in Books, Podsumowanie miesiąca

Podsumowanie miesiąca – Wrzesień

at
podsumowanie-miesiaca-wrzesien

Wrzesień był świetnym, ale i odrobinę smutnym, miesiącem. Skończyłam swoją przygodę z sagą wiedźmińską (został mi już tylko «Sezon burz», który mój narzeczony nazywa fanfikiem napisanym przez samego autora serii) i serią o Harrym Potterze. Czas spędzony z tymi dwoma cyklami był cudowny i cieszę się, że w końcu nadrobiłam te karygodne braki w mojej czytelniczej karierze. Jaki jeszcze był ten wrzesień? Zobaczcie sami.

KUPIONE/NABYTE

Walczę. Nadal walczę z książkowym zakupoholizmem, dlatego w październiku odpuszczam krakowskie Targi Książki. Chciałam jechać, żeby chociaż spotkać się z innymi blogerami, ale doszłam do wniosku, że to będzie zbyt duża pokusa i na pewno nie wyszłabym z tych targów bez książki. Jak wygląda sytuacja we wrześniu? Spontanicznymi zakupami była trylogia «Jeździec miedziany» Paulliny Simons. i «Droga do wyzwolenia» Laurence’a Wrighta. Miałam te tytuły na liście od dawna i znalazłam świetne okazje cenowe, nie mogłam więc ich przepuścić. Skusiłam się też na jubileuszową, puchońską, wersję «Harry’ego Pottera i Kamienia Filozoficznego». Cała reszta to egzemplarze recenzenckie. Łącznie przybyło mi 18 książek:

  • «Pasażerka» Aleksandry Bracken
  • «Reguła nr 1» Marty Guzowskiej
  • «Wszechświat w twojej dłoni» Christophe’a Galfarda
  • «Lata powyżej zera» Anny Cieplak
  • «Drobinki nieśmiertelności» Jakuba Ćwieka
  • «W zasadzie tak» Jacka Fedorowicza
  • «Celibat. Opowieść o miłości i pożądaniu» Marcina Wójcika
  • «Niksy» Nathana Hilla
  • «Harry Potter and the Philosopher’s Stone» J.K.Rowling
  • «Jeździec miedziany» Paulliny Simons
  • «Ogród letni» Paulliny Simons
  • «Tatiana i Aleksander» Paulliny Simons
  • «Droga do wyzwolenia» Lawrence’a Wrighta
  • «Sekrety zwierząt» Fleur Daugey
  • «Żniwiarz. Czerwone słońce» Pauliny Hendel
  • «Kudłata nauka» Martina Durrani, Liz Kalaugher
  • «Improwizator» Hansa Christiana Andersena
  • «Wymazane» Michała Witkowskiego

W tym miesiącu przybyły do mnie też wersje finalne dwóch wspaniałych powieści:

  • «Ludzie na drzewarz» Hanyi Yanagihary
  • «Dżentelmen w Moskwie» Amora Towlesa

PRZECZYTANE

Udało mi się przeczytać wszystkie zaplanowane tytuły plus kilka dodatkowych, więc jestem całkiem zadowolona. Do tego stopniowo odgruzowuję się z zaległości recenzenckich, ale tutaj daleko mi jeszcze do idealnej sytuacji. Po cichu liczę, że grudniowy zastój w wydawnictwach pozwoli mi nieco odetchnąć i odczytać się z tych zalegających wyrzutów sumienia. Podsumowując: we wrześniu przeczytałam 14 książek:

NAJLEPSZA KSIĄŻKA

Zdecydowanie «Dżentelmen w Moskwie» Amora Towlesa <3 Już Wam pisałam, że to najlepsza książka, jaką w tym roku czytałam, i pewnie nie raz to jeszcze powtórzę. Dobrze wspominam też «Metodę na wnuczkę» Marty Obuch, «Dziedzictwo» Ann Patchett, «Pasażerkę» Alexandry Bracken, «Życie pszczół» Maurice’a Maeterlincka i «W zasadzie tak» Jacka Fedorowicza. «Illuminae» oczarowało mnie swoją niezwykłą formą, a o mojej miłości do Harry’ego i Geralta chyba nie muszę wspominać, bo to powinno być oczywiste 🙂

NAJGORSZA KSIĄŻKA

To był bardzo udany miesiąc i muszę stwierdzić, że żadna książka mnie nie zawiodła i żadnej nie mogę uznać za najgorszą. Oby więcej takich miesięcy!

WPISY NIE-RECENZJE

Oprócz masy recenzji, we wrześniu na stronie ukazało się kilka innych, ciekawych wpisów:

STATYSTYKI

  • 14 książek = 5 747 stron
  • 1 książkę czytałam średnio 2,14 dnia
  • 1 dnia czytałam średnio 192 stron.
  • Łącznie w tym roku przeczytałam 126 książek

 

Share:

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • A tam przesadzasz, jedź na targi. 😀 W końcu jesteś książkoholikiem! 😀

  • CoZaBadziewny Czytacz

    Jeździec Miedziany to jedyny romans od czasu chyba gimnazjum, który czytałam z wypiekami na twarzy. Ta książka jest cuuudowna. A ja nie znoszę romansów, więc to o czymś świadczy. Chociaż dalsze części są trochę bez sensu, zwłaszcza trzecia. Nie wiem czy zdołasz się oprzeć, ale każdego zawsze ostrzegam by jej nie czytać. Nie warto. 😉

    • Skoro mam to pewnie i tak przeczytam. Muszę się sama przekonać, czy warto czy rzeczywiście nie 😉

      • CoZaBadziewny Czytacz

        Ja wieeem, też bym pewnie nie dała rady się powstrzymac 😉 Ale jak coś to ostrzegalam!