in Books, Literatura popularnonaukowa

PRZEDPREMIEROWO: „Sekrety zwierząt. Złap trop i podążaj za śladami” – Fleur Daugey

at
przedpremierowo-sekrety-zwierzat-zlap-trop-i-podazaj-za-sladami-fleur-daugey

Na co dzień nie zastanawiamy się raczej nad tym, jakie tajemnice mogą przed nami skrywać zwierzęta. Widzimy psa czy kota i zachwycamy się ich słodkim pyszczkiem czy ładnym umaszczeniem; widzimy krowy, myszy, pająki i albo nie poświęcimy im sekundy uwagi, albo wzdrygniemy się z obrzydzeniem lub niechęcią. I tyle. A świat zwierząt ma tyle sekretów!

W swojej cieniutkiej książeczce (zaledwie 146 stron), Fleur Daugey zabiera nas w wielki świat fauny. W «Sekretach zwierząt» znajdziemy liczne ciekawostki, anegdoty, legendy, a nawet wiersze i cytaty, na temat niezliczonych gatunków. To swoisty misz masz zabawnych, poważnych, a niekiedy nieco obrzydliwych krótkich informacji o zwierzętach mniej i bardziej popularnych, a nawet takich, które występują jedynie w mitach.

Po «Sekretach roślin» Anne-France Dautheville (której niestety nie miałam okazji przeczytać), «Sekrety zwierząt» to kolejna książka wydana przez Wydawnictwo Literackie poświęcona naturze. Zaskoczyła mnie nieco jej forma, ponieważ spodziewałam się raczej ciągłości w treści i dłuższych rozdziałów poświęconych kilku wybranym gatunkom (tak, przed lekturą nie przeczytałam opisu na tylnej okładce, gdzie jest informacja o ponad 300 anegdotach i historyjkach). Po samej objętości szacowałam, że spokojnie przeczytam ją w jeden dzień, ale kiedy zajrzałam do środka, okazało się, że to lektura innego rodzaju.

Znacie krótkie ciekawostki, które mają swoją niewielką kolumnę w różnych gazetach? Zawsze od tego typu tekstów zaczynałam czytać dane czasopismo. Dzięki nim nie tylko w przystępny sposób dowiadywałam się ciekawych rzeczy, ale mogłam także zabłysnąć później przed rodzicami czy znajomymi. «Sekrety zwierząt» to książka składająca się z samych takich tekstów. To tak, jakby ktoś przejrzał 20 gazet i zebrał wszystkie anegdotki w jedną książkę. To sprawia, że nie ma się ochoty czytać jej jednym ciągiem, ale  podczytywać ją po kilka historii dziennie.

Początkowo przeszkadzała mi odrobinę ta forma, ponieważ zamiast nieco lepiej poznać jakich gatunek, dostawałam tylko skrawek informacji na jego temat, a zaraz później autorka przeskakiwała do zupełnie innego zwierzęcia. Jak jednak pisałam wcześniej, to wina tego, że po książce Fleur Daugey spodziewałam się czegoś innego. Przestałam więc czytać ją ciągiem i zaczęłam po prostu podczytywać. I to był lek na początkowe negatywne nastawienie.

 

«Sekrety zwierząt» to bardzo ciekawy pomysł na przedstawienie świata zwierząt i zaciekawienie czytelnika i chociaż dobrze mi się tę książkę czytało a sporo anegdot zrobiło na mnie wrażenie, mimo wszystko wolę, gdy autor poświęca więcej uwagi kilku gatunkom.

 

Werdykt: TO READ

*za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

 

«Sekrety zwierząt» to zbiór ponad 300 zabawnych i poważnych anegdot i informacji ze świata fauny. To swoisty misz masz, który raczej nie nadaje się do czytania ciągiem. Forma książki sprawia, że lepiej dawkować sobie jej czytanie i czytać po kilka anegdot dziennie. Inaczej lektura może być nieco męcząca. Sporo się dowiedziałam dzięki temu tytułowi, ale mimo wszystko wolę, gdy autor poświęca więcej uwagi kilku wybranym gatunkom.

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.