in Books

„Ponad wszystko” – Nicola Yoon

at
ponad-wszystko-nicola-yoon

DSC_1184

“Moja choroba jest bardzo rzadka. Mówiąc krótko – mam alergię na cały świat. Od siedemnastu lat jestem uwięziona w domu. Kontaktują się ze mną wyłącznie mama i moja pielęgniarka. Pewnego dnia wyglądam przez okno i widzę… jego. Jest wysoki, szczupły, ubrany na czarno. Nasze spojrzenia się spotykają. Obserwuję go z oddali. Już wiem, że moje życie właśnie się zmieniło. Nieodwracalnie. I wiem, że to będzie katastrofa.”

Ponad wszystko trafiło do mojej biblioteczki za sprawą wymiany książkowej organizowanej przez Lubimy czytać na Warszawskich Targach Książki. Nie pamiętam nawet, czy przeczytałam jej opis zanim zdecydowałam się ją przygarnąć – okładka oczarowała mnie totalnie. Okazało się, że jest to książka młodzieżowa, czyli mojego odmładzania się ciąg dalszy 😉

Madeline niedługo kończy 18 lat, ale praktycznie całe życie spędziła zamknięta w domu. Choruje na bardzo rzadką przypadłość – ma alergię dosłownie na wszystko. To sprawia, że nie tylko nie może wychodzić na zewnątrz – nie może też przyjmować gości, a jeśli ktoś już rzeczywiście musi ją odwiedzić (pomijając jej mamę i opiekującą się nią pielęgniarkę), musi przejść wcześniej specjalne odkażanie oraz badania, aby było wiadomo, że jest stuprocentowo zdrowy i nie wniesie żadnych zarazków. Życie Madeline wydaje się być monotonne: uczy się, dużo czyta, gra z mama w scrabble lub kalambury. I tak w kółko. Jej życie odmieni jednak jedno spojrzenie przez okno – do domu obok wprowadzają się nowi sąsiedzi, w tym intrygujący Olly ubrany cały na czarno. Znajomość z chłopakiem sprawi, że dziewczynie przestanie wystarczać życie, jakie wiodła do tej pory. A mama, która dotychczas była jej najlepszą przyjaciółką, zejdzie na dalszy plan do tego stopnia, że Madeline zacznie mieć przed nią sekrety.

Ponad wszystko to pierwsza powieść Nicoli Yoon i muszę przyznać, że całkiem nieźle jej wyszła. Książkę czytało mi się bardzo szybko i całkiem przyjemnie, lekturę dodatkowo uprzyjemniały grafiki autorstwa męża pisarki. Historia Maddy i Olly’ego to typowa opowieść o pierwszej miłości, która musi być naznaczona przeciwnościami losu – w tym przypadku jest to choroba dziewczyny. Jest wszystko co potrzeba: motyle w brzuchu, rozterki miłosne, ciężkie przejścia, pierwszy dotyk, pierwszy pocałunek, potajemne spotkania. Mam jednak pewnie zastrzeżenia. Madeline i Olly mają po 18 lat, jednak po ich zachowaniu i przedstawieniu postaci spokojnie dałabym im lat 14-15. Yoon powinna nieco bardziej przemyśleć kategorię wiekową swoich bohaterów. Podoba mi się za to zakończenie, choć przyznam, że liczyłam na coś bardziej wyszukanego.

Ciężko mi napisać coś więcej na temat tej książki. Jest to typowa historia dla młodszych, nastoletnich, czytelników. Fajnie napisana, opatrzona świetnymi rysunkami. Fanom młodzieżówek powinna przypaść do gustu.

 

Werdykt: TO READ

Share:

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.