Wiecie, co uświadomił mi #styczeńpopolsku? Im więcej czytam polskiej literatury, tym bardziej dostrzegam, że nasi pisarze naprawdę potrafią pisać! Trzeba tylko dać im szansę i nie zniechęcać się, kiedy trafimy na jednego czy drugiego bubla.

Jeśli nie kojarzycie mojego wyzwania, szybka przypominajka. Pierwszy miesiąc nowego roku postanowiłam w całości poświęcić polskiej literaturze. Miałam na półkach kilka tytułów, które za długo już czekały na swoją kolej, ale chciałam też odkryć nowych, nieznanych sobie pisarzy. Początkowo mierzyłam w literaturę piękną, ale w między czasie do moich czytelniczych planów wkradło się kilka tytułów-niespodzianek. Jak choćby «Wiedźma» właśnie.

Cudze chwalicie, swego nie znacie

Już wam pisałam, że co jak co, ale jeśli chodzi o fantastykę, mamy czym się chwalić. Co prawda sama muszę nadrobić braki (np. «Pana Lodowego Ogrodu» Jarosława Grzędowicza), ale to, co już przeczytałam, potwierdza moje zdanie. Ok, nie ze wszystkimi autorami się polubiłam (patrz: «Szeptucha» Katarzyny Bereniki Miszczuk), ale takie słowiańskie klimaty w polskim fantasy to coś, co bardzo lubię. M.in. z tego właśnie powodu zdecydowałam się na lekturę «Wiedźmy», pierwszego tomu cyklu urban fantasy «Opowieści z Wieloświata» Anny Sokalskiej.

Wiedźma. Opowieści z Wieloświata - Anna Sokalska

Chwalę, ale nie obeszło się bez nieufności

Muszę się do czegoś przyznać. To, że mamy się czym pochwalić, jeśli chodzi o literaturę, nie oznacza, że tak zupełnie ufam nowym (dla siebie) polskim autorom. Zawsze początkowo podchodzę do nich z pewną nieufnością, nie inaczej było teraz. Czy autorka poradzi sobie z dialogami? Czy bohaterowie nie będą zbyt sztuczni? Czy imiona zostaną dobrze dopasowane do postaci? Czy fabuła nie będzie przesadzona – albo zbyt wymyślna, albo zbyt oklepana? Lubię, kiedy moje obawy okazują się niepotrzebne i tak było teraz. Anna Sokalska zaczęła swoją powieść z przytupem, fantastycznym prologiem podzielonym na dwie części. Najpierw wędrujemy do XVI wieku, by poznać młodą wiedźmę, Jasną, a zaraz później trafiamy do roku 2016, do Niny, Dawida i ich nieco dziwnego konfliktu, który dla obojga nie najlepiej się skończy.

Ach, gdyby tak pozostać w XVI wieku…

Trochę żałuję, że autorka nie dała nam dłużej pobyć w tym XVI wieku, bo bardzo podobał mi się świat, który wykreowała na potrzeby dalszej historii i język, jakim operowali bohaterowie. Chętnie przeczytałabym powieść w cyklu, której akcja rozgrywa się tylko w tym czasie, bez przeskoku w teraźniejszość. Na całe szczęście Jasna, czyli nasza wiedźma, trafiając do 2016 roku nie straciła archaicznego sposobu wysławiania się, co na tle narwanej i przeklinającej Niny wypada fantastycznie. Humoru, który uwielbiam w polskiej fantastyce, niestety jest tutaj jak na lekarstwo, ale za to smaczek, w postaci różnicy wypowiedzi Jasnej i Niny to takie drobne wynagrodzenie.

Wiedźma. Opowieści z Wieloświata - Anna Sokalska

Czy «Wiedźma» daje radę?

A co z fabułą? Nie będę wam jej streszczać, wystarczy przeczytać opis książki na stronie wydawcy czy tylnej okładce. Losy Jasnej, Niny i Dawida bardzo mnie wciągnęły, ale jednocześnie ich poczynania, zwłaszcza wątek Jasnej, wydają mi się bardzo… specyficzne, nie spodziewałam się takich wydarzeń, pójścia tymi torami. Bo co ma jakiś sławny muzyk to ponad 500-letniej wiedźmy, zmory i szamana? Jeśli chodzi o język, mam tylko jeden zarzut: autorka uderza czasem w zbyt patetyczne tony, zwykłe dialogi przeplata uduchowionymi wypowiedziami i kwiecistymi porównaniami, które owszem, brzmią naprawdę pięknie, ale gryzły mi się z całą resztą książki. Anna Sokalska zdecydowanie umie pisać, ale odniosłam wrażenie, że czasami aż za bardzo chciała to pokazać.

Podsumowując

Jeśli lubicie słowiańskie klimaty i urban fantasy, koniecznie sięgnijcie po «Wiedźmę». Styl, język bohaterów, fabuła są naprawdę ciekawe. Ja już czekam na drugi tom, bo chociaż epilog załagodził nieco zakończenie i idealnie pasujący tu cliffhanger, jestem bardzo ciekawa, jak potoczą się dalsze losy bohaterów.

Bibliofilem być recenzje książek

Werdykt: TO READ

Premiera 6 lutego

*za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Lira i Annie Sokalskiej

 

NA SKRÓTY

«Wiedźma» Anny Sokalskiej to pierwszy tom cyklu urban fantasy «Opowieści z Wieloświata» zachowanego w słowiańskich klimatach. Autorka zaczyna książkę od fantastycznego prologu, z którego dowiadujemy się, że jedną z głównych bohaterek jest młoda wiedźma Jasna. Zostaje ona wyrwana ze swoich czasów i budzi się w roku 2016, zachowując przy tym swój archaiczny styl wypowiedzi. Na tle współczesnego języka i innej bohaterki, Niny, która lubi sobie siarczyście zakląć, wygląda to fantastycznie. Mam pewne uwagi do stylu autorki i fabuły, ale mimo to uważam, że to bardzo ciekawa książka i zapowiedź świetnego, wciągającego cyklu. Ja już czekam na drugi tom.