in Books

„Mówiąc inaczej” – Paulina Mikuła

at
mowiac-inaczej-paulina-mikula

Nie idź po najmniejszej linii oporu i weź że tą książkę na tapetę – bynajmniej, nie pożałujesz!

Jeśli w powyższym zdaniu nie znalazłeś co najmniej trzech błędów, ta książka jest dla Ciebie!

Paulina rozwiewa wątpliwości językowe i pokazuje, że nauka poprawnej polszczyzny może być doskonałą rozrywką. W książce autorki internetowego vloga znajdziesz jeszcze więcej nowych, zabawnych i prostych sposobów na zapamiętanie zasad poprawnej polszczyzny.”

Z powodu głuchoty, jak można się domyślić, nie jestem fanką vlogów. Brak napisów powoduje, że ich treść jest dla mnie niestety niedostępna. Nie słyszałam więc wcześniej o Paulinie Mikule i jej internetowym programie Mówiąc inaczej, jednak jej książka od razu mnie zainteresowała. Język polski i jego zasady poprawnego pisania i mówienia są obecne w moim życiu niemalże cały czas – moja mama i mój M. są polonistami, moje studia także wymagają dobrej znajomości języka ojczystego. Czy książka odkryła przede mną jakieś nieznane wcześniej zasady?

Paulina Mikuła, nazwana na okładce swojej książki nauczycielką polskiego, o jakiej zawsze marzyłeś, nie uważa się za ekspertkę i językoznawczynię. Jest absolwentką Wydziału Polonistyki na Uniwersytecie Warszawskiem, więc język polski odgrywa w jej życiu istotne znaczenie. Do założenia własnego kanału na Youtube namówił ją Radek Kotarski. O czym innym mogłaby nagrywać, jak nie o poprawności językowej? W książce przedstawia najczęściej popełniane błędy i stara się w przystępny sposób wyjaśnić nam, czemu powinniśmy mówić/pisać tak, a nie inaczej. Pojawiają się podstawowe tematy, jak ortografia i interpunkcja, ale przeczytamy także o różnicy między wulgaryzmami a przekleństwami, o związkach frazeologicznych czy o mowie potocznej i regionalnej. Wszystko to napisane jest przystępnym językiem, który sprawia, że książka w zamierzeniu ma być lekka, a “lekcje” dużo przyjemniejsze, niż w szkole.

Zaczynają czytać Mówiąc inaczej, byłam bardzo ciekawa, czy dowiem się czegoś nowego. Nie jest to łatwe, gdy całe życie mama polonistka poprawia Cię na każdym kroku, a potem to samo masz ze swoim chłopakiem 😉 Okazało się jednak, że Paulina Mikuła poruszyła kilka nowych dla mnie tematów, jak np. różnica między wulgaryzmami i przeklinaniem (dla mnie zawsze obydwa pojęcia znaczyły to samo) oraz regionalizmy, które w moim odczuciu były błędami, przyprawiającymi o zgrzytanie zębów. Jednak wiele rzeczy opisanych w książce było dla mnie oczywistych od dawna: różnica między bynajmniej a przynajmniej, wziąść (braść?), włączać nie włanczać (gdyż mamy włącznik nie włancznik) itd. Na duży plus odnotowuję niektóre wyjaśnienia poprawnej pisowni poprzez humor, dzięki którym na pewno zapamiętam odmianę słów, z którymi wcześniej miałam problem.

Aby książka była przystępna dla czytelników, Mikuła rezygnuje z języka wzorcowego na rzecz mowy potocznej. W zamierzeniu ma to znieść dystans między nami a autorką, sprawić, żebyśmy czuli się zrelaksowani, kiedy okazuje się, że całe życie mówiliśmy źle. Przyznam jednak, że czułam zgrzyt, czytają książkę o poprawnej polszczyźnie, kiedy sama autorka wyraża się tak, jak w rozmowie z koleżanką na kawie. Rozumiem intencje, ale jednak od książek wymagam czegoś więcej i dopasowany język jest dla mnie ogromnie ważny. Wiem, że jeśli chcę poczytać poważne dzieła językoznawców, zawsze mogę sięgnąć po literaturę profesorów Markowskiego, Miodka, Bralczyka czy Bańko, ale mimo wszystko uważam, że Mikuła mogła nieco staranniej dobierać słownictwo.

Podsumowując: książka na pewno nie jest dla polonistów i ludzi, dla których poprawność językowa nie jest zagadką. Czytało mi się ją jednak bardzo przyjemnie i mogłam zweryfikować, czy błędy, które popełniałam jeszcze jakiś czas temu, są szerzej popełniane, czy tylko ja byłam taka niedouczona. Dla odmóżdżenia się jak najbardziej polecam. Jeśli jednak wymagacie od Mówiąc inaczej czegoś więcej, możecie się zawieść.

Werdykt: TO READ

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Znak Literanowa

Share:

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Ania

    Z wszystkich książek wydanych przez blogerów/vlogerów – to jest jedyna, którą chciałabym przeczytać. Ale chyba przejrzę ją najpierw np. w bibliotece, bo chyba też mi będzie zgrzytał nieformalny język…

    Mogę Ci polecić „Wszystko zależy od przyimka” – czytałam ją już jakiś czas temu, ale pamiętam, że bardzo mi się podobała – jest napisana w formie rozmowy i język nieformalny jest w użyciu, ale wyszło bardzo naturalnie, nienachalnie. Warto przeczytać! 🙂

    • Dzięki za polecenie, przyjrzę jej się kiedyś w księgarni 🙂