in Books

„Miłość dobrej kobiety” Alice Munro

at

Choć kalendarzowo mamy jeszcze lato, za oknem już jesiennie. Wybaczcie więc to iście wakacyjne zdjęcie, ale książka towarzyszyła mi właśnie podczas pobytu nad polskim morzem 🙂

DSC_0354

„Osiem opowiadań o kobietach, które muszą sobie radzić z niejednoznacznością własnych uczuć, z wewnętrznymi konfliktami, z rozdźwiękiem między tym, czego chcą, a tym, co muszą. Jest tak z wkraczającą w dorosłość mężatką, która szuka swojego miejsca w życiu, jest tak z młodą kobietą, która przyjeżdża na wakacje do matki, ale nie potrafi z nią wytrzymać, bo ma w sobie zbyt dużo goryczy i żalu. Miłość kobiety przyjmuje rozmaite formy, uczucia matki do córki, dziecka do dorosłego, żony do męża, przyjaciółki do przyjaciółki – Munro pokazuje je wszystkie z niezwykłą wnikliwością, odsłaniając siłę emocji oraz głębię i zawiłość zwyczajnego życia.”

Książki Alice Munro mają niezwykle przyciągające oko okładki. Te kolory, subtelne grafiki… Miałam już dłuższy czas ochotę sięgnąć po jakąś książkę tej pisarki, laureatki Literackiej Nagrody Nobla w 2013 (co dodatkowo mnie zachęcało), ale nie była ona priorytetem na mojej liście. Trochę się więc zeszło, zanim trafiła do mojej biblioteczki. Miłość dobrej kobiety zabrałam na wakacyjny wyjazd nad morze, licząc, że będzie to idealna, lekka lektura, w sam raz na słodkie lenistwo na plaży. Czy książka sprostała moim oczekiwaniom?

W tym momencie, jak to zwykle bywa w moich recenzjach, powinnam przybliżyć wam fabułę, ale tym razem tak nie zrobię, bo moim zdaniem nie ma to sensu. Książka zupełnie nie trafiła w mój gust. Z ośmiu opowiadań podobały mi się jako tako może dwa? W większości historii zupełnie nie widziałam sensu. Czym kierowała się pisarka w ich tworzeniu? Co w ogóle chciała nam przedstawić? Dlaczego historia idzie właśnie w tym kierunku? Brakowało mi często jakiegokolwiek sensu, jakiejś puenty, wyjaśnienia, czemu jedna z bohaterek zdradza męża i odchodzi do kochanka, zostawiając swoje córki? Czemu opisane jest to tak, jakby w ogóle jej to nie obeszło? Czemu kobieta, która pielęgnowała w ostatnim stadium choroby żonę swojego szkolnego kolegi, w pokręcony sposób (bo zachęcając go do wspólnego wypłynięcia łódką na jezioro) chce namówić mężczyznę do przyznania się do winy? O co chodzi pewnej nastolatce, kiedy po pobycie u ojca wraca do matki i zakłada suknię ślubną ich sąsiadki i przyjaciółki? Mogłabym tak jeszcze pytać i pytać…

Munro dostała Nobla w 2013 roku. Miłość dobrej kobiety została wydana w 1998 r. więc może pisarka nie miała wtedy jeszcze takiego kunsztu literackiego. Albo po prostu ja nie potrafię go docenić. Opisane przez nią historię i bohaterowie zupełnie mnie nie porwały, niejednokrotnie miałam więcej pytań, niż przyjemności z czytania. Wydaje mi się też, że sama Kanada nie jest dla mnie pociągającym miejscem i to również zaważyło na opinii o opowieściach pisarki. Nie sięgnę już raczej po jej książkę, chyba, że jakaś okładka wyjątkowo mnie przyciągnie (a niestety okładki bardzo często decydują u mnie o chęci kupna danej książki).

No cóż… Nie wszystkie książki muszą trafiać w nasz gust, prawda?

Werdykt: NOT TO READ

Share:

Marth