in Books, Literatura młodzieżowa

„Prawo Mojżesza” – Amy Harmon

at
prawo-mojzesza-amy-harmon

Na okładce książki widnieje hasło: “Ta historia nie kończy się happy endem”. Czy to nie powinni nas odstraszyć? W końcu większość z nas woli właśnie szczęśliwe zakończenia, w tym także ja. Jednak coś w tej książce takiego jest: okładka, tytuł, opis fabuły a może wszystko naraz, że mimo wszystko postanowiłam się dowiedzieć, jak ten brak happy endu wygląda.

Mojżesz, mimo 18 lat, zdążył już wiele przejść w życiu, a wszystkie te wydarzenia rzutują na niego niezbyt przychylnie – ludzie go nie lubią, a nawet się go boją. Ale nie o rok młodsza Georgia. Dziewczyna postanawia zaprzyjaźnić się z chłopakiem i nie zniechęca jej nawet jego oziębłość i niemiłe zachowanie. Za wszelką cenę próbuje nawiązać z nim relację, nie pozostając przy samej przyjaźni. Jest też bliska poznania jego tajemnicy. Mojżesz ma pewien dar – widzi umarłych a swoje wizje przelewa w formie obrazu gdzie się da: na ścianach domu, stajni, budynków sąsiadów. I nie jest w stanie tego kontrolować. Ta niecodzienna umiejętność zdaje się do czegoś prowadzić, ale jak na razie okazuje się tylko jeszcze bardziej pogrążać Mojżesza. W pewnym momencie doprowadzi nawet do tragedii…

«Prawo Mojżesza» to jeden z oryginalniejszych romansów new adult, jakie miałam okazję przeczytać. Już od pierwszych stron autorka wprowadza nieco mroczny, niepokojący klimat. W tej powieści nie ma nic cukierkowego i banalnego, nie ma serduszek i standardowego “i żyli długo i szczęśliwie”. Harmon do samego końca trzyma nas w niepewności – czemu nie będzie happy endu?, czemu Mojżesz tak się zachowuje?, jak ze wszystkim poradzi sobie Georgia? Pisarka bardzo ciekawie wykreowała głównych bohaterów, zwłaszcza Mojżesza – skomplikowanego bad boya, czyli typ faceta, za którym dziewczyny szaleją najbardziej. Nic tak nie rozbudza uczucia, jak ciągłe odtrącanie z jednoczesnym wykorzystywaniem 😉 I mimo że często byłam wkurzona na głównego bohatera, mnie też czasem pociągała jego postać i w ostatecznym rozrachunku oceniam go pozytywnie.

Akcja powieści rozgrywa się w Utah, co dla mnie jest jedynym minusem. Po przeczytaniu reportażu na temat mormonów (>>Pod sztandarem nieba. Wiara która zabija<<), ten stan niezbyt dobrze mi się kojarzy. Mam jednak wrażenie, że to właśnie umiejscowienie akcji w małym miasteczku w Utah nadaje jej ten specyficzny klimat. Książka będzie idealna dla wielbicielek koni i osób interesujących się hipoterapią – te zwierzęta odgrywają w życiu Georgii ogromną rolę i stanowią ciekawe tło dla wątku miłosnego między dziewczyną a Mojżeszem.

Podsumowując: Amy Harmon napisała świetną, intrygującą książkę z ciekawą historią i świetnym głównym bohaterem. Wątek daru widzenia umarłych przez Mojżesza jest wprost genialny!

 

Werdykt: TO READ

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.