych’ czasach PRL-u, jak sam jednak twierdzi, nie krytykuje! Z książki poznamy rady na życie w ludowych hotelach, jak powinno się korzystać z taksówek oraz jak żyć z ówczesną władzą.

«W zasadzie tak» to podobno największy antykomunistyczny bestseller wydany za pieniądze komunistów. W dzisiejszych czasach ta książka raczej nie szokuje, ale muszę przyznać, że po lekturze rzeczywiście można się zdziwić, iż władza w PRL-u dopuściła do jej wydania. Fedorowicz nie zostawia suchej nitki na absurdach ówczesnych czasów, ale oczywiście nie krytykuje! Jakże by inaczej! Wszystkie felietony to po prostu rady dobrego wujka, jak żyć, aby jak najmniej stracić 😉

Jakoś na początku roku czytałam inny zbiór tekstów Fedorowicza – «Święte krowy na kółkach». Felietony odnoszą się do współczesności, a pan Jacek w ciekawy, niekiedy nieco złośliwy, ale zawsze z wysublimowanym humorem, sposób przedstawia swoje postrzeganie Warszawy. Ogromnie podobała mi się ta książka i byłam przekonana, że «W zasadzie tak» okaże się równie świetne. I nie pomyliłam się. Uniknęłam życia w PRL-u i nie mogę zrewidować tego, o czym pisze Fedorowicz, dlatego też nie raz otworzyłam oczy ze zdziwienia. Bary piwne w wagonach sypialnych? Spis inwentarza w pokojach hotelowych? Z pewnym niepokojem zauważyłam jednak, że niektóre rzeczy, o których wspomina autor, są obecne do dziś – np. reklamacje obuwia, wędrujące od dołu do góry w danej firmie, które i tak kończą się odmową.

 

Podsumowując: Jacek Fedorowicz jest wyśmienitym satyrykiem i jego spojrzenie na absurdy PRL-u jest świetną rozrywką. Bardzo dobrze bawiłam się przy lekturze «W zasadzie tak» i zdecydowanie polecam Wam tę książkę. Zwłaszcza na jesienną depresję będzie jak znalazł!

 

Werdykt: TO READ!!!

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Wielka Litera

 

«W zasadzie tak» to wznowienie zbioru felietonów Jacka Fedorowicza, które po raz pierwszy zostały wydane w 1975 r. Fedorowicz umiejętnie wyśmiewa absurdy PRL-u, ale, jak wspomina, nie krytykuje! Niektóre teksty zadziwiają, niektóre rozbawiają do łez. To zdecydowanie idealna książka na jesienną chandrę.   

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.