PRZEDPREMIEROWO: „Całe miasto o tym mówi” – Fannie Flagg


Books, Literatura piękna / czwartek, Marzec 8th, 2018

Fannie Flagg – co za urocze nazwisko! Pewnie większość z was kojarzy najbardziej znaną powieść tej pisarki – «Smażone zielone pomidory». Mnie na zapoznanie się z nią namówiła przyjaciółka, ale niestety średnio przypadła mi do gustu.

Mimo to, po przeczytaniu kilku fragmentów podesłanych mi na maila przez wydawnictwo, postanowiłam sięgnąć po najnowszą książkę Flagg. O jak dobrze zrobiłam!

Missouri, Elmwood Springs. Do Ameryki przybywa pewien Szwed, który kupił kawałek ziemi i założył na nim gospodarstwo rozpoczynając tym historię małego amerykańskiego miasteczka. Wokół zaczynają osiedlać się kolejni ludzie, kolejne rodziny. Jedynym problemem jest brak wystarczającej ilości kobiet. Lordor, na sugestię swych sąsiadek, postanawia znaleźć żonę korespondencyjnie. I tak zaczyna się historia miasteczka i ludzi, którzy je tworzyli. Od końca XIX wieku aż po czasy współczesne.

Wiem, że to głupie, ale zawsze mnie denerwuje, kiedy autorzy stawiają swoim bohaterom kolejne kłody pod nogi. Ok, to niezbędny element, aby coś się w książce działo, aby nie zanudzić czytelnika itd., ale… Ileż ja się naczekałam na powieść, w której najważniejsza jest miłość i rodzina, w której ludzie wiodą swoje zwyczajne życie, w którym od czasu do czasu pojawia się jakiś problem, ale nie na wielką skalę. I wreszcie trafiłam na «Całe miasto o tym mówi». Ta książka jest jak odpowiedź na moje modlitwy; jakby autorka czytała mi w myślach i stworzyła dokładnie taką historię, o przeczytaniu jakiej zawsze marzyłam. Jestem całkowicie zakochana w Elmwood Springs i jego mieszkańcach!

Nowa powieść Flagg prowadzi nas przez kolejne dekady w małym amerykańskim miasteczku i przez kolejne pokolenia. Poznajemy pierwszych osadników, a później ich dzieci, dzieci ich dzieci itd, ich proste życie przecinane niekiedy większymi i mniejszymi komplikacjami, wpływem historii światowej, zmianami gospodarczymi i technologicznymi, ich wzajemne sąsiedzkie i rodzinne relacje. Elmwood Springs to typowe amerykańskie miasteczko o mieszkaniu w którym się marzy. Dodajcie do tego jeszcze humor, ciepło i masę prostych mądrości życiowych. Ta książka jest idealna! Czytając ją nie mogłam się powstrzymywać, aby nie dzielić się z Lubym różnymi fragmentami, bo były niesamowicie zabawne i pełne takiego rodzinnego ciepła, bliskości, miłości, że podczas lektury nie mogłam przestać się uśmiechać i wzruszać jednocześnie. Czułam się tak, jak gdyby ci bohaterowie byli moją rodziną. Coś wspaniałego.

Mam problem. Nie potrafię napisać wam czegoś konkretnego poza banalnym zachwycaniem się tą powieścią. Nie mogę inaczej. Kiedy tylko przypominam sobie bohaterów «Całe miasto o tym mówi», robi mi się tak niesamowicie ciepło na sercu… Książkę kończyłam czytać będąc w pociągu i musiałam z całych sił powstrzymywać się, żeby się nie rozryczeć, że to już koniec, że już więcej nie spotkam cioci Elner, Normy, Katriny, Lordora. Znacie serial Przyjaciele? Oglądaliście go od początku do końca? Płakaliście na ostatnim odcinku, a zwłaszcza końcowej scenie, kiedy mieszkanie Moniki jest już puste? Jeśli tak, do dokładnie wiecie, jak ja czułam się podczas czytania ostatnich stron książki Flagg.

Nic więcej już chyba nie muszę dodawać. Czytajcie, bo to wspaniała powieść!

Werdykt: TO READ!!!

Premiera 14 marca

*za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

 

NA SKRÓTY

«Całe miasto o tym mówi» to druga książka Fannie Flagg, którą miałam okazję przeczytać. «Smażone zielone pomidory» nie zachwyciły mnie tak, jak zdaje się, że powinny, ale nowa powieść pisarki to zupełnie inna bajka. Jestem w niej totalnie zakochana! To tak ciepła i zabawna opowieść o zwykłym życiu mieszkańców amerykańskiego miasteczka, że wydaje mi się, jakby była stworzona wprost dla mnie. Śmiałam się przy niej i wzruszałam, a pod koniec musiałam się powstrzymywać, żeby nie popłakać się przy ludziach czytając te ostatnie strony w pociągu. Uwielbiam tę książkę za prostotę, ciepło, humor i miłość. Czytajcie!