Lubię robić listy, rankingi i podsumowania, więc, jak możecie się domyślać, czekałam na możliwość wyłonienia najlepszych książek tego roku. Nie będę miała z tym raczej większego problemu, bo kiedy myślę o zwycięzcach, do głowy od razu przychodzi mi kilka tytułów.

Ubiegłorocznych laureatów możecie sprawdzić TU.  Rok temu wytypowałam najlepsze książki w sześciu kategoriach, tym razem będzie ich jednak trochę więcej. Mam wrażenie, że to był naprawdę udany rok, czytelniczo, ale i w prywatnym życiu. Jakie książki skradły moje serce w 2018 roku? Gotowi? No to zaczynamy.


LITERATURA PIĘKNA ZAGRANICZNA

«Wielka samotność» Kristin Hannah


O tym, że to mój absolutny faworyt, mówiłam i pisałam już od kilku miesięcy. «Słowik», poprzednia książka autorki, chociaż bym dobry, nie zachwycił mnie tak, jak właśnie «Wielka samotność». Kristin Hannah nie ma litości dla swoich czytelników, ale i bohaterów. Ta książka to prawdziwy kalejdoskop emocji i po lekturze czułam się, jakby przejechał po mnie walec. Mam wrażenie, że o tej powieści było zbyt cicho w mediach, bo zdecydowanie zasługuje na spory szum wokół siebie. Piękna, przejmująca, tragiczna.


LITERATURA PIĘKNA POLSKA

«Latawiec z betonu» Monika Milewska


Nie spodziewałam się wiele po tej książce. Propozycję egzemplarza do recenzji dostałam od wydawnictwa, o którym wcześniej nie słyszałam, tak samo o autorce. Uwielbiam takie pozytywne zaskoczenia, bo «Latawiec z betonu» okazał się być fantastycznie napisany, a pomysł na tę książkę – główny bohater, projektant tego budynku, wędruje po słynnym gdańskim falowcu, a każda klatka i każde mieszkanie to inny rok – oryginalny i zaskakująco dobry. Nie wiem, czy nie oceniłam na Lubimy czytać wyżej jakiejś innej książki polskiego autora, ale ta zdecydowanie najbardziej utkwiła mi w pamięci, więc zasługuje na wyróżnienie.


LITERATURA OBYCZAJOWA

«Całe miasto o tym mówi» Fannie Flagg


Zaskoczyło mnie, jak bardzo pokochałam «Całe miasto o tym mówi», bo kultowe «Smażone zielone pomidory» nie do końca wpisały się w mój gust. Jednak miasteczko Elmwood Springs i jego mieszkańcy okazali się być tak cudowni, że dosłownie popłakałam się, czytając ostatnią stronę powieści (ale niestety musiałam robić to dyskretnie, bo akurat jechałam wtedy pociągiem). Było mi niezwykle smutno, że to już koniec, że muszę już pożegnać tych wspaniałych, kochanych bohaterów. Czułam się dokładnie tak samo, jak oglądając ostatni odcinek serialu Przyjaciele. Kiedyś na pewno wrócę do tej historii.


THRILLER/KRYMINAŁ/SENSACJA

«W żywe oczy» JP Delaney


JP Delaney zachwycił mnie swoją poprzednią książką, «Lokatorką», i byłam bardzo ciekawa, czy wysoką poprzeczkę, którą sobie ustawił, będzie w stanie przeskoczyć. Przeskoczył, i to tak wysoko, jak nawet mi się nie śniło. «W żywe oczy» okazało się niesamowicie trzymającym w napięciu, fantastycznie skonstruowanym thrillerem, od którego ciężko było mi się oderwać. Autor umiejętnie wodzi czytelnika za nos, a jego pomysł na zabawę kontrowersyjną poezją Charlesa Baudelaire’a budzi mój ogromny podziw. Delaney zdeklasował w tym roku konkurencję i już nie mogę doczekać się kolejnej powieści tego autora.

W żywe oczy - JP Delaney


DYSTOPIA

«Wyspa» Sigríður Hagalín Björnsdóttir


Dystopie, które ja czyta, to dla mnie specyficzny gatunek fantastyki. Podchodzą bardziej pod literaturę piękną, niż science fiction, dlatego postanowiłam wyodrębnić je jako osobną kategorię. Przeczytałam w tym roku cztery czy pięć dystopii i jedna na tyle zapadła mi w pamięć, że muszę ją wyróżnić. «Wyspa» to wizja Islandii, która nagle zostaje odcięta od świata – brak łączności internetowej, telefonicznej, radiowej sprawia, że rząd musi poradzić sobie z narastającym kryzysem. Björnsdóttir poruszyła bardzo ciekawy temat, a co najlepsze (albo najgorsze), przedstawiła wizję, która rzeczywiście mogłaby się spełnić. Jak nie lubię myśleć o końcu świata, tak książki o tej tematyce uwielbiam.


LITERATURA MŁODZIEŻOWA/YOUNG ADULT

«Geekerella» Ashley Poston


Nie planowałam sięgać po ten tytuł. Moje ograniczanie młodzieżówek do minimum nadal jest w toku i «Geekerella» była raczej na straconej pozycji. Widziałam jednak tyle zachwytów nad tą książką, że poległam i po nią sięgnęłam. I to było jak powrót do czasów nastoletnich, kiedy oglądałam masę młodzieżowych filmów, w tym m.in. kilka retellingów Kopciuszka. Słodka, urocza historia, która niesamowicie mnie wciągnęła i pozwoliła wrócić myślami do tego okresu w moim życiu, bardzo miło przeze mnie wspominanego.

Geekerella - Ashley Poston


FANTASTYKA MŁODZIEŻOWA

«Marzyciel. Strange the Dreamer» Laini Taylor


Z fantastyką, a dokładniej fantasy, mam taki problem, że zawsze ciężko wchodzi mi się w nowy, wykreowany przez autora, świat. Zazwyczaj pierwsze 50 stron takiej książki to istna męczarnia, nie inaczej było w przypadku «Marzyciela». Jednak już od samego początku w fotel wbił mnie niesamowity styl autorki, przepiękny język, jakim jej książka została napisania. Wielkie ukłony dla tłumacza, Bartosza Czartoryskiego, bo przełożenie tej powieści z języka angielskiego na polski musiało kosztować sporo pracy. Jednak nie sam styl wyróżnia tę książkę, ale także fabuła, pomysł na przenikanie się jawy i snu. No i główny bohater, Lazlo Strange, młody bibliotekarz wiedzący, jaka siła tkwi w książkach. Absolutnie jedna z najlepszych powieści w tej kategorii, jakie w życiu czytałam.


LITERATURA DZIECIĘCA I MŁODZIEŻOWA

«Cudowny chłopak» R.J. Palacio


Do znudzenia będę powtarzać, że «Cudowny chłopak» to książka, która powinna być lekturą obowiązkową dla dzieci w podstawówce, ale także dla dorosłych, którzy mają problem z tolerancją. Ja sama wiele z tej historii wyniosłam, chociaż wydawało mi się, że raczej niewiele mogę sobie zarzucić. Piękna, wzruszająca opowieść o chłopcu, który nie ma wpływu na to, jak wygląda. Jest wspaniałym, inteligentnym dzieckiem, ale przecież większość z nas ocenia po okładce. Ewidentnie potrzeba nam więcej taki powieści. I chociaż to kategoria taka, a nie inna, «Cudowny chłopak» jest absolutnie dla każdego, bez względu na wiek.

Cudowny chłopak i ja, 365 dni cudowności - R.J. Palacio


LITERATURA POPULARNONAUKOWA

«Już nie żyjesz» Cody Cassidy, Paul Doherty


Uwielbiam książki, które czegoś uczą, ale poprzez śmiech i zabawę. «Już nie żyjesz» to bardzo niepoważny zbiór ciekawostek z różnych dziedzin nauki. Autorzy przekazują nam wiedzę, wyjaśniając, jak wyglądałaby nasza śmierć w różnych ekstremalnych i niekiedy ciężkich do wyobrażenia sytuacjach. Co by się stało, gdybyśmy wybili okno w samolocie na wysokości 10 000 metrów? Jak wyglądałaby nasza śmierć z powodu spływu w beczce wodospadem Niagara? Czy wyjścia na Księżyc bez skafandra ochronnego dałoby się przeżyć? Fantastyczna, pełna wiedzy przekazanej w humorystyczny sposób książka, która będzie świetnym prezentem nawet dla osób twierdzących, że literatura popularnonaukowa jest nudna.


REPORTAŻ

«Cena nieważkości. Kulisy lotu Polaka w kosmos» Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski


Spodziewałam się biografii Mirosława Hermaszewskiego, a dostałam fantastyczny reportaż zawierający nie tylko historię, jak do tego lotu doszło, ale również omawiający ówczesną sytuację polityczną, gospodarczą czy kulturową. Kortko i Pietraszewski fantastycznie omawiają temat z różnych stron, dzięki czemu mamy pełny obraz, bez żadnych dziur, które byłyby szczególnie dotkliwe dla osób urodzonych już po upadku komunizmu. Świetna książka i mój ulubieniec w tej kategorii, chociaż przeczytałam też kilka innych naprawdę świetnych reportaży.

Cena nieważkości. Kulisy lotu Polaka w kosmos - Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski

Jestem ciekawa, czy zgadzacie się ze mną w którychś kategoriach i czy jakieś wymienione przeze mnie tytuły też zostały waszymi tegorocznymi ulubieńcami. Koniecznie dajcie znać 🙂