in Books, Thriller psychologiczny

„Margo” – Tarryn Fisher

at
margo-tarryn-fisher

Po bardzo słabym «Never never» sądziłam, że nie sięgnę już więcej po książki Tarryn Fisher. Potem jednak zaryzykowałam z «Bad mommy», które ogromnie mi się podobało i które pochłonęłam w jeden dzień. Chociaż «Margo» została wydana przez wydawnictwo SQN jako pierwsza z trzech thrillerów psychologicznych Fisher, ja przeczytałam ją na końcu. I chyba bardzo dobrze zrobiłam.

Margo żyje w zaściankowym miasteczku i dzielnicy zapomnianej przez Boga. Otaczają ją narkotyki, patologia i przemoc, a jej własna matka od lat nie wychodzi z domu, który dziewczyna nazywa pożeraczem. Kiedy ginie 7-letnia dziewczynka, Margo szuka sprawcy, aby móc wymierzyć sprawiedliwość w myśl zasady “oko za oko”. Okazuje się, że to dopiero początek jej walki ze złem…

«Margo» została wydana przez wydawnictwo SQN jako pierwsza, ale jak przeczytałam u ebookoholic, nie jest to dobra kolejność. Karolina radziła, żeby zacząć od naszego wspólnego patronatu, czyli «Ciemnej strony», ponieważ historia Margo w pewnym momencie łączy się z losami Senny, bohaterki «Mud Vein». Lubię takie smaczki, cieszę się więc, że posłuchałam jej i po «Margo» sięgnęłam na końcu. Cieszę się też z innego powodu.

Historia mieszkanki ponurego Bone jest mroczna i… pokręcona. Wszystkie trzy thrillery psychologiczne Fisher («Bad mommy», «Mud Vein», «Margo») sprawiają, że po lekturze czytelnik zastanawia się, skąd autorka bierze te chore pomysły i co siedzi jej w głowie, ale «Margo» jest chyba najgorsza i najdziwniejsza ze wszystkich. Jest też najmroczniejsza i zero w niej jakiegokolwiek piękna. Podczas lektury czułam się tak, jak bym weszła do jakiegoś szarego świata całkowicie pozbawionego pozytywnych uczuć. I właśnie to sprawia, że to nie będzie moja ulubiona powieść Tarryn Fisher. Cieszę się więc, że nie sięgnęłam po nią, jako pierwszą, ponieważ mając w pamięci jeszcze okropne «Never never», nie dałabym autorce już trzeciej szansy.

Nie chcę przez to powiedzieć, że «Margo» jest zła. To mocny i dobry thriller psychologiczny, a po lekturze zupełnie nie wiedziałam, co w końcu jest prawdą, a co jedynie wytworem chorej wyobraźni głównej bohaterki. Jest to jednak tak mroczna i przygnębiająca książka, że wysysa z czytelnika całą pozytywną energię.

 

Jeśli więc zastanawiacie się nad lekturą tej powieści, zdecydowanie najpierw sięgnijcie po «Ciemną stronę», bo wtedy, nawet jeśli tak jak mnie, «Margo» was przytłoczy, będziecie mieli małą satysfakcję, że rozumienie wspólny wątek łączący te dwie powieści.

 

Werdykt: TO READ

*za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu SQN

 

NA SKRÓTY

«Margo» to kolejny mroczny thriller psychologiczny Tarryn Fisher, po lekturze którego czytelnik zaczyna się zastanawiać, skąd autorka bierze takie chore pomysły. To mocno niepokojąca powieść, ale jest tak pozbawiona jakichkolwiek pozytywnych uczuć, że po przeczytaniu jej czułam się wyprana z pozytywnej energii. To dobra książka, ale zdecydowanie najmniej mi się podobała z trójki thrillerów Fisher (mowa o «Margo», «Bad mommy» i «Mud Vein»)

Marth

Marth. Studentka bibliotekoznawstwa ze ścieżką edytorską, zakochana w książkach po uszy. Na dodatek kociara. Ten blog to miejsce, w którym może dzielić się swoją pasją.

  • Kurczę, zaciekawiłaś mnie. Nie znam książek autorki, ale ciekawi mnie, to „wypranie z pozytywnej energii” 🙂