in Books, Literatura młodzieżowa, Sci-fi

„Tysiąc odłamków ciebie” – Claudia Gray

at
tysiac-odlamkow-ciebie-claudia-gray

Trochę bałam się sięgnąć po tę książkę. Zachwyciła mnie okładka, słyszałam też, że o trylogii Claudii Gray było głośno za granicą, ale w Polsce «Tysiąc odłamków ciebie» oceniane jest dosyć średnio. Czy i moim zdaniem to słaba książka?

Marguerite jest córką wybitnych fizyków, którzy są w stanie udowodnić, że równoległe wymiary istnieją naprawdę i w każdym wszechświecie żyje nasze inne JA. Wynaleźli sprytne urządzenie, które pozwala na podróże między owym wymiarami. Kiedy ojciec dziewczyny zostaje zamordowany a podejrzenie pada na jednego z podopiecznych pary naukowców, Marguerite postanawia odnaleźć go i się zemścić. Nic prostszego gdyby nie to, że Paul ukradł jedno z urządzeń i sam przeskakuje do innych rzeczywistości. Dziewczyna rusza w pogoń za rzekomym mordercą oraz za prawdą, którą próbuje odkryć i zrozumieć.

Kiedy czytałam opis fabuły, pierwsze, co zaintrygowało mnie w tej książce, to podróże między wymiarami. Z informacji na skrzydełku dowiadujemy się, że Marguerite trafi do futurystycznego Londynu, carskiej Rosji oraz stacji oceanicznej w świecie zalanym wodą. Brzmi fantastycznie i tak też było. Każdy kolejny wymiar fascynował mnie coraz bardziej a carska Rosja całkowicie podbiła moje serce. Czytając recenzje tej powieści widziałam zarzuty, że autorka zbyt mało uwagi poświęcała kolejnym wymiarom. Moim zdaniem opisała je dokładnie tak, jak trzeba, chociaż jeśli już mam się do czegoś przyczepić – zbyt sztuczne było to, jak łatwo bohaterowie przyzwyczajali się do kolejnych wymiarów, jak naturalne dla nich było udawanie swojego alternatywnego JA w zupełnie obcym świecie. Ten element szedł zbyt gładko! Ale właściwie to jedyny zarzut z mojej strony.

Cała reszta jest dla mnie idealnie zgrana. Bardzo podoba mi się pomysł z pogonią oraz rozwiązanie sprawy morderstwa. Na plus odnotowuję także wątek romantyczny, który ani trochę nie jest dla mnie sztuczny. Zdecydowanie czułam chemię między bohaterami i podoba mi się, jak autorka pokierowała ich losami, nie czyniąc nic zbyt oczywistym.

Wciągnęłam się w tę historię właściwie od początku i ani przez moment nie byłam nią zawiedziona. Świetny pomysł na fabułę, ciekawy wątek romantyczny, interesujące obrazy różnych wymiarów. Jestem ogromnie ciekawa, jak dalej potoczą się losy Marguerite i w jakie jeszcze wymiary trafi.

 

Werdykt: TO READ!!!

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Jaguar

 

Trylogia «Tysiąc odłamków ciebie» jest hitem za granicą, u nas ma jednak umiarkowane recenzje. Trochę niepokoiło mnie to i bałam się, że ja również zawiodę się tą książką, ale moje obawy były niepotrzebne. Bardzo podoba mi się pomysł na fabułę i podróże między różnymi wymiarami. Polubiłam też głównych bohaterów i ich rozterki. Wątek miłosny ani trochę nie jest dla mnie sztuczny i jestem ogromnie ciekawa, jak dalej potoczą się losy Marguerite.   

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Właśnie czytam i czyta się nieźle. Zobaczę czy dalej wciągnie mnie jeszcze bardziej.