Wiecie, dlaczego coraz bardziej ograniczam młodzieżówki? Nie chodzi tylko o to, że czuję się na nie już za stara. Okazuje się, że jestem nie tylko za stara, ale i coraz mniej rozumiem nastolatków, co uświadomiło mi właśnie «Radio Silence».

To nie będzie negatywna recenzja, jak mógłby zapowiadać początek. Nie mogłabym objąć patronatem książki, która mi się nie podobała. Podobała mi się, i to bardzo, ale również uświadomiła mi coś, nad czym chyba powinnam zacząć pracować.

Kiedy bohaterowie postępują nie tak, jak ty byś to zrobiła

Przy pisaniu opinii o «Naszym małżeństwie», jak i przy samej lekturze powieści, miałam problem ze zrozumieniem zachowania bohaterów, bo ja postąpiłabym inaczej. Mam inne doświadczenia życiowe, inne cechy charakteru, wyznaję inne wartości. Mam też prawie 27 lat na karku, studia za sobą i jakieś tam nauczki od życia. Podczas lektury «Radio Silence» przyłapałam się na tym, że oceniam bohaterów własną miarą i przestałam rozumieć, że jeśli ktoś postępuje inaczej, nie oznacza to, że jest głupi, a ja mądrzejsza; że jego zachowanie jest sztuczne. Im więcej o tym myślę, tym bardziej odnoszę wrażenie, że to ja jestem głupia.

Radio silence - Alice Oseman

O czym jest «Radio Silence»?

«Radio Silence» ciężko włożyć w konkretne ramy. To powieść młodzieżowa, ma w sobie coś z thrillera i coś z dramatu. To też powieść o miłości, ale nie takiej, jaka przychodzi wam od razu na myśl. Zaskoczyło mnie, jak ciężko byłoby określić w skrócie, o czym jest ta historia, bo czego byście nie powiedzieli, ciągle będzie za mało. Że o przyjaźni? O problemach w domu? O presji szkoły? O wymaganiach, jakie stawia przed nastolatkami świat? O wyalienowaniu i ukrywaniu prawdziwego JA? Czytając rozterki Frances, która jest narratorem powieści, zastanawiałam się, czemu tak bardzo przejmuje się studiami, skoro kierunek, na który złożyła papiery, tak naprawdę jej nie interesuje. A później wróciłam myślami do czasów, kiedy ja byłam nastolatką i nie wiedziałam, co chcę robić w życiu, więc poszłam na studia, które sugerowali mi inni, a które w ogóle do mnie nie pasowały.

Mroczny klimat i wielowątkowość dająca do myślenia

Powieść Alice Oseman wciągnęła mnie od pierwszych stron i zaskoczyła nieco mrocznym klimatem. Byłam przekonana, że czytam thriller i nie od razu zrozumiałam, dokąd zmierza fabuła. Podoba mi się pomysł na wykorzystanie wątku internetowego podcastu, tego, czym jest dla twórcy, oraz całego fandomu, który nie zawsze jest różowy i wspierający. Zachwyca mnie jak wiele motywów ze sobą współgra i sprawia, że nawet starszy czytelnik może odnaleźć w tej historii siebie, chociaż mimo wszystko polecam ją raczej właśnie nastolatkom. Myślę, że wiele mogą z tej powieści wyciągnąć. Ja najbardziej skupiłam się na motywie studiów i presji, jaką wywiera się z tym temacie na młodych ludziach.

Radio silence - Alice Oseman

Podsumowując

Sięgając po «Radio Silence» nie liczcie na lekką młodzieżówkę. Historie bohaterów przejmują, ale i dają do myślenia. Bardzo polecam ją młodszym czytelnikom, uczniom liceów, którzy boją się, że od studiów zależy ich całe życie. A jeśli jesteście w jakimś fandomie i zdarza wam się negatywnie myśleć o twórcy, być może powieść Alice Oseman i w tym temacie da wam do myślenia.

Werdykt: TO READ

*za egzemplarz do recenzji i możliwość objęcia tej powieści patronatem dziękuję Wydawnictwu Moondrive