Jak mogliście przeczytać w podsumowaniu 2015 r., nie udało mi się wypełnić tylko jednego postanowienia co nie jest złym wynikiem, dało mi jednak do myślenia. W tym roku również chcę postawić sobie cele czytelnicze, starałam się jednak, aby były one bardziej realne.

Postanowienie nr 1: Przeczytam co najmniej 52 książki.

Czemu 52? Bo wtedy wychodzi 1 na tydzień. W tym roku udało mi się przeczytać dużo więcej, będę więc starała się trzymać tego postanowienia i czytać jak najwięcej. Ktoś w tym kraju musi, prawda? 😉

Postanowienie nr 2: Przeczytam co najmniej tyle książek, ile mam wzrostu.

Gdzieś przewinęło mi się to wyzwanie już w zeszłym roku, ale dopiero teraz zamierzam skrupulatnie mierzyć szerokość grzbietu każdej książki, starając się jednocześnie, aby stos przeczytanych lektur wyniósł co najmniej 168  cm.

Postanowienie nr 3: Przeczytam 5 książek z listy BBC.

W zeszłym roku chciałam przeczytać 10 książek z owej listy, okazało się jednak, że poprzeczkę postawiłam zbyt wysoko, dlatego w tym roku będę próbowała co najmniej utrzymać wynik z poprzedniego.

Nieco skromnie, ale myślę, że 3 postanowienia są w sam raz. A czy wy tworzycie takie listy, jeśli chodzi o książki? Czy jednak Wasze postanowienia noworoczne skupiają się zupełnie na innych aspektach? Dajcie znak w komentarzach 🙂