in Books, Literatura piękna

PRZEDPREMIEROWO: „Arkadia” – Lauren Groff

at
przedpremierowo-arkadia-lauren-groff

O Lauren Groff było głośno, kiedy w 2015 r. Barack Obama ogłosił jej «Fatum i Furię» najlepszą książką roku. Muszę przyznać, że i na mnie powieść zrobiła ogromne wrażenie (recenzja >>TU<<), dlatego na wiadomość, że wychodzi nowe dzieło autorki, i na dodatek mogę je przeczytać przed premierą, zatarłam rączki z uciechy i od razu zabrałam się do lektury. Jaką historię tym razem stworzyła Groff? Czy jest ona równie niepokojąca, co jej wcześniejsza powieść?

Arkadia – kraina wiecznego szczęścia. Tak właśnie nazywa się hippisowska komuna, w której urodził się Lutek. Namiastka Arkadii przeradza się w Dom Arkadii, ale szczęście nie trwa długo a życie Wolnych Ludzi zostaje przytłoczone wszechobecnym brakiem pieniędzy, głodem, przeludnieniem i wreszcie narkotykami, które stają się gwoździem do trumny społeczności. Lutek wraz z rodzicami, Hanną i Abem, zmuszeni są wrócić do świata zewnętrznego i żyć jak normalni ludzie. O Arkadii i wielkiej rodzinie, którą tworzyli z innymi, nie da się jednak zapomnieć i już zawsze będzie obecna w ich życiu. Aż do ich ostatnich dni.

Lauren Groff czaruje czytelnika swoim piórem po raz kolejny. Jej historie są niebanalne i wciągają do swojego świata już od pierwszych stron. Nie inaczej jest z «Arkadią» i maleńkim światem Wolnych Ludzi. Groff opisuje magiczną krainę, gdzie każdy jest równy, wolny, a wszyscy tworzą wielką rodzinę, życie jej mieszkańców, ich podział pracy i podział na mniejsze grupy. Pokazuje jednak, że każda sielanka ma swój koniec, kiedy dopada ją proza życia. A równość i wolność może być tylko pozorna.

Uwielbiam styl, jakim autorka prowadzi narrację. Wydzielone akapity, brak zwykłych dialogów rozpoczynających się od nowej linijki. Mamy wrażenie snucia niezwykłej opowieści, której słucha (a w tym wypadku czyta) się z największą przyjemnością, a za taką zdecydowanie można uznać «Arkadię». Poznając historię Lutka i jego rodziców, wchodzimy w świat hippisów – ludzi, którzy chcieli oderwać się od zła całego świata, być wolnymi, żyć bez żadnych zasad. Ale właśnie brak zasad, brak odpowiedzialności niszczy ten idealny obraz.

Właściwie nie mam żadnych zarzutów do tej książki, wręcz jestem nią zachwycona. To kolejna powieść Groff, która mnie wciągnęła, zafascynowała i zachwyciła. Jeśli czytaliście «Fatum i Furię» i książka ta przypadła Wam do gustu, jest duża szansa, że dacie się oczarować również «Arkadii».

 

 

Werdykt: TO READ!!!

PREMIERA: 11 kwietnia

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Znak     

Lauren Groff ponownie stworzyła powieść, która wciąga czytelnika i zachwyca przedstawioną historią. «Arkadia» to obraz mitycznej krainy szczęścia Wolnych Ludzi; krainy, której koniec musiał kiedyś nastąpić. Nie da się żyć bez zasad, a wolność okazuje się być tylko pozorna. Razem z Lutkiem poznajemy początku Arkadii oraz jej koniec. Ale koniec nie oznacza, że Wolni Ludzie będą w stanie całkowicie się uwolnić od swojej przeszłości. «Arkadia» to powieść niepokojąca, ale i fascynująca, a kunszt pisarski autorki znów zachwyca.

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Powiem ta, chciałam kiedyś przeczytać ,,Fatum i Furię” ale jakoś nie wyszło. Teraz jednak zdaję se sprawę, że to trochę książki nie dla mnie, tzn. historie mogą być fajne, ale ja mam głupią podświadomość która mi mówi, że się zanudzę. 😀

    • Nie ma się co zmuszać 😉 Jeśli podświadomość ci mówi, że są nie dla ciebie, to możliwe, że ma rację :p