in Books

„Tajemnica pani Ming” Eric-Emmanuel Schmitt

at

Zapraszam na recenzję najnowszej książki mojego ulubionego pisarza 🙂

DSC_0443

„Pani Ming, mądra serdeczna kobieta, uwielbia opowiadać o swoich dziesięciorgu dzieciach. Liczna rodzina wydaje się jej całym światem. Główny bohater, przyjezdny z Europy, odwiedzający współczesne Chiny, jest zafascynowany jej osobą. Wiedziony ciekawością postanawia odkryć największy sekret pani Ming, dowiedzieć się, co kobieta skrywa za fasadą swoich poruszających, choć niewiarygodnych opowieści.”

Uwielbiam Schmitta i prawdopodobnie będę to powtarzać przy każdej kolejnej recenzji jego dzieł ;). Przeczytałam wszystkie jego książki, a gdy tylko zauważę, że zbliża się premiera kolejnej, z niecierpliwością zacieram ręce i czekam, aż będzie moja. Tak samo było  z „Tajemnicą pani Ming”, chociaż na luty nie planowałam już nowych nabytków. Ale przecież to Schmitt! 🙂

Książka należy do cyklu „Opowieści o Niewidzialnym” –  jest to cykl krótkich opowiastek dających do myślenia, skłaniających nas do refleksji nad zawartymi w nich tematami. W „Tajemnicy pani Ming” Schmitt zabiera nas do współczesnych Chin i porusza ciężki temat zakazu posiadania przez chińskie pary więcej niż jednego dziecka.

Główny bohater jest człowiekiem, który nie potrafi długo przebywać w jednym miejscu. Wykorzystując swój dar do nauki języków oraz pracę w firmie wysyłającej go w międzynarodowe delegacje, wciąż podróżuje z jednego państwa do drugiego. Kiedy trafia do Chin, w jednym z hoteli poznaje panią Ming, pełniącą funkcję babci klozetowej. Mężczyzna podczas swoich ‘wypadów’ do toalety nawiązuje kontakt z kobietą, która opowiada mu o swoich dziesięciorgu dzieciach, przedstawiając niesamowite charaktery i niewiarygodne historie. Dziesięciorgu dzieciach przy zakazie posiadania więcej niż jednego dziecka! Czy pani Ming mówi prawdę? Jak to jest możliwe, że kobiecie udało się w tajemnicy urodzić i wychować tyle dzieci? A może to tylko bajki, które poczciwa Chinka zmyśla?

Schmitt, mistrz obserwowania ludzi, po raz kolejny przedstawia nam ciekawą i intrygującą historię. Wiem, że jako fanka jego pióra nie mogę być obiektywna, ale mimo wszystko – książkę gorąco polecam 🙂

Werdykt: TO READ!

Tagi:
Share:

Marth