in Books, Literatura faktu

„Ukryte działania” – Margot Lee Shetterly

at
ukryte-dzialania-margot-lee-shetterly

Na ekranizację «Ukrytych działań» natrafiłam robiąc zestawienie nowości kinowych w 2017 r. i od razu wiedziałam, że muszę zobaczyć ten film. Nie wiedziałam jednak, że to adaptacja książki Margot Lee Shetterly, dlatego kiedy nadarzyła się okazja aby najpierw poznać pierwowzór tej historii, chętnie z niej skorzystałam.

Shetterly postanowiła opowiedzieć historię, która do tej pory była właściwie nieznana. W czasie II wojny światowej, kiedy wciąż jeszcze panowała segregacja rasowa a wielu mężczyzn zostało powołanych do wojska, NACA zajmujący się amerykańskim lotnictwem potrzebowało do pracy zdolnych matematyków. Z braku mężczyzn zaczęli zatrudniać kobiety, także czarnoskóre. «Ukryte działania» to historia kilku kobiet, które początkowo pomagały w powstawaniu wspaniałych samolotów wojskowych, aby później, wraz z przemianowaniem NACA w NASA, mieć swój udział w lądowaniu Apollo 11 na Księżycu. To również historia o walce z dyskryminacją rasową i stopniowych przemianach w społeczeństwie.

Wartości tej historii nie da się przecenić. Margot Lee Shetterly opisała działania niesamowitych kobiet, które dostały szansę i wykorzystały ją najlepiej jak umiały. Mimo segregacji rasowej, mimo dyskryminacji, mimo nie raz doświadczonego upokorzenia – postanowiły udowodnić sobie i światu, że ich kolor skóry i płeć nie mają znaczenia. Liczą się ich niesamowite umysły matematyczne, którym Ameryka wiele zawdzięcza. Każda taka historia mrozi mi krew w żyłach, ponieważ, jak pisałam przy recenzji «Lady Day śpiewa bluesa», nigdy nie zrozumiem, jak można traktować innych jako ludzi drugiej kategorii tylko z powodu innego koloru skóry. Bohaterki «Ukrytych działań» niejednokrotnie przewyższają inteligencją białych, ale i tak niejednokrotnie były postrzegana przez pryzmat koloru skóry właśnie.

Praca, jaką włożyła w napisanie tej książki autorka, budzi ogromne wrażenie. Shetterly nie chciała przekazać nam jedynie suchych faktów – jej opowieść ma wciągać czytelnika, dlatego uzupełniona jest o najdrobniejsze szczegóły, jak np. opis pogody przy różnego typu uroczystościach czy historie z życia prywatnego bohaterek. Niejednokrotnie wydało mi się to przesadą, ale rozumiem zamierzenia pisarki. Dzięki temu książka nie jest tylko zbiorem faktów, dat i nazwisk, ale opowieścią o życiu czarnoskórych kobiet, które oprócz pracy miały też domy i rodziny.

Mam jednak jedno zastrzeżenie. Margot Lee Shetterly starała się być bardzo skrupulatna, ale nie zawsze wychodzi to na plus. Niektóre fragmenty książki były dla mnie niesamowicie nudne – czułam się zasypana zbyt specjalistycznymi terminami i procesami, które właściwie nic mi nie mówią i w moim odczuciu – odczuciu laika – są kompletnie niepotrzebne. Początkowo, kompletnie zanudzona, czytałam wszystko, ale w pewnym momencie stwierdziłam, że to nie ma sensu i niektóre fragmenty zaczęłam omijać. Nie zauważyłam, żebym cokolwiek na tym straciła. W końcu najważniejsze w tej książce są historie czarnoskórych matematyczek, a nie te wszystkie skomplikowane elementy ich pracy.

Podsumowując: «Ukryte działania» poruszając ważny temat i warto go poznać. Samo obejrzenie filmu nie wystarczy, aby w pełni zrozumieć, jak ważne w NACA i NASA były czarnoskóre matematyczki. Po skończeniu lektury od razu wzięłam się za ekranizację, i chociaż film ogromnie mi się podobał, dopiero dzięki książce mam pełny obraz tej historii.

 

Werdykt: TO READ

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Harper Collins Polska

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Kilka dni temu obejrzałam „Ukryte działania”. No i czuję pewien niedosyt. Po filmie wygooglowałam wiele rzeczy. Szkoda, że film nie odzwierciedla wydarzeń jeden do jednego. Cóż taka magia kina. Książki jeszcze nie czytałam, ale na pewno przeczytam w niedalekiej przyszłości. Na szczęście jest na Legimi…

    • Marta Korytkowska

      W filmie zabrakło wielu ważnych elementów. Bohaterowie też zostali pokazani nieco inaczej, niż jest to opisane w książce, dlatego bardzo polecam uzupełnić sobie wiedzę właśnie książką Shetterly 🙂

  • Pingback: Kupione/przeczytane – Marzec()