in Books

„Naczelne z Park Avenue” – Wednesday Martin

at
naczelne-z-park-avenue-wednesday-martin

dsc_2687

Kiedy autorka tej książki wraz z mężem i synkiem przeprowadziła się z zachodniego na wschodni Manhattan, sądziła, że zmienia jedynie adres. Okazało się jednak, że trafiła do całkowicie odmiennej kultury.

Nagle otoczyło ją plemię bajecznie bogatych, eleganckich kobiet, których świat opierał się na ścisłej hierarchii. Choć w pierwszej chwili instynkt podpowiadał jej ucieczkę, postanowiła walczyć. Aby zrozumieć zasady działania społeczności, w której się znalazła, i wreszcie odnaleźć w niej dla siebie miejsce, wykorzystała swoją znajomość antropologii.

Z uwagą obserwowała rytuały godowe mieszkanek Upper East Side, walkę o dominację w stadzie, sezonową migrację w kierunku kurortów i rytualne dbanie o ciało. Piła eliksiry, którym jej otoczenie przypisywało niezwykłe właściwości, takie jak koktajl z jarmużu, a także uległa pragnieniu posiadania fetysza w postaci słynnej torebki.

Dzięki jej spostrzeżeniom i poczuciu humoru Naczelne z Park Avenue to opowieść o świecie z pierwszych stron kolorowych magazynów, którą czyta się z równą fascynacją, co najlepsze reportaże podróżnicze z najodleglejszych krańców Afryki czy Azji.”

Nowy Jork i burżuazja z górnego Manhattanu – brzmi trochę jak Gossip Girl, choć tutaj mamy inny target wiekowy. Jak wygląda życie bogatej matki w Nowym Jorku i czy rzeczywiście górny Manhattan różni się aż tak bardzo od dolnego?

Książka zaczęła się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Martin w prześmiewczy sposób opisała charakterystykę badanego “plemiona”: wygląd jego środowiska, pochodzenie mieszkańców, organizację wyspy itd., a wszystko przedstawione w taki sposób, jakby opowiadała o grupie szympansów. Nie dało się czytać tego fragmentu, nie wyobrażając sobie jednocześnie, jak czyta to Krystyna Czubówna. Miałam nadzieję, że cała książka zostanie utrzymana w takim stylu, ale później robi się już nieco poważniej, choć mnogość absurdów nadrabia.

Martin, z wykształcenia antropolog, w Naczelnych z Park Avenue opisuje różne charakterystyczne zachowania matek z Upper East Side, porównując je z zachowaniem samic pawianów, szympansów, goryli. Szokujące, że tak wiele z nich jest do siebie podobnych. Muszę przyznać, że to naprawdę interesujący, świeży i oryginalny temat na badania. Pisarka uczciwie opisuje pozytywne i negatywne cechy poznanych kobiet, dzieląc się własnymi doświadczeniami i spostrzeżeniami jako matka.

Naczelne czyta się świetnie, ale cały czas w głowie kołatała mi się myśl, jak bardzo można oszaleć na punkcie swoich dzieci i jak ogromny wpływ ma presja ze strony innych rodziców. Być może kiedyś to zrozumiem, na razie jest to dla mnie zupełnie niepojęte.

 

Werdykt: TO READ

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Znak Literanova

 

Share:

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Na pewno przeczytam 🙂 fascynuję się kulturą amerykańską, więc jak dla mnie to obowiązkowa pozycja 🙂 w dodatku twoja recenzja bardzo zachęca 🙂

    • Też lubię książki na temat kultury amerykańskiej, i choć temat „Naczelnych” jest niecodzienny, zdecydowanie warto go zgłębić 🙂