Kiedy zaczęłam na Instagramie coraz więcej mówić o tym, że nie słyszę, kilka osób w prywatnych wiadomościach przyznało się, że spotkali kiedyś głuchą osobę i zupełnie nie wiedzieli, jak się zachować. Sama spotykam się z różnymi reakcjami w sklepie, bibliotece, urzędzie itp., dlatego postanowiłam przygotować dla was mini poradnik.

Jestem pewna, że po przeczytaniu dwóch poprzednich wpisów z serii Głuchy świat, osoby niesłyszące nie stanowią już dla was kuriozum i nie staniecie zamurowani, gdy takową spotkacie. Chciałabym jednak zwrócić waszą uwagę na kilka istotnych rzeczy, które zarówno wam, ale przede wszystkim głuchym ułatwią kontakt.

1. Uśmiechnij się!

Niby nic takiego, ale nawet nie wiecie, ile zwykły uśmiech dla nas znaczy. Jestem emocjonalną, wrażliwą osobą i bardzo dużą uwagę zwracam na mimikę twarzy (która, tak przy okazji, jest jednym z elementów języka migowego). Kiedy robię zakupy i kasjer o coś mnie zapyta, nie jestem w stanie zrozumieć co mówi i siłą rzeczy muszę wyjaśnić, że nie słyszę. Takie sytuacje mają dwa zakończenia: 1) kasjer robi grymas/spuszcza głowę i zaniechuje dalszej próby wyjaśnienia, o co chodzi; 2) uśmiecha się wyrozumiale i albo pisze na kartce, o co pytał, albo w jakiś inny sposób próbuje przekazać wiadomość. W pierwszej sytuacji od razu robi mi się przykro i siada mi humor. W drugiej – mam ochotę skakać ze szczęścia, że jednak są ludzie, którzy potrafią być mili i traktują mnie jak pełnoprawnego klienta. Przerażające, jak niewiele potrzeba, aby zepsuć komuś poczucie wartości lub zrobić mu dzień. Proszę, uśmiechajcie się!

2. Kartka i długopis lub telefon nie gryzą

Jeśli widzicie, że już za pierwszym razem komunikacja foniczna nie przynosi efektów, nie wahajcie się wyjąć kartki i długopisu lub telefonu i za ich pośrednictwem przekażcie, co powiedzieliście wcześniej. Powtarzanie tego samego 5 razy nie jest przyjemne ani dla was, ani dla osoby głuchej (chyba że ona sama chce, abyście do niej mówili). Nie przejmujcie się, że stoicie na bakier z ortografią, to nie ma znaczenia! I naprawdę ogromnie ułatwia sprawę, że sami z siebie zaczniecie pisać, zamiast czekać, aż po trzecim powtórzeniu głuchy was o to poprosi. A już największą zbrodnią jest usilne mówienie właśnie po takiej prośbie. Wierzcie mi, to się zdarza. Miałam kilka takich sytuacji i są taką raną na moim sercu, że do tej pory pamiętam każdą z nich, jakby się wydarzyła wczoraj.

3. Używaj prostego języka

Czy to w komunikacji pisemnej, czy w ustnej – używajcie prostego języka. Pamiętajcie, że dla większości głuchych język polski jest językiem obcym, dlatego komunikaty muszą być proste. Wyobraźcie sobie po prostu, że rozmawiacie z obcokrajowcem. Inaczej jest z osobami późno ogłuchłymi, ale w komunikacji fonicznej prosty język ułatwia odczytywanie z ruchu warg.

4. Nie stój pod światło

Wielu niesłyszących czyta z ruchu warg albo tym się wspomaga. Broń Boże nie stójcie pod światło, bo wtedy zupełnie nie widać waszej twarzy. Najlepiej stanąć twarzą do źródła światła (nie pod żyrandol, bo wyjdzie na to samo). Oczywiście nie może być też za ciemno, ale to już chyba oczywiste. Ja czytam z ruchu warg dosyć średnio, może trochę lepiej niż średnio, ale wspomagam się tym, kiedy rozmawiam ze słyszącymi. Mam implant, ale bez czytania z ust niewiele by mi on pomógł.

5. Zachowaj kontakt wzrokowy i nie kręć głową na lewo i prawo

Kontakt wzrokowy dla głuchego to znak, że rozmowa wciąż trwa. Jeśli go przerwiesz, osoba niesłysząca może stwierdzić, że już skończyłeś mówić, albo, co gorsze, że ją ignorujesz, kiedy ona mówi (w tym przypadku fonicznie, bo zakładamy, że nie migacie) do ciebie. Słyszący nie zawsze tego kontaktu wzrokowego potrzebują, bo wiedzą, że rozmówca i tak ich słyszy. Ja, osoba słysząca przez pierwsze 15 lat swojego życia, też o tym pamiętam, kiedy mówię fonicznie do swojego słyszącego narzeczonego, ale mimo to, kiedy on na mnie nie patrzy, najczęściej się irytuję, że mnie nie słucha.

Kręcąc głową, odwracając się itp. uniemożliwiacie niesłyszącemu czytanie z ruchu warg. Czy muszę wyjaśniać coś więcej?

6. Chcesz zwrócić na siebie uwagę głuchego, ale nie wiesz jak. Przecież go nie zawołasz

A. Kiedy stoisz blisko: w tym przypadku bez obaw możecie delikatnie klepnąć w ramię, nawet jeśli spotykacie się po raz pierwszy. To naturalne zachowanie i głusi nie mają z tym żadnego problemu. Pamiętajcie jednak, że delikatne to kluczowe słowo. Chyba nie chcecie już na starcie zrazić do siebie potencjalnego nowego znajomego?

B. Kiedy stoisz daleko: w tym przypadku jest całkiem sporo możliwości, ale ja chciałabym zwrócić waszą uwagę na dwie z nich. Możecie pomachać ręką: jak na przywitanie, czyli wnętrze dłoni skierowane przodem do drugiej osoby i ruszanie ręką w prawo i lewo albo jakbyście kogoś wachlowali. Głusi używają tej drugiej opcji, ja też. Drugi sposób na zwrócenie uwagi to tupanie nogą. Głusi was nie usłyszą, ale poczują wibracje. To również powszechnie stosowana w środowisku g/Głuchych metoda.

7. Prezencja też się liczy

Broda/wąsy, włosy zasłaniające twarz, zepsute zęby, popękane usta, mamrotanie pod nosem – to wszystko praktycznie uniemożliwia czytanie z ruchu warg. Nie na wszystko ma się wpływ, ale miejcie świadomość, że takie rzeczy są ważne.

8. Nie krzycz, nie nachylaj się nad uchem głuchego

Miałam takie sytuacje, wierzcie mi. Nic nie da, że powiecie coś super głośno, albo nachylicie się głuchemu nad uchem. To najgorsze, co można zrobić. Zamiast tego starajcie się mówić wolniej, wyraźniej, całymi zdaniami (nawet jeśli głuchy nie zrozumie całego zdania, ma szansę wyłapać kilka słów i na ich podstawie domyślić się, o czym mówisz). Krótkie komunikaty to też zło i osobiście strasznie ich nie lubię.

9. Bądź cierpliwy

Nie zawsze łatwo dogadać się z osobą głuchą, bądźcie więc cierpliwi i wyrozumiali. Nie upierajcie się przy komunikacji fonicznej, nie irytujcie, nie machajcie ręką w geście rezygnacji. Całe życie musimy dostosowywać się do innych, więc starajcie się jakoś nam to ułatwić.

Mam nadzieję, że te 9 punktów ułatwi wam potencjalny kontakt i będziecie wiedzieli, co robić, a czego nie, jeśli na waszej drodze stanie niesłyszący. Pamiętajcie, że to wszystko piszę z punktu widzenia Głuchych. Osoby niesłyszące niemigające, mówiące fonicznie normalnie, mogą z niektórymi punktami się nie zgodzić.