Skoro listopad rozgościł się już na dobre, czas na kolejny wpis z serii ulubieńcy miesiąca. Jaka książka, film, serial zawojowały miniony miesiąc? Zdecydowanie nie mam problemu z wyborem. A wydarzenie? Co prawda właściwie październik spędziłam w większości w czterech ścianach, ale i tutaj znalazł się ulubieniec, który na dodatek zadomowił się na dobre 😉


KSIĄŻKA


W zeszłym miesiącu trafiło się kilka dobrych tytułów, ale jeden z nich mocno się wybija. Mowa o fantastycznej książce popularnonaukowej «Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie» Jorge Chama i Daniela Whitesona. Jak już wspominałam w recenzji, nie planowałam jej czytać, ponieważ okładka nieco mnie zniechęcała, ale zaryzykowałam i dałam się namówić wydawnictwu, aby zapoznać się z jej treścią. Okazało się, że to jedna z najlepszych książek w tej tematyce, jakie czytałam! Napisana w bardzo przystępny i humorystyczny sposób, świetnie przybliża wiedzę i niewiedzę na temat kosmosu. To idealna książka na początek, jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o wszechświecie, ale tak jak ja, nie ogarniacie fizyki. Gdyby wyglądały tak wszystkie podręczniki szkolne, dzieciaki zdecydowanie chętniej by do nich zaglądały.


FILM


Październik to premiera długo wyczekiwanej przeze mnie kolejnej części ulubionego bohatera z universum Marvera, więc wybór nie może być inny. Moim ulubionym październikowym filmem jest zdecydowanie Thor: Ragnarok. Czekałam na niego niecierpliwie od początku roku i nie zawiodłam się nawet trochę. Jest rewelacyjny! Świetna fabuła, humor, akcja, a do tego fenomenalna Cate Blanchett w roli Bogini Śmierci. Thor, jak to Thor, nie można mu się oprzeć, ale tym razem to Loki zawładnął moim sercem <3 Uwielbiam Toma Hiddlestone’a i z każdym filmem zakochuję się w jego aktorstwie coraz bardziej. Jeśli jeszcze nie widzieliście, gorąco polecam!


SERIAL


Znacie The Big Bang Theory? Lubicie Sheldona Coopera? Jeśli tak, Atypowy jest dla Was! Dowiedziałam się o tym serialu na fan page’u Szafy Sztywniary (nigdzie indziej nie widziałam o nim żadnych wzmianek) i postanowiłam sprawdzić, o co chodzi. Sam Gardner, główny bohater, choruje na autyzm. Serial przedstawia jego życie w szkole, radzenie sobie z codziennością, a przede wszystkim dążenie do zdobycia dziewczyny. Poznajemy też historie jego rodziny: siostry, której pasją jest bieganie, matki, która całe życie poświęciła synowi a teraz musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości, oraz ojca, który stopniowo stara się naprawić relacje z Samem. Fantastyczny serial, ale ma jedną wadę – jest za krótki! Pierwszy sezon ma 8 odcinków, a każdy po 30 minut. Wciąga tak, że spokojnie można go obejrzeć ciągiem w pół dnia, ale ja delektowałam się nim wieczorami, po jednym odcinku. Nie mogę się już doczekać kolejnego sezonu!


WYDARZENIE


Chociaż były różne plany, nie udało mi się w październiku wyjść na żadne ciekawsze wydarzenie, dlatego myślałam, że ten podpunkt tym razem będę musiała usunąć. Później uświadomiłam sobie, że przecież na początku miesiąca do naszej małej rodziny dołączył pewien sierściuszek, a już to samo w sobie jest wydarzeniem tego roku! Od dawna chcieliśmy przygarnąć kota lub psa, ale z powodu małych gabarytów mieszkania cały czas to odkładaliśmy. Sherlock trafił do nas przypadkiem, mieliśmy zaopiekować się nim tylko kilka dni, ale w momencie, kiedy ujrzałam ten mały pyszczek i ogromne oczy, wiedziałam, że nie będę w stanie go oddać. Ta mała istotka kompletnie zawojowała nasze serca i nawet mimo tego, że to straszny łobuziak, nie potrafię już wyobrazić sobie domu bez niego. Jest słodką, puchatą, mruczącą kuleczką, która lubi być przytulana i miziana, ale także lubi łapać nas za nosy i gryźć w uszy, zwłaszcza rano. No i fantastyczny z niego model! Tak więc jego pojawienie się w naszym życiu zdecydowanie zasługuje na ulubione wydarzenie października.

Mam nadzieję, że moi ulubieńcy nieco was zainspirują. Wszystkie (nawet przygarnięcie kota) polecam z ręką na sercu! 🙂