in Books, Recenzje

„Superfood z ogrodów, łąk i lasów” – Karin Greiner

at
superfood-z-ogrodow-lak-i-lasow-karin-greiner

Moda na zdrowe jedzenie trwa w najlepsze. Rynek książki zasypują poradniki, reportaże o dobrym, ekologicznym jedzeniu, książki kucharskie z przepisami na zdrowe dania wegetariańskie i wegańskie. Kto by pomyślał, że zdrowe produkty możemy znaleźć przypadkowo na łące, w lesie czy w ogrodzie między posianymi warzywami? A jednak!

Karin Greiner w swojej książce udowadnia, że superfood nie musi oznaczać wyszukanych, ekskluzywnych i drogich produktów dostępnych tylko w sklepach z eko żywnością. Takie produkty łatwo znaleźć w otaczającej nas dzikiej naturze, wystarczy wiedzieć tylko czego dokładnie szukać. Pokrzywa, mniszek pospolity, babka lancetowata, czosnek niedźwiedzi mogą zastąpić nam popularny szpinak czy jarmuż.

Książka Karin Greiner składa się z dwóch części, które wzajemnie się przeplatają: opis konkretnych roślin oraz przepisy, w których możemy je wykorzystać. Podzielona jest na cztery pory roku, aby łatwiej było szukać nam poszczególnych kwiatów, liści, owoców, występujących tylko sezonowo. Autorka opisuje wygląd roślin, ich cechy charakterystyczne, smak oraz dlaczego warto je jeść.

Żywność ekologiczna jest dosyć droga, dlatego ciekawie dowiedzieć się, że nie musimy jej szukać daleko. Niektóre informacje z książki bardzo mnie zaskoczyły (np. o właściwościach leczniczych babki lancetowatej wiedziałam już jako dziecko – z kuzynkami przykładałyśmy sobie jej liście na zdarte kolana – ale żeby ją jeść?), przepisy kulinarne też wydają się być jakimiś czarami. Nie wiem jednak, czy skorzystam z informacji, które wyniosłam z lektury. Wiele roślin jest do siebie podobnych i różnią je tylko drobne różnice, dlatego bałabym się ogromnie, że się pomylę i zamiast zdrowej rośliny zerwę trujący chwast.

«Superfood z ogrodów łąk i lasów» to książka, która na pewno przemówi do osób zafiksowanych na punkcie zdrowego i ekologicznego jedzenia. Rośliny, o których myślimy, że są chwastami, okazują się mieć niesamowite walory zdrowotne i kulinarne. Może kiedyś wykorzystam informacje odnośnie kilku roślin, których wyglądu jestem pewna, ale tego rodzaju superfood raczej nie trafi do mojej kuchni.

 

Werdykt: TO READ

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Muza

«Superfood z ogrodów, łąk i lasów» to dowód na to, że nie musimy szukać zdrowej żywności zbyt daleko. Problemem może być tylko właściwe ich rozpoznanie, co dla mnie stanowi największą wadę. Książka Karin Greiner jest pięknie wydana, zawiera sporo ciekawych informacji i przepisów kulinarnych dań, na widok których człowiek od razu robi się głodny, wydaje mi się jednak, że to książka skierowana przede wszystkim do osób zafiksowanych na punkcie zdrowej i eko żywności. Nie zmieni raczej podejścia do jedzenia u laików.  

 

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Super, bardzo mi się podoba 🙂 Chyba się na nią skuszę 😉