Na fali popularności książek o naturze pojawiły się już tytuły poświęcone lasom, życiu seksualnemu zwierząt, roślinom i zwierzętom występującym w miastach itd., aż wreszcie przyszedł czas na kosmos. Jakie tajemnice przed nami skrywa?

Christophe Galfard, uczeń Stephena Hawkinga, w przystępny sposób stara się wyjaśnić nam, co się stanie ze Słońcem i Ziemią za 5 miliardów lat, jak wygląda wszechświat i czy rzeczywiście jest nieskończony, czym są czarne dziury i czy możliwe jest, abyśmy potrafili podróżować z prędkością światła. Autor przedstawia też wiele ważnych teorii i nazwisk ze świata fizyki.

Na samym wstępie muszę Wam napisać, że kosmos to swego rodzaju moja fobia. Lubię czasem popatrzeć na księżyc czy gwiazdy, ale kiedy za dużo zaczynam myśleć o wszechświecie, od razu czuję zbliżający się atak paniki. Przeraża mnie myśl o tym, jak mało istotni jesteśmy patrząc na ogrom tej przestrzeni kosmicznej, jak łatwo byłoby nas zmieść z powierzchni Ziemi i wszechświata właśnie. I czy ktoś by to zauważył? Czy byłaby to jakakolwiek strata dla innych planet i galaktyk? Myślę, że nie. Od pewnego czasu jednak kosmos zaczyna mnie coraz bardziej intrygować, byłam więc ciekawa, czego dowiem się z książki Galfarda.

Ogromnie podoba mi się pomysł autora na to, jak przekazał nam swoją wiedzę. To nie jest zwykła książka popularnonaukowa. Fizyk próbuje uruchomić naszą wyobraźnię, zabierając nas w wyimaginowaną podróż po wszechświecie w taki sposób, jakby odbywała się ona naprawdę. «Wszechświat w twojej dłoni» to książka wprost stworzona do audiobooka. Zamykacie oczy, włączacie go i słyszycie: “Wyobraź sobie, że leżysz na rajskiej plaży. Twoja dusza opuszcza ciało i zaczyna ulatywać w kierunku kosmosu. Mijasz Księżyc, widzisz jego ciemną stronę, niewidoczną z Ziemi. Potem lecisz ku kolejnym planetom…”. To nie jest cytat, a jedynie przybliżenie tego, w jakim stylu zachowana jest narracja książki. Rewelacja!

Galfard wspomina, że stara się wyjaśnić wszystko w jak najprostszy sposób, ale niestety wiele tematów wciąż pozostaje dla mnie niezrozumiałymi. Jestem zdecydowanie humanistką, przez całą szkołę miałam problemy ze zrozumieniem fizyki i niestety nawet Galfard nie był w stanie wyjaśnić wszystkiego tak, żebym pojęła, o co chodzi. Wciąż zagadką pozostają dla mnie te wszystkie kwanty, kwarki i inne gluony i kiedy autor książki opowiadał o czasie i przestrzeni, nie raz gubiłam się w tym wszystkim. Początek i koniec książki niezwykle mnie wciągnęły, środek zaś nieco wynudził, gdyż właśnie na tych kwantach się skupia.

 

Uwielbiam tego typu książki za to, że dowiaduję się z nich dużo więcej, niż przez kilkanaście lat edukacji szkolnej. Jeśli tak jak ja jesteście zieloni z wiedzy o kosmosie, ale chcielibyście zacząć zgłębiać ten temat, «Wszechświat w twojej dłoni» będzie świetnym początkiem. Polecam!

 

Werdykt: TO READ

Premiera 13 września

*za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Otwarte

Na fali popularności książek o naturze w końcu pojawił się tytuł poświęcony kosmosowi. Christophe Galfard w przystępny sposób stara się wyjaśnić nam wiele zawiłych teorii ze świata fizyki i działania wszechświata. Oryginalny sposób narracji sprawia, że ta książka stworzona jest do audiobooka. Niestety mimo przystępnej formy, nie wszystko zrozumiałam, ale początek i koniec książki Galfarda niezwykle mnie zafascynowały.