in Books, Literatura piękna

„Pięć osób, które spotykamy w niebie” – Mitch Albom

at
piec-osob-ktore-spotykamy-w-niebie-mitch-albom

Kolejna książka z listy BBC. Tym razem musiałam posiłkować się egzemplarzem bibliotecznym, ponieważ nigdzie nie mogłam dostać tej książki: w żadnej księgarni stacjonarnej czy internetowej, a ceny na allegro są nie na moją kieszeń. Odkładałam więc plany jej przeczytania na wieczne nigdy, aż wreszcie moja cierpliwość się wyczerpała. Albo przeczytam ją teraz, albo nigdy! No i przeczytałam. A teraz podzielę się z Wami moimi wrażeniami z lektury.

Eddie, w jego mniemaniu, nie prowadził zbyt wartościowego życia. Ale kiedy po niespodziewanej śmierci trafia do nieba, okazuje się, że nic nie było takim, jakim to widział. Pięć osób, bliskich i obcych, opowiadając mu swoje życie, próbuje pokazać mu pewne rzeczy z innej perspektywy, ukazać sens tam, gdzie go nie widział oraz przekazać mu pewną mądrość wynikającą z danej sytuacji. Eddie wędruje przez swoje życie, wraca do traumatycznych wydarzeń, by zobaczyć je na nowo, w innym świetle. Niebo, do którego trafił, zdecydowanie nie było miejscem, którego się spodziewał.

Miałam już okazję przeczytać dwie inne powieści Alboma, ale to właśnie «Pięć osób, które spotykamy w niebie» najbardziej mnie ciekawiło i przyciągało. Cieszę się, że w końcu udało mi się przeczytać tę książkę. Po poprzednich wiedziałam, że mogę spodziewać się ciekawej historii z pięknym przesłaniem i zdecydowanie się nie zawiodłam.  

Powieść Alboma to historia pełna morałów wartych zapamiętania. Każda osoba, z którą Eddie spotyka się w niebie, swoją obecność kończy lekcją dla głównego bohatera, ale i dla nas. Muszę przyznać, że niektóre mnie wzruszyły i prawie wszystkie sobie wynotowałam. Albom pokazuje, że to, co dla nas jest tragedią, wcale takie być nie musi, jeśli spojrzymy na to z innej perspektywy, zrozumiemy, że dane wydarzenie może mieć inny sens, albo po prostu nie mieliśmy na to wpływu i nie mogliśmy postąpić inaczej.

Bardzo podoba mi się, że autor nie poszedł na skróty i na tych pięć osób nie wybrał najbliższych głównego bohatera: matkę, ojca, żonę itd. Niektóre osoby spotkane przez Eddiego w niebie były mu obce, a mimo to splecione pewnymi wydarzeniami z jego życiem. Dzięki temu książka jest ciekawsza, a kolejne historie jeszcze bardziej zaskakujące. Dodatkowo i to daje nam do myślenia: z kim splotły się nasze losy i o tym nie wiemy?, na czyje życie wywarliśmy wpływ przechodząc przez jezdnię 5 minut temu a nie 10? No i oczywiście po lekturze nie da się nie zastanawiać, z kim sami spotkalibyśmy się w niebie, gdyby wizja Alboma była prawdziwa?

«Pięć osób, które spotykamy w niebie» to piękna książka, zdecydowanie zasługująca na miejsce na liście 100 książek BBC.

 

Werdykt: TO READ!!!

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.