in Books, Literatura popularnonaukowa

PRZEDPREMIEROWO: „Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie” – Jorge Cham, Daniel Whiteson

at
przedpremierowo-nie-mamy-pojecia-przewodnik-po-nieznanym-wszechswiecie-jorge-cham-daniel-whiteson

Po przeczytaniu fantastycznej książki Christophe’a Galfarda «Wszechświat w twojej dłoni», mój głód wiedzy na temat kosmosu wzrósł diametralnie. Mimo to początkowo nie planowałam sięgać po «Nie mamy pojęcia», ponieważ okładka sugerowała jakiś dziwny poradnik biznesowy zamiast książki popularnonaukowej. Ale dużo bym straciła, gdybym ją sobie darowała!

Naukowcy raczej niechętnie przyznają, że czegoś nie wiedzą. Prędzej wymienią nam 100 przykładów na to, jak daleko posunięte są badania kosmosu, niż zaczną od tego, że ich wiedza jest właściwie szczątkowa, patrząc na ogrom wszechświata. Para fizyków – Jorge Cham i Daniel Whiteson – postanowiła ugryźć temat w inny sposób i przedstawić nam stan wiedzy ich kolegów po fachu za pomocą rzeczy, które wciąż pozostają dla nich i dla nas tajemnicą. Niby coś tam wiedzą, ale bardzo często nie mają pojęcia!

Po książce Galfarda wiele spraw było dla mnie wciąż niejasnych: nieszczęsne kwarki i gluony, kwanty, teoria strun. Nie mogę powiedzieć, żeby książka Chama i Whitesona nagle wszystko mi rozjaśniła, ale zdecydowanie dużo więcej wyjaśniła. We «Wszechświecie w twojej dłoni» podróżowaliśmy po odmętach kosmosu, a w «Nie mamy pojęcia» błądzimy wśród teorii i tego, co wciąż pozostaje jeszcze do odkrycia. Wydaje nam się, że nasza cywilizacja jest niesamowicie rozwinięta i tyyyle wiemy, a tak naprawdę wiemy niewiele. I to jest kwintesencją tej książki. Nie mamy pojęcia!

Cham i Whiteson w niezwykle humorystyczny sposób przedstawiają stan wiedzy fizyków. Suchar leci za sucharem, aż się prosi, aby krzyknąć: “Wody!”, ale właśnie cały w tym urok. Oprócz dziwnych, śmiesznych, niekiedy żenujących (ale jednak wciąż śmiesznych) tekstów, pojawiają się też liczne grafiki fantastycznie dopełniające całość. Czytając tę książkę miałam niejako wrażenie, jakbym czytała dzieło Leonarda i Sheldona z The Big Bang Theory – nie dość, że fizycy, to jeszcze prawdziwe nerdy, uwielbiające Star Wars, Star Treka czy LoTR. Dla mnie strzał w dziesiątkę.

Gdyby podręczniki szkolne miały podobną formę, jak «Nie mamy pojęcia», jestem pewna, że ze szkoły dzieciaki wynosiłyby dużo więcej wiedzy i chętniej do niej uczęszczały. Ja fizyki w szkole nienawidziłam, ponieważ zupełnie jej nie rozumiałam. Nie będę udawać, że teraz, po dwóch książkach, mogłabym nagle swobodnie rozmawiać na temat grawitacji, czasoprzestrzeni i czarnych dziur (umysł humanisty daje o sobie znać), jednak na pewno zrozumiałam dużo więcej. Ale najważniejsze jest to, że takie właśnie książki sprawiają, że mój głód wiedzy tylko rośnie!

 

Cham i Whiteson napisali fantastyczną książkę, od której ciężko się oderwać. W humorystyczny sposób przedstawiają stan wiedzy naukowców na temat wszechświata, ich teorie, oraz ile jeszcze pracy przed nami aby zrozumieć, czym właściwie jest ten kosmos. Jeśli jesteście takimi samymi nogami z fizyki, jak ja, ta książka jest dla was. A jeśli nie jesteście, tak książka także będzie dla was idealna.

 

Werdykt: TO READ!!!

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Insignis

 

«Nie mamy pojęcia. Przewodnik po nieznanym wszechświecie» to książka przedstawiająca kosmos w dosyć oryginalny sposób – para autorów pokazuje nam stan wiedzy nauki za pomocą tego, ilu rzeczy wciąż nie wiemy. Dodajmy do tego humorystyczny styl i liczne grafiki rozbawiające czytelnika – tak powinny wyglądać podręczniki szkolne. Jestem bardzo na tak!

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • CoZaBadziewny Czytacz

    Rzeczywiście okładka jest średnia, ale chyba wrzucę książkę ma moja listę 😉 Do tej pory myslalam, że mówi ona po prostu o jakichś „naukowych sprawach”, ale skoro mówisz że chodzi o rzeczy, o których naukowcy nie mają pojęcia, to brzmi to dużo ciekawiej! 😉