in Books

„Miłość w czasach zagłady” – Hanni Munzer

at
milosc-w-czasach-zaglady-h

 

“Kiedy Elisabeth Malpran chcąc ratować rodzinę, wiąże się z SS-Obersturmbannfuhrerem Albrechtem Brunnmannem, nie wie jeszcze, że zawiera pakt z diabłem… Pakt, który położy się cieniem na życiu jej córki.

Młoda amerykanka Felicity poszukując w Rzymie matki, natyka się na mroczną historię swojej rodziny. Aby ją wyjaśnić, musi się cofnąć do najbardziej ponurego rozdziału dwudziestowiecznej historii i poznać dramatyczne losy swojej prababki – słynnej śpiewaczki operowej Elisabeth Malpran i jej córki Debory. Splot miłości, winy i pojednania zniszczył obie kobiety i przez pokolenia rzucił cień także na życie Felicity.”

Swego czasu miałam przesyt książek z akcją rozgrywającą się w czasie wojny, ale tego tematu chyba nie da się uniknąć. Zwłaszcza, gdy na rynku pojawiają się książki, które mimo wszystko kuszą ciekawą historią. Miłość w czasach zagłady to jedna z nich i postanowiłam zerwać dla niej postanowienie nie czytania już beletrystyki, w której historia osadzona jest w II wojnie światowej.

Ile w stanie jest zrobić kobieta, aby ocalić najbliższych? Elisabeth Malpran i jej córka Debora, główne bohaterki powieści, stwarzają pozory kobiet głupiutkich, ale w rzeczywistości gotowe były zrobić wszystko dla swoich najbliższych, nawet zaprzedać duszę diabłu. Druga wojna światowa nie oszczędziła ich rodziny. Gustav Berchinger, żydowski lekarz z Monachium, zniknął bez śladu w czasie wyjazdu do Zurychu na początku wojny. Elisabeth, jego żona, została sama z dwójką dzieci. Planowane przez nią kolejne ucieczki nie dochodzą do skutku i kobieta zmuszona jest związać się z niemieckim oficerem SS. Ta decyzja wpłynie znacząco na życie całej rodziny, a zwłaszcza Debory, pierworodnej córki Elisabeth i Gustawa.     

Miłość w czasach zagłady pokazuje jednocześnie delikatność kobiecej natury i jej siłę oraz odwagę, gdy wymaga tego sytuacja. Autorka na tło akcji swojej książki wybrała trudny i okrutny temat wojny i holokaustu, kiedy miłość do bliźnich jest potępiana i karcona. W powieści to uczucie ma różne oblicza a tytułowe czasy zagłady nie dla każdego okazują się takimi być.

Mimo trudnego tematu zdarzają się też fragmenty humorystyczne, rozładowujące napięcie. Można odnieść wrażenie, że autorka nie chciała całkowicie przygnieść czytelnika ciężarem czasów, w których rozgrywa się powieść, oraz przeżyć bohaterów. Munzer napisała powieść ciekawą i wciągającą, ale nie przytłaczającą. Muszę jednak przyznać, że brakowało mi nieco ostrzejszego tonu i “tupnięcia nogą”. Wspomniany już humor niekiedy mnie irytował, wydawał się niepasujący, wymuszony.

Książka jest fantastyczna i czytało mi się bardzo szybko. Jedyne zastrzeżenia (oprócz tego o ostrzejszym tonie) jakie mogę jeszcze mieć, to początek i koniec powieści. Wtrącenie wątku Felicity i jej matki uważam za zupełnie bezsensowne. Historia Elisabeth i Debory broni się sama, bez niepotrzebnych dodatków.

Werdykt: TO READ

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.