in Books

„Piaskowa Góra” Joanna Bator

at

Nie czytam zbyt wielu polskich autorów, dlatego nie mam dużego rozeznania, ale Joanna Bator to na pewno jedna z ciekawszych współczesnych pisarek. Zapraszam na recenzję kolejnej jej książki 🙂
DSC_2312„Początek lat 70. poprzedniego wieku. Jadzia Maślak przyjeżdża do Wałbrzycha z wioski pod Skierniewicami i prosto z oblodzonych schodów dworca wpada w ramiona nadgórnika Stefana Chmury, syna przesiedleńców ze Wschodu. Od tej chwili jej życie toczy się na tle wałbrzyskiego krajobrazu. Dziewczyna idzie ze Stefanem do ołtarza ubrana w suknię z poniemieckiej firany. Wprowadza się do bloku na Piaskowej Górze, gdzie zawsze wieje wiatr. W końcu rodzi bliźniaczki: jedną martwą, drugą żywą, Dominikę – niepodobną do nikogo z rodziny.
Historie opowiadane przez Bator zaczynają się i kończą w różnych czasach i miejscach, lecz wszystkie zbiegają się na Babelu, jak miejscowi nazywają największy dom na Piaskowej Górze. Babcie Halina i Zofia, matka Jadzia i córka Dominika, cztery kobiety, a między nimi kolejni mężczyźni. Grzeszne romanse, nieoczywiste pokrewieństwa i pęknięte tożsamości. Historia kilkudziesięciu lat. Powieść Bator imponuje celnością obserwacji i epickim rozmachem. Widok na Polskę z Piaskowej Góry to spojrzenie w samo sedno tego, kim jesteśmy.”

W zeszłym roku na Warszawskich Targach Książki nabyłam powieść „Ciemno, prawie noc” (recenzja tu), za którą Joanna Bator otrzymała nagrodę Nike w 2013 roku. Skusiłam się na nią, ponieważ czytałam wiele dobrych opinii na temat pióra tej pisarki. Po przeczytaniu nagrodzonej powieści wiedziałam, że na pewno sięgnę po kolejne jej dzieła, a w pierwszej kolejności po „Piaskową Górę”, którą mi zachwalaliście. Niestety musiałam się trochę naczekać na dodruk, bo nigdzie nie mogłam jej dorwać. Ale czekać było jak najbardziej warto!

Nie będę Wam streszczać fabuły, gdyż doskonale robi to zacytowany wyżej opis. „Piaskowa Góra” bardzo mocno kojarzy mi się z powieścią Marqueza „Sto lat samotności” (recenzja tu). Tak jak u Marqueza mamy skomplikowane losy rodziny, przedstawione jednak w polskich warunkach: w czasie wojny oraz w PRLu. Również forma książki jest podobna: opowieść o Piaskowej Górze to nieprzerwana narracja, bez  jakichkolwiek dialogów. I jak u Marqueza początkowo stanowiło to dla mnie pewną niedogodność, przy powieści Bator nie miałam już problemów i szybko złapałam rytm.

„Piaskowa Góra” jest dziwną książką, ale w pozytywnym znaczeniu. Opowieść o pokręconych losach czterech kobiet zostaje w pamięci jeszcze długo po przeczytaniu. Historia napisana przez Bator to spojrzenie na Polską rzeczywistość krzywym okiem. Mamy czasy wojenne  i ukrywanie Żydów, przesiedlenia po wojnie, czasy PRL-u i życie w wielopiętrowych blokach oraz odradzanie się państwa po upadku komunizmu. Historia każdej z kobiet jest swoistą historią całego jej pokolenia. Zofia przedstawia pokolenie wojennych żon w małżeństwie bez miłości, ale przede wszystkim odważnych ludzi, dla których ratowanie czyjegoś życia (w tym wypadku Żyda)  nawet kosztem własnego jest rzeczą oczywistą. Historia Haliny to historia ludzi przesiedlonych po wojnie, którzy muszą zostawić wszystko, co znali do tej pory i odnaleźć się na nowo w nieznanym miejscu, które nagle staje się  ich ziemią.  Jadzia z Piaskowej Góry, żona nadgórnika, to przedstawicielka żon czasów komunistycznych, wzorowych kur domowych, bez pracy, bez ambicji, sfrustrowanych życiem i pijaństwem męża. Dominika zaś, córka Jadzi, to głos nowego, niepokornego pokolenia.

Joanna Bator ma dar do opowiadania dziwnych, pokręconych historii, które jednak niesamowicie pasują do miejsca, w którym się rozgrywają. „Piaskowa Góra” jest książką nietypową, już chociażby z powodu ciągłej narracji, i mimo że na początku ciężko złapać rytm, z czasem losy kobiet zaczynają nas coraz bardziej wciągać. Nie mogłam rozstać się z tą historią i po skończeniu tej powieści od razu kupiłam „Chmurdalia”, przedstawiające dalsze losy bohaterek.

Werdykt: TO READ!!!

Marth

  • Anna

    Czekałam, czekałam i się doczekałam 🙂 🙂 🙂

    Już dawno żadne książki nie wywarły na mnie takiego wielkiego wrażenia.
    „Piaskowa Góra” i „Chmurdalia” to dla mnie ‚książki – objawienia’ roku 2014. Wtedy je przeczytałam i do dziś o nich myślę. Uwielbiam zaskakująco trafne opisywanie rzeczywistości przez Joannę Bator. Te książki są takie… swojskie? To chyba dobre słowo 🙂

    Mam ogromną ochotę przeczytać je jeszcze raz. Ciekawa jestem ile rzeczy mi umknęło podczas pierwszego czytania. Myślę, że drugie czytanie tak samo będzie niesamowitą przygodą 🙂 Nie wiem jednak kiedy to nastąpi bo stosy książek ‚do przeczytania’ codziennie rosną 😛

    W kolejce mam np. „Wyspę Łzę”, której jestem bardzo ciekawa. Jest to chyba inna literatura niż „Piaskowa..” czy „Ciemno…”, bardziej osobisto-poetycka. Ciekawe, ciekawe 🙂

    A Ty co teraz czytasz? 🙂

    Niestety tu gdzie przeglądam internet nie wyświetla mi się Twoje „Aktualnie czytam” 🙁

    • Ja bym chciała teraz zabrać się za książki Bator o Japonii 🙂 Kusi mnie „Japoński wachlarz” albo „Rekin z parku Yoyogi”. Ale muszę zrobić małą przerwę od tej autorki, bo na liście mam tyle innych książek, że aż boli, że nie mogę kupić ich wszystkich na raz :p

      Obecnie czytam „Na krótko” Ingi Iwasiów i „Wspomnienia Sherlocka Holmesa” Doyla. Holmes jak zwykle wspaniały, co do pierwszej książki to na razie nie mogę złapać rytmu…

  • Anna

    Nie znam tej pisarki, choć nazwisko gdzieś mi się obiło ‚o oczy’..

    Sherlocka muszę w końcu też zacząć, poniekąd pod Twoim wpływem kupiłam „Księgę Wszystkich Dokonać Sherlocka Holmesa” 🙂 ale czeka w kolejce… Za dużo tych książek 😛 lista ‚do przeczytania’ codziennie rośnie 😛

    • Sherlock jest świetny! Bardzo fajnie, że skusilas się na Księgę Wszystkich Dokonań 🙂 Dla mnie to za duża cegła i kupuję książki Doyle’a oddzielnie 😉