in Books, Podsumowanie miesiąca

Podsumowanie czerwca

at
podsumowanie-czerwca

W maju pobiłam swój rekord – przeczytałam aż 20 książek – i chociaż jestem z niego dumna, jestem też sfrustrowana. Czytanie tylu książek nie może się obejść kosztem czegoś innego. Po maju przyszło zmęczenie materiału z powodu tempa czytania, ale także różnych spraw okołoblogowych, dlatego w czerwcu postanowiłam nieco odpuścić: czytać spokojniej, bez presji, bardziej delektować się czasem z książką, ale również potrafić odłożyć ją, kiedy Luby proponuje seans filmowy (wcześniej niejednokrotnie odmawiałam, jeśli zaplanowałam już czytanie…). 

Od jakiegoś czasu próbuję też unormować współprace z wydawnictwami. Za bardzo zachłysnęłam się darmowymi książkami, przez co mam mniej czasu na czytanie własnych, kupnych. Czerwiec okazał się być dla mnie czymś na miarę nowego początku. Wiecie, tak jak to wygląda po Nowym Roku – odrodzenie, postanowienia itd. Zobaczymy, co z tego wszystkiego wyjdzie.

KUPIONE/NABYTE

Przytłoczona stosami jeszcze nie przeczytanych książek podjęłam postanowienie, że w czerwcu sama żadnej nie kupię. Nie dotyczy to jednak egzemplarzy recenzenckich, na część których zgodziłam się jeszcze w maju. Do mojej biblioteczki w czerwcu trafiło łącznie 13 takich egzemplarzy:

  • «Twierdza Kimerydu» Magdaleny Pioruńskiej
  • «Wszystko wina kota» Agnieszki Lingas-Łoniewskiej
  • «Projekt mąż» Aleksandry Krupy
  • «Światło, które utraciliśmy» Jill Santopolo
  • «Ogród małych kroków» Abbi Waxman
  • «Pies Baskerville’ów» Arthura Conan Doyle’a
  • «Kroniki Jaaru. Księga luster» Adama Fabera
  • «Pakistańska córka» Marii Toorpakai
  • «Margo» Tarryn Fisher
  • «Trzecia» Magdy Stachuli
  • «Dziedzictwo» Ann Patchett
  • «Niepoliczalne» Karen Gregory
  • «Góra Synaj» Krzysztofa Koziołka

PRZECZYTANE

Jak już wspominałam, starałam się wyluzować nieco z czytaniem. Nie cisnąć, aby znów pobić swój rekord i bardziej delektować się daną lekturą. Miałam nadzieję, że mimo to, przy jednoczesnym postanowieniu o niekupowaniu w tym miesiącu żadnych książek, uda mi się przeczytać więcej, niż ilość nowych tytułów, które przybyły do biblioteczki. Niestety po raz kolejny poległam… Jednocześnie próbowałam odgruzować się z egzemplarzy recenzenckich i to właśnie na nich skupiałam się w czerwcu. Ze swoich zbiorów sięgnęłam po zaledwie jedną powieść. Łącznie przeczytałam 11 książek:

NAJLEPSZA KSIĄŻKA

Nie jestem w stanie wybrać jednej najlepszej. «Bad mommy» fantastycznie rozpoczęło ten miesiąc – dla fanów thrillera psychologicznego powinien być to must read. «Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze» początkowo średnio mi się podobało, ale skończyłam tę książkę zachwycona. Wspaniała, mądra i zabawna powieść. «Kroniki Jaaru. Księga luster» zaskoczyły mnie tym, że ich autor jest Polakiem, do tego w moim wieku. Świetna, bajkowa książka dla małych i dużych. Do tego wzruszające «Światło, które utraciliśmy» (recenzja na początku lipca) i «Koniec samotności». Ale ten miesiąc bezapelacyjne należy do «Dworu cierni i róż». Długo wzbraniałam się przed książkami Maas myśląc, że to nie moje klimaty. Jakże się myliłam! Nie mogę doczekać się, kiedy sięgnę po «Dwór mgieł i furii»!

NAJGORSZA KSIĄŻKA

Bardzo rozczarowała mnie «Tatarka» Renaty Kosin. Miałam duże oczekiwania co do tej powieści a niestety sama okładka nie wystarcza, abym mogła ocenić historię Kseni pozytywnie. Do tego słabe «Confess», które otworzyło mi nieco oczy na twórczość Colleen Hoover. Byłam zakochana w tej pisarce po «Maybe someday», ale z każdą kolejną książką jest coraz gorzej… Szkoda.

BLURB

Czerwiec przyniósł mi kolejny mały blogowy sukces – na cudownych «Ogrodzie małych kroków» Abbi Waxman pojawił się mój blurb. Jestem kompletnie zakochana w tej powieści i niesamowicie dumna, że mogę ją wam polecać ze skrzydełka książki. Jej recenzję znajdziecie >TU<.

STATYSTYKI

  • 11 książek = 4 150 stron
  • 1 książkę czytałam średnio 2,72 dnia
  • 1 dnia czytałam średnio 138 stron.
  • Łącznie w tym roku przeczytałam 86 książek
Share:

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.