in Books, Thriller psychologiczny

PRZEDPREMIEROWO: „Trzecia” – Magda Stachula

at
przedpremierowo-trzecia-magda-stachula

«Idealna», debiut Magdy Stachuli, była dosyć szumnie reklamowana, co przełożyło się na spory sukces powieści. Bardzo lubię thrillery psychologiczne i choć wspomniany wyżej tytuł nie był zły, nie do końca byłam do niego przekonana. Ciekawiło mnie, jak będzie wyglądać druga książka Stachuli. Czy poprawił się jej kunszt pisarski? Czy «Trzecia» okaże się lepszą powieścią od «Idealnej»?

Na początku poznajemy Elizę – młodą psychoterapeutkę, oraz Lilianę – czterdziestokilkuletnią bizneswomen. Eliza mieszka w Krakowie, Liliana – w Warszawie. Kobiety łączy to, że jakiś czas temu obydwie rozstały się z mężem i…. coś jeszcze. Psychoterapeutka zaczyna podejrzewać, że ktoś ją śledzi. Prawdziwej obsesji dostaje, gdy słyszy w mieszkaniu głos kobiety grożącej jej śmiercią. Czy to jej sąsiad? Czego od niej chce? Choć dziewczyna jest nieufna, jednocześnie bardzo pragnie nawiązać nowy związek. Na jej drodze staje niejaki Borys…

Od początku czułam, że «Trzecia» będzie lepsza niż «Idealna». Bohaterowie mniej mnie irytowali, byłam też przyzwyczajona już do sposobu narracji, chociaż wciąż nieco mnie on drażni. Właściwie byłam przekonana, że tę powieść ocenię bardzo pozytywnie, ale im dalej czytałam, tym moja euforia coraz bardziej opadała. Niby jest dobrze, ale nie do końca.

Podoba mi się pomysł na tę książkę, a zwłaszcza motyw z tytułową “trzecią”: jest sprytny i intrygujący, i gdyby autorka bardziej się na nim skupiła, powieść mogłaby się okazać jednym z najlepszych thrillerów psychologicznych jakie czytałam. Niestety Magda Stachula poszła w innym kierunku i w pewnym momencie zamiast zainteresować mnie intrygą, książka zaczęła mnie nużyć. Eliza, z początkowo interesującej postaci, stała się przewidywalna – typowa bohaterka z problemami na tle psychicznym. Tutaj pisarka poszła mocno utartym szlakiem, w efekcie czego zupełnie nie byłam zaskoczona przemianą psychoterapeutki. Świeżości wnosi za to postać Liliany, która w pewnym momencie stopniowo wkrada się w życie głównej bohaterki. Nie od razu poznajemy rolę, jaką ma odegrać kobieta w tej historii, co budzi dreszczyk emocji, ale też nie jakoś specjalnie wybitny. 

Nie chcę powiedzieć, że to zła książka. Oceniam ją dużo lepiej niż «Idealną», ale mimo wszystko jestem nieco zawiedziona. Muszę też wytknąć jedną rzeczy wydawnictwu. Rozumiem, że w promowaniu autora wszystkie chwyty są dozwolone, ale nazywanie osoby, która wydaje dopiero drugą książkę, mistrzynią thrillera psychologicznego, to gruba przesada.

 

Magda Stachula ma ciekawe pomysły na fabułę, ale niestety nie mogę polubić się z jej piórem. Mimo wszystko nie czuję, żeby przeczytanie «Trzeciej» było stratą czasu, dlatego chcę oceniać jej w pełni negatywnie. To po prostu przeciętny thriller psychologiczny, bez większych zachwytów, ale i bez całkowitego rozczarowania.

 

Werdykt: TO READ

PREMIERA 5 lipca

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Znak Literanova

 

«Trzecia» to drugi thriller psychologiczny Magdy Stachuli. Do zeszłorocznego debiutu pisarki, «Idealnej», miałam nieco uwag, byłam więc ciekawa, jak autorka poradzi sobie z kolejną powieścią. Już od początku czułam, że druga książka jest lepsza od pierwszej, ale niestety i tym razem mam kilka zarzutów, które nie pozwalają mi zachwycić się tą powieścią. Początkowa euforia opadała z kolejnymi rozdziałami i lekturę skończyłam nieco zawiedziona. Tytułowy wątek z “trzecią” jest fantastyczny, i gdyby tylko autorka bardziej się na nim skupiła, książka rzeczywiście mogłaby być mistrzowska. A tak niestety okazała się być przeciętną.    

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • „Trzecia” to bardzo przeciętny thriller psychologiczny. Zabrakło mi tego dreszczyka emocji, jaki zapewniał opis z tyłu książki 🙁

    • Dobrze wiedzieć, że nie jestem osamotniona w swojej opinii, bo do tej pory widziałam same zachwyty nad tą książką.