in Books

„Ósme życie (dla Brilki)” Tom I – Nino Haratischwili

at
osme-zycie-dla-brilki-nino-haratischwili

dsc_2725

“Początek XX wieku. Mroźna zima. Na świat przychodzi Stazja, córka najsłynniejszego w carskiej Rosji gruzińskiego wytwórcy czekolady. Wraz ze Stazją i kolejnymi pokoleniami rodziny Jaszich zanurz się w gąszcz historii najkrwawszego ze stuleci.

Od pierwszej wojny światowej przez rewolucję październikową i drugą wojnę światową do początku XXI wieku. Od gruzińskich wybrzeży Morza Czarnego po Berlin, Paryż i Londyn.”

Lubicie rodzinne sagi? Ja od niedawna bardzo. A gdy jeszcze powieść rozgrywa się w ciekawym kraju i przedstawia inną kulturę, więcej niż prawdopodobne, że będę nią zachwycona. Ósme życie (dla Brilki) to właśnie jedna z takich książek.

Nica Jaszi postanawia opowiedzieć córce swojej siostry, Brilce, historię ich rodziny, poczynając od praprapradziadka, słynnego fabrykanta czekolady. Mężczyzna zna tajny przepis na niezwykły czekoladowy napój, który jest jednak obarczony swego rodzaju klątwą. Jego wypicie wiąże się z nieszczęściem, a osoba, która skosztuje tej ambrozji, będzie wciąż domagać się więcej. Swój przepis fabrykant przekazuje w tajemnicy jednej ze swych córek – Stazji. Czekolada przeplata się z losami kolejnych członków rodziny Jaszich. Poznajemy losy Stazji, jej męża i dzieci, jej sióstr i przyjaciół. Przeżywamy z nimi jedną wojnę, drugą, opanowanie przez komunistów Gruzji; momenty radości i smutku, miłości i nienawiści.

Historii rodu Jaszich nie poznajemy od razu w całości – zostaje nam ona dozowana. Powieść została podzielona na tomy, pierwszy z nich kończy się mniej więcej w latach 50. XX w. Po skończeniu go czułam ogromny niedosyt, na szczęście już został wydany tom drugi i mam w planach niedługo go nabyć. Opowieść napisana przez Nino Haratischwili jest magiczna, ale jednocześnie tak realistyczna, że ciężko nie zastanawiać się, czy pisarka przedstawiła prawdziwą historię. Książkę czyta się jednym tchem. Losy Stazji a później jej dzieci fascynują i wciągają czytelnika coraz bardziej z każdą kolejną stroną. Haratischwili pokazała tragedię wojny, ale również ogromną potrzebę kochania w tamtych czasach i odwagę ludzi, którzy dla miłości byli w stanie wiele znieść.

Ósme życie (dla Brilki) to niezwykła książka. Piękna opowieść przeplatająca się z prawdziwą tragedią wojny i biedy. Choć jakiś czas temu wspominałam, że tematyka drugiej wojny światowej mocno mnie już przytłacza, tutaj opisana jest z nieco innej perspektywy – perspektywy Rosji radzieckiej i podległych jej krajów.

Gwarantuję, że będziecie tą książką oczarowani. Ogromnie polecam!  

 

Werdykt TO READ!!!

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Mam tę książkę na oku odkąd wspomniała o niej Ania Dziewit – Meller na Bukbuku. Jakby cię interesowało, to przeprowadziła też wywiad z autorką.

    • Dziękuję za informację 🙂 Zaraz zajrzę i poszukam tego wywiadu, bo bardzo chętnie go przeczytam 🙂

      • Albo obejrzę 😉

      • Obejrzysz, bo to video 😀 Zresztą bardzo polecam też inne wywiady i polecanki ksiąek Bukbuka.