in Books

„Nowy wspaniały świat” Aldous Huxley

at

Kolejna pozycja z listy 100 książek BBC (wpis tu) odhaczona. Są takie powieści, których przeczytania nie powinno się odkładać w nieskończoność. Ta zdecydowanie do nich należy. DSC_1822

„Przedstawiona w Nowym wspaniałym świecie wizja przyszłego społeczeństwa, które osiągnęło stan całkowitego zorganizowania i zrealizowało ideał powszechnej szczęśliwości, jest wizją przerażającą. W roku 2541 (czyli w 632 roku nowej „ery Forda”) obywatele Republiki Świata powstają w rezultacie sztucznego zapłodnienia i klonowania. Od niemowlęctwa poddawani są wszechstronnemu psychologicznemu i biologicznemu warunkowaniu – po to, by w wieku dojrzałym stać się cząstkami kastowej społeczności, złożonej z ludzkich automatów pozbawionych wyższych uczuć. Czy ten „nowy wspaniały świat”, w którym dominują seks, prymitywne rozrywki, narkotyk soma, jest tylko zrodzoną w wyobraźni pisarza fantasmagorią?…”

Nie jestem fanką fantastyki. Czytam ją bardzo, bardzo rzadko, może raz na rok. Po powieść Huxleya sięgnęłam ze względu na wspomnianą już listę 100 książek BBC oraz z polecenia koleżanki, która o „Nowym wspaniałym świecie” wspominała mi kilkakrotnie, za każdym razem usilniej zachęcając do przeczytania. Choć fantastyka sama w sobie mnie nie pociąga, już wizja świata za kilkaset lat w typie książki Huxleya jak najbardziej. Jakiś czas temu czytałam „Atlas chmur” i najbardziej podobał mi się właśnie wątek wizji nowej, bardzo rozwiniętej technologicznie cywilizacji.

„Nowy wspaniały świat” to świat wyprany z uczuć. Rozwój cywilizacji doprowadził do tego, że ludzie powstając w wyniku sztucznego zapłodnienia, od pierwsze dnia narodzin są warunkowani do konkretnego zachowania. W nowym świecie nie ma miłości. „Małżeństwo”, „rodzina”, „matka”, „ojciec” to największe wulgaryzmy, które wywołują wzburzenie i niesmak. Jest za to seks bez zobowiązań traktowany jak zabawa, dodatkowa rozrywka.  Jest też soma, lekarstwo na wszystkie „największe” bolączki – wystarczy ją zażyć i odpłynąć w słodki stan nieświadomości. Głównymi bohaterami powieści są Bernard Marks i Lenina Crowne, pracownicy Ośrodka Rozrodu i Warunkowania w Londynie Centralnym. Choć oboje byli warunkowani w dzieciństwie odpowiednio do swojej kasty, Bernard ma wrażenie, że nie pasuje do nowego świata. Jego zachowanie odsuwa go od ludzi, a w pewnym momencie prawie doprowadza do zesłania na Islandię. Bernard ratuje się jednak, sprowadzając z rezerwatu dzikich John’a i jego matkę w ramach eksperymentu. John, początkowo zachwycony nowym światem, z czasem coraz bardziej go nienawidzi…

Książka jest niesamowita! Huxley napisał ją w 1932 roku co jeszcze bardziej robi wrażenie. Wizja nowego świata, wypranego z uczuć, odrzucającego  historię i dziedzictwo przodków, wywołuje ciarki i skłania do refleksji. Cieszę się, że w końcu sięgnęłam po tę powieść. I Was też gorąco zachęcam!

Werdykt: TO READ!!!

Marth