in Books

„Red Lipstick Monster: tajniki makijażu” Ewa Grzelakowska-Kostoglu

at

Dziś mam dla Was specyficzną recenzję, bo skierowaną właściwie tylko do pań. Pewnie nie jedna z Was słyszała o Red Lipstick Monster. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii o jej makijażowym poradniku, zapraszam na dalszą część wpisu 🙂

DSC_0436

„Nieważne, ile masz czasu i ile pieniędzy wydajesz na kosmetyki – Ewa z RED LIPSTICK MONSTER pokaże ci, co zrobić, by wyglądać oszałamiająco.

Ta książka pozwoli ci zrozumieć zasady robienia makijażu. W końcu znajdziesz odpowiedź na pytania:

Jak dobrać odpowiedni podkład?

Jak zrobić perfekcyjną kreskę na powiece?

Jak w prosty sposób konturować twarz?

Jak dobrać makijaż do okularów?

Jak skompletować makijażowy niezbędnik?

Red Lipstick Monster to najpopularniejszy kanał makijażowy na polskim YouTubie, który każdego miesiąca ogląda ponad pół miliona internautek. Jego twórczyni, Ewa Grzelakowska-Kostoglu – wizażystka i piercerka – zdradza wypracowane przez lata tajniki makijażu. Radzi, jak wykorzystać je w praktyce, by czuć się pięknie każdego dnia.

Pozycja obowiązkowa na półce każdej kobiety – niezależnie od wieku, typu urody oraz tego, jakie są jej umiejętności w sztuce makijażu!”

Takiej recenzji tu jeszcze nie było, ale muszę się z Wami podzielić swoją opinią na temat tej konkretnej książki. Zacznę od małej spowiedzi: nie lubię vlogów. Ponieważ jestem głucha, nie jest to forma działalności internetowej odpowiednia dla mnie. Choćbym nie wiem jak się starała, nie jestem w stanie zrozumieć, co vlogerzy mówią w swoich filmikach, a niestety nikt nie myśli o dodaniu napisów dla takich osób, jak ja (smuteczek). Vlogi makijażowe są jednak specyficzne, gdyż czasami wystarczy sam obraz, treść jest tylko dodatkiem. Właśnie dlatego czasem zdarza mi się obejrzeć jakiś filmik/tutorial dodany przez RLM. Dla samego obrazu.  Ewa jest bardzo charakterystyczną osobą i wystarczy obejrzeć jeden jej vlog, aby odebrać pozytywną energię i zapałać do niej sympatią. Kiedy ogłosiła, że w listopadzie wychodzi jej książka, wiedziałam, że będzie moja. W końcu to idealna okazja dla osób, które nie są w stanie czerpać wszystkich informacji z jej filmików. I powiem Wam jedno – książka jest super!

Ewa już na samym wstępie informuje nas, że jest samoukiem i głównie z tego powodu nie podąża za szkolnymi teoriami, lecz kieruje się własną, makijażową intuicją. Książka składa się z dziesięciu rozdziałów, każdy przedstawia kolejne elementy make upu.  Dowiemy się między innymi, w jakie pędzle najlepiej się zaopatrzyć, a które pominąć, w jakiej kolejności nakładać poszczególne kosmetyki, co robić, aby nasz makijaż był trwalszy czy jak dobrać idealny dla siebie kształt brwi. A wszystko napisane przystępnym językiem, który tylko zachęca nas do eksperymentowania z makijażem na sobie.

Nie nastawiałam się na wybitne dzieło z dziedziny makijażu. Wydaje mi się, że umiem się malować i całkiem nieźle mi to wychodzi, dlatego bałam się, że książka nie będzie dla mnie żadnym odkryciem (wiem wiem, wieje zarozumialstwem). Okazało się jednak, że dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy a mój codzienny make up zaczyna ewoluować. Choć RLM pisze o zwykłych rzeczach: pędzlach, podkładach, cieniach czy idealnej kresce na powiekach, przy oczywistych sprawach przemyca wiele ciekawych szczegółów, które mają istotny wpływ na wygląd i trwałość makijażu. Tajniki makijażu zachwyciły mnie już od pierwszych stron. Spis potrzebnych i niepotrzebnych pędzli – tego mi było trzeba! Rady dotyczące malowania kresek na powiekach – w końcu udało mi się zrobić idealne jaskółki! Rozdział o szminkach – bomba!

Ta książka nie ma dla mnie żadnych wad i chyba niczego w niej nie brakuje. RLM każdemu kolejnemu etapowi tworzenia makijażu poświęciła oddzielny rozdział i wystarczająco opisała co i jak. Zdjęcia z owymi etapami, przykładami, wskazówkami i porównaniami kolorów ciepłych i zimnych nie tylko są przydatne, ale również cieszą oko estetyką. Książka jest dopracowana w każdym, najdrobniejszym szczególe. Od okładki, poprzez wyklejkę, zdjęcia, podział na rozdziały kończąc na samej treści. Tajniki makijażu będą świetne zarówno dla dziewczyn, które dopiero zaczynają się malować, jak i dla kobiet, które coś tam wiedzą, ale jednak chciałyby, aby ich makijaż był lepszy. Zdecydowanie polecam. Ja jestem zachwycona!

Werdykt: TO BUY AND TO READ!!!

Marth