W zeszłym roku zakochałam się w książkach o tematyce kosmicznej. Zarówno w tych popularnonaukowych, przybliżających wiedzę o wszechświecie, jak i biografiach, autobiografiach i reportażach dotyczących astronautów.

Czułam się całkiem obeznana w temacie, do czasu, kiedy dowiedziałam się, że i my, Polacy, mieliśmy swojego kosmonautę. Jak mogłam tego nie wiedzieć?! Przecież większość ludzkości kojarzy, kim są Jurij Gagarin i Neil Armstrong. A co z naszym Mirosławem Hermaszewskim? Czy o nim ktoś jeszcze pamięta? Czy Polacy są dumni, że ich rodach był w kosmosie?

Cena nieważkości. Kulisy lotu Polaka w kosmos - Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski

Wszyscy astronauci są tacy sami

Historie astronautów, które do tej pory poznałam, są bardzo do siebie podobne. Większość z nich opowiada o marzeniu małych chłopców, żeby polecieć tam, gdzie Alan Shepard i Neil Armstrong. Chociaż do NASA czy innej agencji kosmicznej dostać się nie jest łatwo, nasi bohaterowie robią wszystko, aby to dziecięce marzenie spełnić; pokonują wszelkie przeszkody, dają z siebie ile tylko mogą, aż wreszcie sięgają po wisienkę na torcie. A jak było z Hermaszewskim? Czy śniło mu się kiedykolwiek pójście w ślady radzieckiego kolegi, Jurija Gagarina? Czy od małego dążył do tego, aby zostać pierwszym polskim kosmonautą i czy łatwo mu to przyszło? Chyba za dużo pytań retorycznych zadaję, ale losy Hermaszewskiego są tak różne od historii astronautów amerykańskich, brytyjskich czy kanadyjskich, że wciąż jestem pod wrażeniem i w lekkim szoku, kiedy myślę o reportażu Kortko i Pietraszewskiego.

Książka nie tylko o Hermaszewskim

Myślałam, że «Cena nieważkości» będzie biografią polskiego kosmonauty, a dostałam reportaż o tak obszernie zarysowanym tle historycznym, że kiedy myślę o tej książce bodajże 3 tygodnie po lekturze, nadal nie mogę wyjść z podziwu, jak dobrą robotę zrobili autorzy. Kortko i Pietraszewski przybliżają kulisy lotu w kosmos Hermaszewskiego, poruszając przy tym mnóstwo innych historii, które fantastycznie dopełniają tę najważniejszą. Mamy historie Jurija Gagarina czy Johna Glenna, który po raz drugi poleciał w kosmos mając 77 lat; mamy zarys polityczny i gospodarczy Polski Ludowej, Polski Gierka, ale i czasów późniejszych. Mamy historię bohatera, który później musi walczyć o swoje dobre imię. A same kulisy zostania pierwszym polskim kosmonautą są nie mniej ciekawe: jakie plakaty wywiesić, jakie znaczki wrzucić do sprzedaży? Czy zadłużoną Polskę było w ogóle stać na zabawę z wysyłaniem obywatela na orbitę? Od ogromu informacji może zakręcić się w głowie, ale spokojnie. Panowie fantastycznie wszystko poukładali i przez tę książkę się dosłownie płynie.

Cena nieważkości. Kulisy lotu Polaka w kosmos - Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski

Reporterski majstersztyk? «Cena nieważkości»!

Ile ja się o PRL-u dowiedziałam z «Ceny nieważkości»! Jak fantastycznie spędziłam czas przy tym reportażu! Podziwiam bardzo pracę reporterską autorów, ich pióro (jest poważnie, ale też momentami komicznie, lekko ironicznie, po prostu bosko!), to, jak fantastycznie złożyli w całość te wszystkie elementy. W książce też jest sporo zdjęć, co odnotowuję na ogromny plus. No nie potrafię nie piać nad tą książką, nie zachwycać się każdym najdrobniejszym detalem. Bardzo się cieszę, że mogłam ją przeczytać i jeszcze bardziej pokochać tę tematykę. A wam «Cenę nieważkości» polecam nawet jeśli nie interesujecie się życiorysami astronautów. Wystarczy, że lubicie dobre reportaże i na pewno będziecie zachwyceni.

Bibliofilem być recenzje książek

Werdykt: TO READ

 

 

NA SKRÓTY

«Cena nieważkości. Kulisy lotu Polaka w kosmos» to reportaż Dariusza Kortko i Marcina Pietraszewskiego dotyczący Mirosława Hermaszewskiego i jego udziału w programie Interkosmos. To prawdziwy reporterski majstersztyk, ponieważ autorzy skupiają się nie tylko na głównym bohaterze książki, ale poruszają też inne tematy, zarysowując tło historyczne, polityczne i gospodarcze. Jestem zachwycona treścią tej książki, stylem, w jakim została przekazana (nie brak tu ironicznego humoru) oraz samą formą książki: tekst uzupełniają liczne zdjęcia. To reportaż nie tylko dla miłośników kosmicznej tematyki, ale też samego non-fiction. Ogromnie polecam!