in Books, Literatura popularnonaukowa

„Przewodnik wędrowca. Sztuka odczytywania znaków natury” – Tristan Gooley

at
przewodnik-wedrowca-sztuka-odczytywania-znakow-natury-tristan-gooley

Lubicie piesze wycieczki? Ale nie chodzi mi o zwykłe spacery po parku, tylko dłuższe wędrówki z plecakiem na ramionach, traperami na nogach i wyostrzonym wzrokiem śledzącym otaczający Was krajobraz. Jeśli tak, Tristan Gooley ma dla Was sporo cennych rad.

Wydawnictwo Otwarte kontynuuje swoją przyrodniczą serię, którą zaczęli od książek Petera Wohllebena. «Sekretne życie drzew» i «Duchowe życie zwierząt» okazały się sukcesem, czas na coś dla miłośników wędrówek. Tristan Gooley w bardzo obszerny sposób porusza temat naturalnej nawigacji. Z jego książki dowiadujemy się, jak rozpoznać różne kierunki świata na wiele sposobów, z wyłączeniem oczywiście kompasu, oraz jak wiele informacji może nam przekazać pojawienie się niepozornego motyla. Gooley przytacza też wspomnienia z własnych wypraw, które tylko potwierdzają sensowność jego metod.

Ta książka jest tak napakowana wiedzą, aż momentami obawiałam się, że moja głowa tego nie wytrzyma i eksploduje. Aby ogarnąć wszystkie sposoby naturalnej nawigacji, o jakich wspomina autor, trzeba poświęcić sporo czasu na naukę przeróżnych gatunków zwierząt, roślin, dowiedzieć się więcej o glebie, poznać dokładniej gwiazdozbiory itd. Zastosowanie więc metod Gooleya jest nieco wymagające, aczkolwiek myślę, że wystarczy poznać kilka podstawowych zasad i na początek na pewno nam wystarczą.

Tristan Gooley to dosłownie Sherlock Holmes w świecie przyrody. Z nachylenia listków i płatków kwiatu potrafi wydedukować takie rzeczy, że ciężko w to uwierzyć zwykłemu czytelnikowi. Nie raz i nie dwa gubiłam się w opisywanych metodach, ale po prostu nie byłam przygotowana do takiej dawki wiedzy. Tę książkę można przeczytać na dwa sposoby: 1. kiedy «Przewodnik wędrowca» czytamy ze zwykłej ciekawości i nie planujemy jakoś specjalnie wyciągnąć z tej lektury jak najwięcej wiedzy; 2. kiedy jesteśmy pasjonatami wędrówek i chcemy na własnej skórze sprawdzić, czy te wszystkie metody opisane przez autora rzeczywiście mają jakiś sens. W tym drugim przypadku czytelnicy muszą poświęcić książce dużo więcej czasu, bo taki ogrom wiedzy nie łatwo szybko przyswoić. A jeśli jesteście początkującymi wędrowcami, na pewno kilka porad okaże się przydatnych i zachęci Was do dalszego odkrywania sekretów przyrody.

 

Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Sama niestety jestem zbyt leniwa, aby sprawdzić chociaż kilka przytoczonych przykładów naturalnej nawigacji, ale wierzę autorowi na słowo. Najbardziej zainteresował mnie rozdział poświęcony gwiazdozbiorom, ale wszystkie są bardzo ciekawe.

 

Werdykt: TO READ

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Otwarte

 

«Przewodnik wędrowca» to kolejna książka z serii przyrodniczej Otwartego. Tym razem coś dla fanów wycieczek bez nowoczesnych technologii, a nawet bez zwykłego kompasu! Tristan Gooley przytacza mnóstwo przykładów, jak w naturalny sposób możemy zorientować się, gdzie jest północ czy południe, jak obliczyć odległość do najbliższej rzeki, w jaki sposób wybadać, czy zbliżamy się do wsi czy miasta. Ogrom wiedzy, którą ciężko przyswoić, ale autor udowadnia, że nie ma rzeczy niemożliwych. Polecam!

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.