in Books

„Ptasiek” William Wharton

at

Długo zabierałam się do napisania recenzji tej książki. Zupełnie nie wiedziałam, co napisać na jej temat, jak ją ocenić, dlatego też musicie mi wybaczyć, jeśli ta recenzja wyda się Wam dużo słabsza niż poprzednie.DSC_2319

Ptasiek jest opowieścią o przyjaźni i marzeniach, o miłości i wojnie, o szaleństwie i pięknie; jest historią młodego człowieka, któremu obsesyjna miłość do ptaków umożliwia ucieczkę od ponurej rzeczywistości.”

Po przeczytaniu fantastycznych „Spóźnionych kochanków” (recenzja tu) Williama Wharton, miałam niesamowitą ochotę na kolejną jego książkę. Padło na „Ptaśka”, debiutancką powieść amerykańskiego pisarza. Przyznam, że tytuł nie bardzo mnie na początku przekonywał („książka o ptakach? Serio?”), ale zdecydowałam się jednak dać jej szansę. I właściwie sama nie wiem, co mam teraz o niej napisać. Jest to jedna z dziwniejszych książek, jakie dane mi było czytać.

Głównymi bohaterami powieści są Al i Ptasiek, dwoje przyjaciół, którzy zupełnie się od siebie różnią. Al jest typem szkolnego sportowca, interesują go zawody i podrywanie dziewczyn, zaś Ptasiek to spokojny, cichy chłopak, zakochany w ptakach. Ptaki są dla Ptaśka odskocznią od szarego, nieciekawego świata. Najpierw wraz z Alem hodują gołębie, później już sam Ptasiek zakłada hodowlę kanarków. Jego obsesja postępuje coraz bardziej i chłopiec już nie tylko myśli o nich całymi dniami, ale zaczyna również śnić nocami. Przestaje go interesować wszystko inne. Jego kanarki stają się całym jego światem.

Historię chłopców poznajemy od nich samych. Raz Al opowiada o ich przygodach, raz Ptasiek.  Opowieść Ptaśka skupia się właściwie na nim samym i jego obsesji. Chłopiec opowiada o swojej hodowli kanarków, o ich tresowaniu, łączeniu w pary, o opiece nad nowymi pisklętami. Miłość do ptaków powoduje, że Ptasiek zaczyna o nich śnić dziwne, świadome sny, w których nie jest już tylko chłopcem, ale jednym z kanarków.  Od Ala zaś dowiadujemy się, jak zaczęła się przyjaźń chłopców, jak wyglądały ich szkolne przygody, ich relacje z rodzicami itd. A wszystko to opowiada w szpitalu psychiatrycznym, gdzie wróciwszy z wojny z powodu odniesionych ran, odnalazł Ptaśka zamkniętego za kratami.

Nie mam pojęcia, jak ocenić tę książkę. Nie czytało mi się jej łatwo, wciągnęła mnie dopiero pod koniec. Zupełnie inaczej było, kiedy czytałam „Spóźnionych kochanków” – nie mogłam oderwać się od tej opowieści, byłam zafascynowana bohaterami. Być może jest to spowodowane nie tylko różnymi historiami, ale również różnym językiem. „Spóźnieni kochankowie” są napisani pięknym, eleganckim, kulturalnym językiem. Dodatkowo akcja dzieje się w Paryżu i już samo to nadaje książce subtelności, romantyczności. W „Ptaśku”, kiedy narratorem jest Al, pisarz nie stronił od wulgaryzmów, dosadności. Co prawda ten zabieg miał na celu uwypuklić charakter chłopca, ale…

Dobrze, że zaczęłam czytać Whartona od „Spóźnionych kochanków”, nie od „Ptaśka”, bo choć książka jest dobra, nie miałabym po niej ochoty na zapoznawanie się z innymi powieściami tego autora

Nie chcę Wam zupełnie odradzać tej powieści. Na pewno znajdą się osoby, które docenią oryginalność jej oryginalność. Ja jednak myślę, że jeśli jesteście ciekawi pióra Whartona, lepiej na początek sięgnąć po inną jego książkę.

Werdykt: ?

Share:

Marth

  • Anna

    Twoja recenzja mi się podoba 🙂 Nie czytałam tej książki, ale opis nie zachęca. Wulgaryzmy itp. mi nie przeszkadzają, ale ta historia wydaje się być dziwna. Chyba nie sięgnę po tę powieść…