in Books, Literatura kobieca

PRZEDPREMIEROWO: „Dziewczyna, którą kochałeś” – Jojo Moyes

at
przedpremierowo-dziewczyna-ktora-kochales-jojo-moyes

 

Jojo Moyes jeszcze do niedawna była mało znaną w Polsce pisarką. Wszystko się zmieniło za sprawą ekranizacji jej powieści Zanim się pojawiłeś. Ja książki Jojo poznałam dzięki wydawnictwu Między Słowami i od razu polubiłam się z piórem pisarki <3 Nawet nie wiedziałam, że zbliża się premiera jej nowej książki, do czasu, kiedy w skrzynce pocztowej znalazłam cudowną niespodziankę – egzemplarz Dziewczyny, którą kochałeś. Niemalże od razu zabrałam się do lektury. Czy kolejna historia wymyślona przez Moyes okaże się równie dobra, jak poprzednie?

Dziewczyna, którą kochałeś to historie dwóch kobiet żyjących w różnych czasach, których losy połączy pewien obraz. Sophie prowadzi rodzinny hotel w małym francuskim miasteczku okupowanym w czasie pierwszej wojny światowej przez Niemców. Zanim jej mąż dołączył do armii, był utalentowanym malarzem, a jeden z jego obrazów, portret Sophie, wisi w hotelowej restauracji kobiety. Ten sam obraz po prawie stu latach zdobi dom Liv, żony znanego architekta. Przypomina on jej męża oraz jedną z ich wspólnych podróży do Hiszpanii. Kiedy chcą jej odebrać malowidło, kobieta gotowa jest na wszystko, aby tylko je zachować. Walcząc o portret nieznanej francuski, poznaje tragiczną historię Sophie i jej miłości do męża.

To zupełnie inna historia, niż dotychczasowe Moyes, które miałam okazję przeczytać. Na początku byłam mocno skonfundowana – powieść rozpoczyna się w roku 1916, w małym francuskim miasteczku okupowanym przez Niemców. Ten wojenny dramatyzm zupełnie nie pasował mi do stylu pisarki. Choć jej powieści zawsze mają głębsze przesłanie, tutaj ten przekaz jest jeszcze silniejszy. Wojna to czas, który ciężko opisać bez wydarzeń trafiających prosto w nasze serca, tragedii, których nie jesteśmy w stanie pojąć ludzkim rozumem. Nie inaczej jest w historii Moyes.

Jestem zachwycona tą powieścią. Sophie od razu zyskała moją sympatię i ciężko było mi się z nią rozstać, kiedy główny prym w książce zaczęła wieść historia współczesnej Liv. Z czasem jednak, kiedy zaczynają wychodzić powiązania między dwiema kobietami, i drugą bohaterkę ogromnie polubiłam. I Sophie, i Liv to przykłady kobiet z pozoru kruchych i zbyt mocno kierujących się emocjami, jednak niesamowicie odważnych i walecznych, kiedy wymaga tego od nich sytuacja. Ogromnie podobają mi się bohaterki, które stworzyła Moyes, oraz przekaz całej historii.

W moich oczach ta powieść nie ma żadnych zarzutów. Niesamowita, wzruszająca i trzymająca w napięciu historia z pięknym przesłaniem. Zdecydowanie najlepsza książka Jojo Moyes z tych, które miałam okazję do tej pory przeczytać. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to do oprawy graficznej. Okładka zupełnie nie pasuje do treści powieści – sugeruje historię lekką i hmm… na język nasuwa mi się słowo “trzpiotowatą”, a wcale taka nie jest. Grafika jest bardzo ładna, ale nie pasuje do powagi książki.

Jeśli nie mieliście jeszcze okazji zapoznać się z twórczością Jojo Moyes, zdecydowanie zachęca do sięgnięcia w pierwszej kolejności właśnie po Dziewczynę, którą kochałeś!

Werdykt: TO READ!!!

PREMIERA: 11 stycznia

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Znak Literanova

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.