Myślałam, że wyrosłam już z młodzieżówek, zwłaszcza z tych z cukierkowymi wątkami miłosnymi. Chodzi mi zarówno o książki, jak i filmy. Okazuje się, jednak, że z pewnych historii się nie wyrasta.

Kiedy zobaczyłam w rozpisce młodzieżowych planów na 2018 r. wydawnictwa Czwarta Strona (teraz już We need YA) «Geekerellę», nawet nie pomyślałam, że będę nią zainteresowana. W końcu ograniczam młodzieżówki do minimum, prawda? Jednak coraz mocniej dobiegające do mnie zachwyty na bookstagramie zupełnie zmieniły moją decyzję. O, jak dobrze, że do tego doszło!

Geekerella - Ashley Poston

Kiedy byłam młoda…

Jako nastolatka nie przepadałam za książkami (chociaż zaczytywałam się w kolejnych tomach «Pamiętnika księżniczki» Meg Cabot), uwielbiałam za to młodzieżowe komedie romantyczne. Oglądałam wszystkie filmy z Lindsay Lohan, bliźniaczkami Olsen, Amandą Bynes i Hilary Duff, uwielbiałam też serię «Dziewczyny z drużyny» (do tej pory przez trójkę z Hayden Penettiere marzy mi się błękitny garbusik).  Doskonale pamiętam, jak z przyjaciółkami oglądałyśmy «A Cinderella Story» i chociaż za retellingami jakoś nigdy specjalnie nie przepadałam, ten film mogłam oglądać w kółko. Wyobraźcie sobie więc mój zachwyt, kiedy «Geekerella» okazała się być utrzymana w klimacie dokładnie tych moich ukochanych filmów. Oszalałam ze szczęścia!

Zarwałam dla niej noc

Dziewczyny na bookstagramie często pisały, że gdyby miały teraz 15 lat, szalałyby za powieścią Ashley Poston. Podczas lektury towarzyszyło mi dokładnie to samo uczucie. Jestem pewna, że wymieniałabym się tą książką z przyjaciółkami. Nigdy nie byłam w żadnym fandomie, ale doskonale rozumiem, jak to jest szaleć za danymi serialami, filmami, książkami i ich bohaterami. Poston w «Geekerelli» idealnie wykorzystała dwa motywy: fandomy i klasyczny «Kopciuszek» przeniesiony do współczesnych realiów. Jej powieść według mnie jest retellingiem idealnym. Jest słodka, momentami przejmująca, bo zarówno Elle, jak i Darien, nie mają w życiu łatwo, a czasem zabawna. Przeczytałam ją w dwa dni, przy czym drugiego dnia spędziłam z nią czas prawie do 1 w nocy, bo zupełnie nie mogłam się z nią rozstać. Dla mnie to trochę jak zarwanie nocy, a dawno dla żadnej powieści tej nocy nie zarwałam.

Geekerella - Ashley Poston

Kopciuszek, który był geekem

Jeśli lubicie retellingi, musicie przeczytać «Geekerellę». Ja do tej pory właściwie nie byłam fanką podobnych książek, ale «Dwór Cierni i Róż», «Moja Jane Eyre», a teraz «Geekerella» sprawiły, że naprawdę polubiłam takie zabawy z klasycznymi baśniami (czy powieściami). Niesamowicie się cieszę, że zmieniłam zdanie i dałam szansę powieści Ashley Poston, bo to doskonała lektura, kiedy chcesz się odmóżdżyć i po prostu spędzić czas z miłą książką i sympatycznymi bohaterami. Polecam!

Bibliofilem być recenzje książek

Werdykt: TO READ!!!

*za egzemplarz do recenzji dziękuję We need YA

 

NA SKRÓTY

«Geekerella» Ashley Poston to współczesny retelling klasycznej baśni «Kopciuszek». Zamiast księcia mamy młodego aktora, na punkcie którego szaleją dziewczyny, zamiast balu w zamku – bal na konwencie, zamiast karocy z dyni – foodtruck Magiczna dynia. Historia Elli i Dariena jest słodka, zabawna, momentami przejmująca, ale w granicach rozsądku. Ta książka dla osób 25+ to powrót do czasów nastoletnich i filmów młodzieżowych, które oglądało się jeden za drugim. Zakochałam się w tej historii, wspaniale spędziłam z nią czas i jeszcze długo będzie siedzieć w moim sercu. Polecam zarówno młodszym, jak i starszym czytelnikom.