in Books

„Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” Stieg Larsson

at

Wiem wiem, mam mocno opóźniony zapłon i wiele popularnych książek x czasu temu czytam dopiero teraz. Lepiej jednak późno niż wcale, prawda? 🙂DSC_1804

„Dziennikarz finansowy i wydawca magazynu Millennium Mikael Blomkvist ma przyjrzeć się kryminalnej sprawie sprzed czterdziestu lat, kiedy to bez śladu zniknęła Harriet Vanger. Do pomocy dostaje Lisbeth Salander, młodą, intrygującą outsiderkę i utalentowaną hackerkę. Blomkvist i Salander tworzą fantastyczny team. Wspólnie szybko wpadają na trop mrocznej i krwawej historii rodzinnej.”

Trylogia Millennium zapoczątkowała w Polsce boom na kryminały skandynawskie. Nie do końca byłam do nich przekonana, nie lubię wylewającej się przemocy, brutalności, trudnych tematów. Klasyczne kryminały Christie czy Doyla tego nie mają, ze skandynawskimi jest już trochę gorzej. Długo się broniłam przed Millennium, ale kiedy już nawet przyjaciółki zaczęły mi zachwalać książki Larssona nie miałam wyjścia i sięgnęłam po „Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet”. I przepadłam.

Mikaela Blomkvista poznajemy w chwili, gdy przegrywa głośną sprawę sądową o zniesławienie przemysłowca Hansa-Erica Wennerstroma. Mężczyzna, aby ratować czasopismo  Millennium, postanawia na jakiś czas je opuścić. W tym samym czasie dostaje ofertę od Henrika Vangera na napisanie kroniki rodzinnej Vangerów i rozwikłaniu zagadki zniknięcia Harriet Vanger sprzed niemalże 40 lat. Blomkvist przyjmuje zlecenie, choć od początku nie wierzy, że będzie w stanie do czegokolwiek dojść. Okazuje się jednak, że trafia na coraz więcej śladów istotnych dla śledztwa. Aby móc je rozwinąć, przyjmuje do pomocy młodą i zbuntowaną Lisbeth Salander. Lisbeth, choć nieufna w stosunku do ludzi, nawiązuje z Mikaelem nić porozumienia, dzięki czemu obydwoje szybko rozwikłują sprawę.

Jestem zachwycona! Początkowo nie widziałam sensu w opisywaniu tylu szczegółów, ale z czasem zrozumiałam, że w tej książce wszystko jest przemyślane i każdy element ma istotne znaczenie dla całej opowieści. Z rozdziału na rozdział powieść coraz bardziej mnie wciągała, a części 3 i 4 dosłownie połknęłam. Postać zbuntowanej Lisbeth jest fantastycznie ekscentryczna i od razu ją polubiłam; razem z Mikaelem tworzą świetny duet. W kolejce do przeczytania czekają na mnie dwa kolejne tomy Millennium, ale nie jestem pewna, czy sięgnę jeszcze po coś z czarnej serii. Choć powieść Larssona jest genialna i czyta się fantastycznie, nie wiem, czy dalej chcę czytać o skandynawskiej brutalności.

Werdykt: TO READ!!!

Marth