Szukając świątecznych książek pasujących do moich planów czytelniczych na miniony grudzień, w oko wpadł mi nowy, przewrotny tytuł od Anety Jadowskiej. Nie od razu jednak wiedziałam, czy chcę go przeczytać.

«Dynia i jemioła. Nietypowe historie świąteczne» związane są z bohaterami wcześniejszych powieści Jadowskiej, których nie czytałam. Obawiałam się więc, że nic z nich nie zrozumiem, że trzeba znać książki, aby mieć przyjemność z czytania opowiadań. Okazuje się, że byłam w sporym błędzie.

Czy trzeba znać całą twórczość Anety Jadowskiej, żeby sięgnąć po «Dynię i jemiołę»?

Nie śledzę pilnie kariery pisarskiej Anety Jadowskiej. Do tej pory czytałam tylko «Trupa na plaży», komedię kryminalną, kojarzę też serię z Nikitą. I to tyle. Kiedy więc czytałam opis «Dyni i jemioły», spodziewałam się, że wszyscy wymienieni bohaterowie (Nikita, Dora, Witkacy, Malina itd.) pochodzą właśnie z tej trylogii. I tu mój pierwszy błąd, bo wcale tak nie jest. Okazało się też, że wcale nie trzeba znać całej twórczości autorki, żeby połapać się w opowiadaniach świątecznych i mieć przyjemność z czytania. Powiedziałabym nawet, że to książka nieco przewrotna, bo może być właśnie dla tych laików, którzy po przeczytaniu kilku tekstów zapragną poznać lepiej dane postaci. Tak jest właśnie ze mną.

Dynia i jemioła - Aneta Jadowska

Typowe czy nietypowe historie świąteczne?

Byłam ciekawa, w jaki sposób autorka rozgryzie temat świąt, skoro w tytule mamy nietypowe historie świąteczne. Z pewnością nie spodziewałam się czegoś oklepanego, ale co dalej? Okazuje się, że w «Dyni i jemiole» święta są tylko tłem i czymś naprawdę mało znaczącym. To taki niewinny dodatek, smaczek wręcz, patrząc na to, że bohaterami opowiadań są demony, cienie, wiedźmy itd. Czasem ten specyficzny świąteczny klimat jest podkreślony bardziej, czasem jest tak nieważny, że nawet ciężko zauważyć jakiekolwiek powiązanie. Jest to więc książka do czytania przez cały rok, nie tak jak typowo świąteczne historie, których lektura w maju czy sierpniu byłaby dla mnie nieco dziwna.

Nikita, Malina, Dora – dziewczyny górą!

Co mnie najbardziej ujęło w «Dyni i jemiole»? Humor i cięty język trzech bohaterek: Nikiti, Maliny i Dory. Dwie ostatnie to moje absolutne miłości i mam nadzieję, że będzie mi dane poznać ich losy w samodzielnych powieściach. Opowiadania są tak świetne, że ogromnie rozbudzają apetyt na więcej i więcej. I jak nie lubię krótkiej formy, tak w tym przypadku sprawdziła się ona genialnie. Bardzo mile się zaskoczyłam, bo nie spodziewałam się aż tak fantastycznej książki. Czytałam ją oczywiście w okresie świątecznym, chyba właśnie tuż przed samymi Świętami i dzięki temu jeszcze bardziej podobało mi się specyficzne podejście autorki do tematu.

Dynia i jemioła - Aneta Jadowska

Podsumowując

Aneta Jadowska udowadnia, że polska fantastyka ma się naprawdę dobrze. Lubię autorów, którym nieobce jest dobre poczucie humoru i umiejętne wykorzystanie wulgaryzmów. Nie epatowanie nimi, rzucanie mięsa na prawo i lewo, ale wtrącanie ich tam, gdzie idealnie pasują i dodają bohaterom pazura. Cóż jeszcze mogę rzec? «Dynia i jemioła» okazała się rewelacyjną książką, która zaostrzyła mój apetyt na więcej twórczości pisarki.

Bibliofilem być recenzje książek

Werdykt: TO READ

*za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu SQN

 

NA SKRÓTY

«Dynia i jemioła. Nietypowe historie świąteczne» Anety Jadowskiej to zbiór opowiadań, w których autorka sięga po znanych już bohaterów swoich wcześniejszych książek – Nikitę czy Dorę Wilk. Obawiałam się, że moja nieznajomość cyklu o Nikicie sprawi, że nie odnajdę się w tych historiach, okazało się jednak, że wcale nie trzeba go znać. Opowiadania są tak napisane, że spokojnie może czytać je nawet laik. Bardzo podoba mi się podejście autorki do tematyki świąt w tej książce: są one jedynie tłem, a czasem bardzo mało istotnym elementem. W końcu bohaterowie to demony, cienie, wiedźmy itd. Humor i niekiedy cięty język kilku żeńskich postaci kompletnie mnie kupiły i bardzo chętnie sięgnę po samodzielne powieści autorki, w których występują np. Malina czy Dora. Dwoma słowami: polecam każdemu.