in Books, Inne

Bitwa okładek #1 – książki młodzieżowe

at
okladki-polskie-vs-zagraniczne-part-1

Polscy wydawcy coraz częściej korzystają z gotowych okładek oryginalnego wydania zagranicznego, ale zdarza się też, że przygotowują własne projekty. Czasem wychodzi im to lepiej, a czasem… no właśnie. Zapraszam na pierwszy wpis nowego cyklu, w którym będę pokazywała Wam polskie i zagraniczne okładki. Na pierwszy ogień idą książki młodzieżowe 🙂 Które Waszym zdaniem wypadają lepiej?

 

Kto wygrywa tę wojnę? Moim zdaniem zdecydowaniem jest remis, choć polskie okładki niejednokrotnie biją te zagraniczne na głowę 😉

Share:

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Ewelina Ż.

    W większości polskie są dobre. Zagraniczna okładka „Kochając Pana Danielsa” to największa porażka. Grafik płakał jak projektował 😀 .Zapraszam do siebie 🙂 redgirlbooks.blogspot.com

    • Marta Korytkowska

      Niby niewielka różnica, ale polska okładka „Kochając pana Danielsa” jest cudowna, a w zagranicznej krój pisma i te kolory tworzą koszmarek…

  • Połowa lepszych zagranicznych, a druga Polskich, więc… ,,O wiele więcej” zagraniczna jest śliczna. ♥

    • Marta Korytkowska

      Idą łeb w łeb 😀

  • Moim zdaniem polskie okładki są ładniejsze 🙂

  • Polskie okładki są przeważnie o wiele lepsze niż zagraniczne, ten post jest idealnym przykładem. 😀 Ja uwielbiam piękne okładki więc jestem z tego faktu bardzo zadowolona. 😀

    • Marta Korytkowska

      Trzeba przyznać, że mamy w Polsce całkiem dobrych grafików 🙂