in Books

„Slow life – zwolnij i zacznij żyć” – Joanna Glogaza

at
slow-life-zwolnij-i-zacznij-zyc-joanna-glogaza

DSC_1311a.JPG

“Bywasz tak zamyślona, że wrzucasz pudełko po jogurcie do zlewu, a łyżeczkę do kosza?

Odpoczywasz z poczuciem winy, że w kolejce czeka mnóstwo zadań?

Znowu łapiesz się na tym, że zamiast sprawnie wykonywać zadania, surfujesz po sieci?

W codziennym zabieganiu wydaje nam się, że wszystko jest tymczasowe, a dopiero kiedyś zaczniemy żyć naprawdę. Ale to właśnie zwykłe dni decydują o tym, jak przeżywamy swoje życie. Wyobraź sobie, że masz czas na przyjemności, spacer, pogłaskanie kota i że możesz sobie pozwolić na wolny dzień. Nie odkładaj życia na potem. Planuj odpoczynek. Wyznaczaj priorytety. Próbuj nowych rzeczy. Znajdź czas na codzienne rytuały. Życie we własnym tempie jest sztuką. Zacznij stawiać pierwsze kroki.”

Mam ostatnio fazę na książki blogerów/vlogerów. Wspominałam nawet na instagramie (na który serdecznie zapraszam – mój nick @bibliofilem.byc), że chciałam zrobić wpis na temat najciekawszych poradników, ale co zrobię zdjęcie, zaraz okazuje się być nieaktualne – do mojej biblioteczki wciąż trafiają kolejne tego typu pozycje. I cała zabawa zaczyna się od nowa 😉 Kiedyś jednak może się zmobilizuję i wybiorę tylko te najulubieńsze. Tak chyba będzie łatwiej 😉

Tyle tytułem wstępu. Czas na parę słów o głównej bohaterce tej recenzji – Slow life – zwolnij i zacznij żyć Joanny Glogazy. Slow fahion było hitem (właściwie chyba nadal jest), autorka bloga Style Digger postanowiła więc wyjść z tematyki modowej i napisać poradnik dotyczący pędu życia. Pierwsza książka blogerki wciąż czeka na półce aż po nią sięgnę, ale Slow life przeczytałam zaraz po otrzymaniu książki. Lubię bloga Asi i jej styl pisania, wiedziałam więc, że i jej książka będzie świetna. I nie przeliczyłam się nawet odrobinę.

W Slow life Joanna Glogaza zwraca uwagę na aspekty, które pomijamy w codziennym wirze obowiązków – na nasze zainteresowania, pasje, czas relaksu bez wyrzutów sumienia, czas wolny dla rodziny, przyjaciół, naszego partnera. Opisując swoje doświadczenia pokazuje nam, że slow life jest na wyciągnięcie ręki, musimy tylko przestać odkładać wszystko na później i od razu zacząć zmiany w dążeniu do szczęśliwego, spełnionego życia. Blogerka podsuwa pomysły na odkrycie zainteresowań, o których nigdy byśmy nie pomyśleli, zachęca do rozwijania pasji, do otwierania się na nowości. Do zwolnienia i odnalezienia własnej ścieżki.

Byłam pewna, że to będzie świetna książka, ale mimo wszystko nie sądziłam jednak, że wiele wniesie do mojego życia, które już wystarczająco jest slow (a przynajmniej tak myślałam do tej pory). Przyznam, że slow life kojarzyło mi się ze spokojnym, wręcz nudnym, życiem domatora – najlepiej z kotem na kolanach i ciekawą książką w ręce. Joanna Glogaza zachęca jednak do rozwijania zainteresowań, do próbowania nowych rzeczy, poznawania nowych ludzi – do szukania pomysłu na siebie, na to, co da nam szczęście, nawet jeśli odkrycie tego zajmie sporo czasu. Pojawia się też oczywiście rozdział poświęcony organizacji czasu – podejrzewam, że większość z nas zna ból uzależnienia od mediów społecznościowych. Jak sobie z tym radzić, jak się od nich wyrwać? Autorka poradnika podsuwa nazwy kilku ciekawych aplikacji, które ułatwiają jej życie, pozwalają na uporządkowanie planów, pilnują, aby nie przesiedziała całego dnia na Facebook’u.

Oprócz doświadczeń samej autorki, mamy też kilka inspirujących historii innych osób – Glogaza przeprowadziła wywiady z ludźmi, którzy mogą być dla nas przykładem, jak żyć wg filozofii slow. Są to jej znajomi, blogerzy czy też osoby, które sama podziwia. Bardzo mi się podoba ten dodatkowy element książki – każda kolejna inspiracja jest mile widziana. A żeby nie było nudnie (choć o nudzie nie może być mowy), blogerka przygotowała kilka ćwiczeń, które mają sprawić, że od razu zaczniemy wcielać w życie rady, którymi się z nami dzieli.

Całość napisana jest dokładnie w takim stylu, w jakim Joanna prowadzi Style Digger, więc jeśli lubicie jej bloga, książka bardzo przypadnie Wam do gustu. Jest ciepła, świetnie napisana, porady naprawdę zachęcają do działania i przystopowania – sama zamierzam kilka wprowadzić w życie. Czytając Slow life widać na każdym kroku, jak wiele serca w napisanie tej książki włożyła Glogaza.

Werdykt: TO READ!!!

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Znak Literanova

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.