Seria „Oko jelenia” – Andrzej Pilipiuk


Books, Fantastyka / wtorek, Czerwiec 14th, 2016

Seria Oko jelenia składa się z 7 tomów, ten wpis będzie dotyczył jednak 6, gdyż tworzą one zamkniętą całość. Tom 7., o którym będzie oddzielna recenzja, pojawił się cztery lata po wydaniu tomu 6. i wydaje się być alternatywnym zakończeniem całej historii. Jeśli jesteście ciekawi moich wrażeń po pierwszym tomie, recenzję znajdziecie tu -⇒ Droga do Nidaros

Zagłada świata. Na Ziemię przybywa kosmita, który podczas kradzieży Biblioteki Narodowej – budynku wraz z zawartością – spotyka na swej drodze Marka (nauczyciela informatyki) i Staszka (ucznia liceum). Wysyła ich z misją do XVI w. do Norwegii – ich zadaniem jest odnalezienie tajemniczego oka jelenia. Nie wytłumaczył im jednak co to jest i gdzie mają go szukać. Kontrolę nad podróżnikami w czasie sprawuje mechaniczna łasica, co jakiś czas pojawiająca się na horyzoncie i przekazująca rozkazy. Mężczyźni, w poszukiwaniu artefaktu, wędrują przez Norwegię docierając do Polski i Gdańska. Podczas podróży trafiają na marynarzy przynależących do Hanzy – ich związek z tajemniczą ligą kupców, choć burzliwy, okazuje się być nierozłączny. Marek i Staszek wciąż wplątują się w kłopoty, na swojej drodze spotykają kolejnych ludzi, próbujących pokrzyżować im plany. Szukanie oka jelenia i próba przeżycie w XVI wieku okazuje się być cięższa, niż mężczyźni przypuszczali.

Pilipiuk, pisząc Oko jelenia, przelał na papier swoją fascynację Skandynawią i Związkiem Hanzeatyckim. Z posłowia w szóstym tomie możemy się dowiedzieć, że seria jest niejako jego ukochanym i długo wyczekiwanym dzieckiem. Zanim mógł rozpocząć jej pisanie, musiał wkupić się w łaski wydawnictwa pisząc czysto komercyjne powieści. W Oku jelenia przelał to, co długo siedziało mu w duszy. Wydaje się więc, że powinna być to najlepsza seria, jaką stworzył.

Zaczyna się dobrze. Pierwsze tomy baardzo wciągają i ciężko się od nich oderwać. Historia przeniesienia dwóch bohaterów z czasów współczesnych do zaściankowości XVI wieku jest fascynująca. Mamy charakterystyczne elementy dla powieści tego pisarza: dużą dawkę humoru i sarkazmu, a głównych bohaterów nie da się nie lubić, zwłaszcza po tym, jak w obcych czasach próbują sobie radzić bez dogodności nowinek technologicznych. A żeby dwóm facetom nie było nudno, pojawia się Hela, szlachcianka z XVIII wieku, mająca przyzwyczajenia z własnej epoki i przysługującej jej wówczas pozycji społecznej. Serię czytało się super do pewnego czasu. Z tomu na tom zaczęłam odnosić wrażenie, że Pilipiukowi wyczerpały się sensowne pomysły i zupełnie nie wiedział, jak w zgrabny i logiczny sposób brnąć dalej i zakończyć całość. Spokojnie mógł to zrobić w 5. tomie i nie ciągnąć historii na siłę.

Cała seria jest świetna, niestety pisarz przedobrzył. Zabrakło mi ułożenia całości, widocznego dążenia do rozwiązania sprawy oka jelenia, logiki w następujących po sobie zdarzeniach, które przybliżałyby nas do końca. A zakończenia nie będę komentować. Liczyłam na coś zupełnie innego. Mimo wszystko żałuję, że ta seria już za mną, bo przez tyle tomów zdążyłam zżyć się z głównymi bohaterami.

Werdykt: TO READ

  • Zawsze się o to obawiam przy dłuższych seriach, że autorzy będą ciągnąć historię na siłę. Jednak pierwszy raz przeczytałam o czym jest ten cykl, do tej pory tylko słyszałam, że warto przeczytać 😀 Muszę koniecznie zdobyć te książki 🙂

    • Mimo braku pomysłu Pilipiuka na zakończenie tej serii, Oko jelenia jest naprawdę super i bardzo polecam 🙂